Liga Mistrzów | 2008-12-16 23:14:19 | Nadesłał: Artur Jaryczewski | Źrodlo: inf. własna
Siatkarki pilskiego Farmutilu pokonały 3:1 drużynę Dela Martinus Amstelveen w spotkaniu czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Tym samym podopieczne Jerzego Matlaka odniosły swoje pierwsze zwycięstwo w grupie D.
Spotkanie rozpoczęło się od gry punkt za punkt obu zespołów, ale tylko do stanu 2:2. Od tego wyniku pilanki zaczęły zarysowywać swoją przewagę. Przede wszystkim dzięki bardzo dobrym zagrywkom, które niejednokrotnie odrzucały holenderki od siatki. Na pierwszą przerwę techniczną obie drużyny schodziły przy stanie 8:5 dla gospodyń po ataku z lewego skrzydła Teixeiry. Kilka uwag Avitala Selingera i jego podopieczne zdołały zmniejszyć przewagę siatkarek z grodu Staszica do jednego oczka (9:8). Jednak to wszystko, na co było stać Amstelveen w tym secie. Pilanki podrażnione swoim błędami zrewanżowały się holenderką kilkoma zabójczymi serami punktów. Świetnie w polu serwisowym spisywała się Agnieszka Bednarek, która skutecznie zniechęcała do gry przyjmujące rywalek. Na drugiej przerwie technicznej, pilanki prowadziły już 16:9. W dalszej części seta sytuacja nie uległa zmianie. Ataki Hendzel, Kaczorowskiej, Teixeiry czy Kosmatki za każdym razem trafiały w pole rywalek i tym samym gospodynie wygrały pierwszą partię meczu do 12.
Druga odsłona spotkania była nie, co bardziej wyrówna. Do drugiej przerwy technicznej trwała wymiana ciosów. Żaden z zespołów nie mógł osiągnąć większej przewagi niż dwa punkty. Dopiero od stanu 16: 15 podopieczne Jerzego Matlaka zaczęły skrupulatnie odskakiwać od rywalek. Dobra zagrywka, świetne obrony, skuteczne kontry to trzy składniki, które były główną przyczyną takiego stanu rzeczy. Pilanki w końcówce pewnie wypunktowały holenderki wygrywając 25:18.
Trzeci set miał zdecydowanie najbardziej wyrównany przebieg. Przez większość czasu minimalną przewagę miały siatkarki Amstelveen (3:5, 9:11). Holenderki przede wszystkim poprawiły przyjęcie zagrywki, dzięki czemu ułatwiły sprawę swojej rozgrywającej, która zaczęła gubić pilski blok. W tym okresie gry skutecznością błyszczały środkowe Dela Martinusu. Po drugiej przerwie technicznej (13:16) podopieczne trenera Matlaka zaczęły odrabiać starty. Ponownie skutkować zaczęły te elementy, które dawały zwycięstwa w poprzednich setach. Gospodynią udało się doprowadzić do remisu po 23 a po skutecznym bloku Mileny Sadurek pilanki miały pierwszą piłkę meczową. Jednak jej nie wykorzystały podobnie jak następnej a po autowym ataku Aleny Hendzel było już 27:25 dla holenderek.
Czwarta partia meczu od początku do końca toczyła się pod dyktando gospodyń, które nie załamały się po przegraniu trzeciego seta. Bardzo dobrze spisywała się Agnieszka Bednarek, która była praktycznie nie omylna przez całe spotkanie. Do jej postawy dostosowały się pozostałe koleżanki. Wydaje się także, że w końcu pilanki przestają mieć problemy z przyjęciem zagrywki, ponieważ zarówno Klaudia Kaczorowska jak Michel Teixeira nie popełniły zbyt wielu błędów w tym elemencie. Natomiast holenderki szczególnie w czwartej partii nie błyszczały w obronie, ponieważ co najmniej kilka ataków pilanek leciało bezpośrednio w aut a jednak podopieczne Selingera nieudacznie podbijały je. Siatkarki z grodu Staszica wygrały tego seta do 17 i całe spotkanie 3:1.
Farmutil Piła - Dela Martinus Amstelveen 3:1 (25:12, 25:18, 25:27, 25:17)
Farmutil: Sadurek, Hendzel, Bednarek, Kaczorowska, Teixeira, Kosmatka, Maj (libero), Szczygielska, Kucharska, Kasprów.
Martinus: Weiss, Kruijf, Gruijthuijsen, Wensink, Buijs, Grothues, Schoot (libero), Verweij, Hoevebaars, Oosterveld.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.