Liga Mistrzów | 2008-11-05 21:20:31 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf.własna/legavolley.it/lubevolley.it
Wczoraj walkę w Lidze Mistrzów od zwycięstwa 3:0 rozpoczął aktualny mistrz Włoch - Itas Diatec Trentino z Michałem Winiarskim i Łukaszem Żygadło w składzie. Dziś, pokonując Crvenę Zvezda Belgrad 3:1, do walki w tych rozgrywkach włączył się również klub Sebastiana Świderskiego, zdobywca Pucharu Włoch, Lube Banca Marche Macerata.
Pierwszym rywalem Itasu Diatec Trentino była drużyna ACH Volley BLED. Mistrzowie Italii nie mieli najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Duży wkład w zwycięstwo Itasu mieli Polacy. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Michał Winiarski, który zdobył dla drużyny 10 punktów. Więcej "oczek" zanotował na swoim koncie tylko Kaziyski, który został wybrany MVP spotkania. Szansę gry dostał też drugi występujący w barwach Trento reprezentant Polski - Łukasz Żygadło. Polski rozgrywający, będąc zmiennikiem słynnego Nikoli Grbica, nie ma łatwego zadania, jednak w spotkaniu ze Słoweńcami spisał się wyśmienicie. Warto tu zaznaczyć, że to Polacy zakończyli spotkanie - punktowy blok Żygadły dał Itasowi piłkę meczową, którą już w kolejnej akcji, atakując z szóstej strefy, wykorzystał Winiarski.
Jeśli chodzi o przebieg meczu, to było to raczej jednostronne widowisko. Włosi od początku narzucili rywalom swój rytm gry i wypracowali znaczną przewagę punktową, którą bezpiecznie dowieźli do końca pierwszej partii. Początek drugiej odsłony był już bardziej wyrównany, Słoweńcy długo nie pozwolili rywalom odskoczyć. Przy stanie 11:9 w polu zagrywki Itasu stanął Matey Kaziyski, który popisał się asem serwisowym. W poczynania gości wkradła się nerwowość, zaczęły mnożyć się błędy własne i chwilę potem na tablicy wyników widniał już rezultat 19:13 dla mistrzów Italii. Goście ze Słowenii nie mieli już nic do powiedzenia w tej partii.
W trzej partii od początku na boisku oglądaliśmy Łukasza Żygadłę, który w poprzednich setach pojawiał się dopiero w końcówkach. Zmiana na pozycji rozgrywającego w szeregach Itasu nie ułatwiła gry rywalom - wręcz przeciwnie. Podopieczni Radostina Stoytcheva bardzo szybko wyszli na prowadzenie 8:3, 12:3. Włosi mieli wprawdzie mały przestój, ale rywale nie byli w stanie wykorzystać słabszego okresu w ich grze - przegrali 20:25 i w całym meczu 0:3.
Itas Diatec Trentino - ACH Volley Bled 3-0
(25-17, 25-18, 25-20)
TRENTINO: Piscopo 6, Grbic 2, Kaziyski 13, Birarelli 9, Vissotto 10, Winiarski 10, Bari (L); Zygadlo 1, Stefanov 2, Della Lunga.
VOLLEY BLED: Pajenk 4, Perez 4, Cuturic 9, Kamnik 1, Gadnik 3, Cundy 4, Skorc (L); Gasparini 15, Thomas 6, Flajs 3.
W drugim meczu w grupie E aon hotVolleys Wiedeń przegrał przed własną publicznością z francuskim Beauvais Oise 2:3 (25:23, 24:26, 22:25, 25:23, 13:15).
_____________________________
Pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów zanotowała wczoraj również Copra Nordmeccanica Piacenza, która na wyjeździe pokonała Paris Volley 1:3.
W drugim meczu w grupie D holenderski Piet Zoomers/D APELDOORN będzie podejmował drużynę z Rosji - Zenit Kazań.
Paris Volley - Copra Nordmeccanica Piacenza 1-3
(19-25; 19-25; 28-26; 20-25)
PARIS VOLLEY: Rejlek 19, Smrcka 6, Bonon, Attie 1, Kahlehue, Bleuze 4, Bazin 5, Van Der Veen 4, Rivera 8, De Olivera (L), Hargreaves Da Costa 12.
COPRA: Meoni 4, Zlatanov 27, Rak 7, Boninfante, Bjelica 9, Zingaro, Pereira Bravo 10, Marshall 15, Dunnes, Durante (L), Grassano, Insalata 3. All. Lorenzetti A
_____________________________
Dziś rywalizację w grupie C rozpoczęła Lube Banca Marce Macerata. Pierwszym rywalem drużyny "Świdra" był serbski zespół Crvena Zvezda Belgrad. Trener Lube - Ferdinando De Giorgi postanowił oszczędzić w dzisiejszym meczu Sebastiana Świderskiego i Martina Lebla. W ich miejsce do gry desygnowani zostali Snippe i Rodrigao. Pierwsza partia była w początkowej fazie niezwykle zacięta, jednak przy stanie 10:10 w polu zagrywki Maceraty stanął Martino i zaserwował dwa asy. Znakomicie w bloku spisywał się Podrascanin, a w ataku nie do zatrzymania był Omrcen. Jednak przy prowadzeniu Lube 21:17 w polu zagrywki rywali pojawił się Zindovic i chwilę potem na tablicy wyników był remis, 21:21. Końcówka jednak należała już do biancorossich.
Drugi set nie układał się już po myśli Lube. Przy stanie 13:9 dla gospodarzy Omrcena zastąpił Bartoletti. Maceracie zdołała zmniejszyć straty do dwóch "oczek" (19:21), ale losów partii nie udało się już odwrócić. W trzecim secie do gry wrócił Omrcen. Porażka w drugiej odsłonie wyraźnie podrażniła podopiecznych trenera De Giorgi. Po asach serwisowych Podrascanina prowadzili już 15:10. Serbowie zdobyli jednak trzy punkty z rzędu i szkoleniowiec Lube, by poprawić przyjęcie, wprowadził na boisko Saraceniego w miejsce Martino. Lube utrzymało przewagę i wygrało partię 25:21. W czwartej odsłonie na boisku pozostał Saraceni. Walka tej partii od początku do końca toczyła się punkt za punkt. Zwycięstwo Lube zapewniły znakomite serwisy Omrcena, który był najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej drużynie (16 punktów, przy 52% skuteczności ataku).
Lube Banca Marche Macerata - Crvena Zvezda Belgrad 3-1
(25-21, 21-25, 25-21, 26-24)
CRVENA: Zindovic 11, Stefanovic 1, Bojovic 10, Pajic, Culafic, Terzic 11, Dokic 21, Rasic 10, Mitic 1, Majstrorovic (L).
LUBE: Vermiglio 2, Bartoletti 1, Snippe 13, Saraceni 7, Martino 5, Omrcen 16, Corsano (L), Rodrigao 11, Podrascanin 12.
W drugim meczu grupy C Knack Randstad Roeselare będzie podejmował Portol Palma MALLORCA .
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.