Liga Mistrzów | 2009-01-22 23:30:48 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: siatka.org
Przez trzy lata Brook Billings występował przed częstochowską publicznością. Przed sezonem zmienił barwy klubowe i przeszedł do tureckiego Fenerbahce Stambuł. W ubiegłą środę ponownie zagościł w Częstochowie, tym razem jako rywal akademików w Lidze Mistrzów.
Najlepszy atakujący Pucharu Polski 2008 zapewne powrócił do Turcji w mieszanym nastroju. Cieszyć mógł bowiem fakt awansu do następnej fazy rozgrywek, ale przegrana z akademikami 3:0 już nie.
Co było kluczem do zwycięstwa Częstochowian?
- Nie zagraliśmy dzisiaj najlepiej, ani na tyle dobrze by zwyciężyć. Nie wykorzystaliśmy szansy, którą w pewnym momencie dali nam rywale. Myślę, że zespół, który znajdował się po przeciwnej stronie siatki prezentuje bardzo wysoki poziom, a do spotkania podszedł bardzo emocjonalnie, wkładając sporo serca w grę.
Przed sezonem przeniosłeś cię do Stambułu. Międzyczasie w Częstochowie zaszły spore zmiany. Co wiedziałeś o nowym składzie AZS-u?
- Nowa drużyna spisuje się bardzo dobrze, tak jak np. Piotrek Nowakowski, którego gra jest miła dla oka. Grałem z nim, tak jak z Andrzejem Wroną. To bardzo fajny chłopak, dobry gracz. Cieszyłem się z tego, że mogłem ich zobaczyć, tak jak Wierzbę (przyp. red. Krzysztofa Wierzbowskiego), czy Wojtka Gradowskiego. Wasz nowy libero (przyp. red. Paweł Zatorski) jest fantastyczny, zagrał bardzo dobrze.[/i]
*rozmawiała Patrycja Bytner, więcej w portalu Strefa Siatkówki
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.