Liga Mistrzów | 2019-02-14 22:08:24 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Siatkarski horror w wieczór pełen miłości - tak można określić to, co działo się na parkiecie w Ergo Arenie. Trefl do pewnego awansu do ćwierćfinału potrzebował pierwotnie zwycięstwa za trzy punkty. Jednak berlińczycy sprawili miłą niespodziankę swojemu grupowemu rywalowi, co gospodarze wykorzystali w stu procentach. Niewiele brakowało, aby tego awansu nie udało się wywalczyć. Po dwóch bardzo dobrych setach w wykonaniu zawodników Andrei Anastasiego w szeregi zespołu wkradła się dekoncentracja, co szybko wykorzystali bełchatowianie. I to właśnie ekipa Roberto Piazzy miała w górze piłkę meczową, kiedy gdańszczanie wyłapali błąd po ich stronie. Po kłótni z sędzią, arbiter podjął decyzję o akcji bez punktu. To dało kolejną szansę gdańskim lwom. I tym razem wykorzystali ją. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany były gracz PGE Skry Bełchatów, Marcin Janusz.
Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:22, 28:26, 21:25, 18:25, 16:14)
Składy drużyn:
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Janusz, Niemiec, Mijailović, Muzaj, Schott, Olenderek (l) oraz Jakubiszak, Hebda, Kozłowski, Sasak, Mordyl, Grzyb, Olenderek (l)
PGE SKra Bełchatów: Teppan, Kłos, Kochanowski, Katić, Łomacz, Orczyk, Piechocki (l) oraz Węgrzyn, Milczarek, Droszyński, Czarnowski, Ebadipour
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.