Liga Mistrzów | 2009-01-15 17:42:05 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: volley24.pl
Po meczu PGE Skry Bełchatów z mistrzem Grecji porozmawialiśmy z ikoną serbskiej i światowej siatkówki, Andriją Gerićem. Mistrz olimpijski z Sydney, multimedalista mistrzostw Europy i Świata, jeden z najlepszych środkowych bloku ostatniej dekady zdradził nam, iż nie wyklucza gry w polskiej drużynie klubowej.
Andrija, pierwsze pytanie – co było główną przyczyną porażki Twojej drużyny?
- Myślę, iż zrobiliśmy za dużo błędów własnych. Graliśmy podobnie jak w lidze greckiej gdzie poziom jest troszkę niższy. Dzisiaj jednak, w tak ważnym meczu popełniliśmy zbyt wiele błędów. W trzecim secie, który wygraliśmy, serwowaliśmy bardzo dobrze i dzięki temu zwyciężyliśmy w nim. W pozostałych setach, zwłaszcza w pierwszym, mogliśmy wygrać, ale nie kończyliśmy ważnych piłek. Naszym głównym problemem były jednak błędy, które obniżyły poziom naszej gry. Teraz musimy skupić się, aby to zmienić, teoretycznie zwycięstwo nad Iskrą może dać nam jeszcze awans do dalszej fazy, ale musimy grać lepszą siatkówkę, to jest nasz cel.
Właśnie – kto Twoim zdaniem ma największe szanse na awans z tej bardzo ciężkiej grupy?
- Ta grupa jest rzeczywiście bardzo trudno, do końca nie będzie wiadomo, kto awansuje dalej. Wszystkie drużyny mogą awansować i wszystkie mogą jeszcze odpaść. Jeśli wygramy z Rosjanami a Skra przegra w Niemczech – nie wiem dokładnie, jaki to da rezultat (śmiech) – to jest tak trudna grupa, że musimy grać najlepiej jak potrafimy - i jeśli awansujemy będziemy szczęśliwi, jeśli się nie uda – chcemy być zadowoleni z naszej gry, postawy na boisku. Dziś nie jesteśmy.
*rozmawiał Filip Olejniczak, więcej w serwisie volley24.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.