Liga Mistrzów | 2008-11-13 18:30:19 | Nadesłał: Kinga Popiołek | Źrodlo: skra.pl
Panathinaikos Ateny przegrał przed własną publicznością z drużyną mistrzów Polski 0:3 w drugiej kolejce Ligi Mistrzów siatkarzy. Bełchatowianie tym samym wciąż mogą liczyć na wyjście z grupy.
Panathinaikos Ateny - Skra Bełchatów 0:3
(16:25, 27:29, 21:25)
Panathinaikos: Depestele, Agamez, Andrae, Herpe, Andreadis, Gerić, Stefanou (L) oraz Chatziantoniou, Kyriazis, Lappas, Psarras
PGE Skra: Falasca, Wlazły, Murek, Bąkiewicz, Pliński, Wnuk, Gacek (L) oraz Dobrowolski, Kurek
W porównaniu z ostatnimi spotkaniami w drużynie Daniela Castellaniego mogliśmy obserwować jedną zmianę w wyjściowej szóstce - Bartosza Kurka zastąpił Michał Bąkiewicz. Popularny "Bąku" błyskawicznie podziękował trenerowi za szansę - mocne zagrywki i pewna gra w ataku sprawiły, że Skra wyszła na prowadzenie 9:15. Pozwoliło to bełchatowianom na bezproblemowe dokończenie tej odsłony. Grecy popełniali proste błędy - często mylili się skrzydłowi, goście zaś spokojnie punktowali rywala, ostatecznie wygrywając 16:25.
Najwięcej emocji dostarczył set drugi. Gra Koniczyn coraz bardziej się zawiązywała, a bełchatowianom zdarzył się jedyny w całym spotkaniu przestój. Od stanu 12:14 drużyna z Aten zdobyła 6 kolejnych punktów. Czteropunktowa zaliczka Greków utrzymywała się do stanu 21:17, kiedy to... powiększył ją Agamez, posyłając atomową zagrywkę. Wtedy też tym samym elementem odpowiedzieli Wlazły i Murek, dzięki którym mieliśmy remis 23:23. W końcówce grecka ekipa nie wykorzystała 3 piłek setowych, drugie podejście wykorzystała z kolei drużyna z Bełchatowa, po "brudnym" asie Bąkiewicza.
Trzecia partia była tylko formalnością. W ataku świetnie spisywał się Dawid Murek, po którego kontrze bełchatowianie wyszli na prowadzenie 14:16. Od tego momentu "Pao" nie zbliżyło się już do ekipy Daniela Castellaniego. Miejscowych pogrążył kolejny as Wlazłego(16:19), a "kropkę nad i" postawił blok na, wprowadzonym w końcówce, Kyriazisie(18:22). Mecz zakończył pewnym atakiem Murek, będący tego dnia liderem w ataku.
Kibice bełchatowskiego klubu odetchnęli z ulgą - Skra zachowała szansę na awans do następnej fazy rozgrywek. Mistrzowie Polski zrehabilitowali się za niepowodzenia ostatnich dni. Bohaterem spotkania został Michał Bąkiewicz - pewny w ataku, zagrywce i przede wszystkim przyjęciu. W ataku swoją wartość raz za razem udowadniał Dawid Murek. Panathinaikos nie jest już tak potężnym zespołem jak przed rokiem, jednak momentami pokazał, że grać w siatkówkę potrafi bardzo dobrze. Słabo spisywali się dziś przyjmujący "Panathy" - eksolsztynianin Bjoern Andrae i Renaud Herpe. Tradycyjnie bezkompromisowy był Agamez, jednak w pojedynkę nie był w stanie zagrozić Skrze. Na pochwałę zasługują także bełchatowscy kibice, którzy po przebyciu 4500 km, niemal w 50 osobowej liczbie dopingowali swoich ulubieńców.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.