Liga Mistrzów | 2018-03-23 15:25:37 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów w czwartek zakończyła swój udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu fazy play off 12 bełchatowianie przegrali z Cucine Lube Civitanova 0:3. - Włoska drużyna zagrała niemal perfekcyjne spotkanie - powiedział Grzegorz Łomacz, rozgrywający wicemistrzów Polski.
Podopieczni Roberto Piazzy w pierwszym meczu fazy play off 12 Ligi Mistrzów przegrali 2:3 i do awansu do kolejnej rundy potrzebowali wygranej za trzy punkty lub w tie-breaku i zwycięstwa w „złotym secie”. Niestety w czwartek podczas reważnowego spotkania nie mieli zbyt wielu argumentów, aby pokonać wicemistrza FIVB Klubowych Mistrzostw Świata 2017. Gospodarze w pełni wykorzystali atut własnej hali i odnieśli pewne zwycięstwo 3:0, uzyskując tym samym awans do fazy play off 6 Ligi Mistrzów.
- Nie można powiedzieć, że nie walczyliśmy. Staraliśmy się wszystko robić jak najlepiej, ale Cucine Lube zagrało fenomenalne spotkanie. Gospodarze grali fantastycznie w ataku i w zagrywce, dobrze przyjmowali też wszystkie nasze trudne zagrywki. Zagrali niemal perfekcyjne spotkanie. Widać było, że dobrze czuli się w swojej hali, a nam nie udało się ugrać nawet seta - powiedział Grzegorz Łomacz.
Pierwsze spotkanie w łódzkiej Atlas Arenie było zdecydowanie bardziej wyrównane niż to rewanżowe.
- W pierwszym spotkaniu przy wyniku na styku udawało nam się wygrywać. Natomiast w meczu rewanżowym Lube miało cały czas dwa, trzy punkty przewagi. Jak się zbliżaliśmy do rywali, to zawsze wygrali jakąś fenomenalną akcje i dalej prowadzili - zakończył rozgrywający.
Teraz siatkarze PGE Skry wracają do rywalizacji w PlusLidze. W najbliższy poniedziałek w Szczecinie zmierzą się z Espadonem (26 marca). Dwa dni później w Warszawie z ONICO (28 marca), a w Wielki Piątek (30 marca) z Dafi Społem Kielce.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.