Liga Mistrzów | 2018-03-22 22:00:23 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: CEV / inf. własna
Niewykorzystane okazje lubią się mścić – tak pokrótce można określić to, co zrobiła PGE Skra Bełchatów w 1/6 finału Ligi Mistrzów. Wydawało się, że dwa wygrane sety u siebie dodadzą im skrzydeł i po raz kolejny pokuszą się o niespodziankę. Tak się nie stało. W meczu wyjazdowym bełchatowianie zagrali zdecydowanie gorszy mecz, nie wygrywając nawet seta. Siatkarze Roberto Piazzy momentami grali tak, jakby pierwszy raz znajdowali się na boisku i mieli w rękach piłkę do siatkówki. Ich przegrana nie jest żadnym zaskoczeniem, jednak styl gry już tak. Co ciekawe, tylko Mariusz Wlazły zdołał zdobyć dwucyfrową liczbę „oczek” dla bełchatowskiego teamu. Jednak i jego gra z pewnością pozostawiła wiele do życzenia.
Cucine Lube Civitanova – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:17, 25:18, 25:21)
Składy drużyn:
Cucine Lube Civitanova: Sokolov, Candellaro, Sander, Juantorena, Stanković, Christenson, Grebennikov (l) oraz Zhukouski, Marchisio, Casadei, Kovar, Cester, Milan, Storani (l)
PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Bednorz, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (l) oraz Janusz, Katić, Penchev, Czarnowski, Romać, Nedeljković, Milczarek (l)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.