Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2018-03-22 21:26:26 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Berliner Morgenpost / inf. własna

Co wspólnego mają Vital Heynen i Brad Pitt

Fot.: FIVB

VfB Friedrichshafen wygrało 33 mecze z rzędu i swoją taktyką stawia nie tylko BR Volleys przed dużym problemem.

Athanasiosa Protopsaltisa można po prostu podziwiać. Grek znajduje się na samym szczycie listy najbardziej wartościowych zawodników siatkarskiej Bundesligi. W minioną środę w meczu Ligi Mistrzów przeciwko BR Volleys zdobył 24 punkty i był wyróżniającą się postacią po stronie VfB Friedrichshafen. Warto zauważyć, że Grek mierzy zaledwie 185 cm wzrostu. Z niemal każdego miejsca w Niemczech, gdzie wychowuje się kolejne pokolenia siatkarzy, 24-latek mógłby zostać wyrzucony, ponieważ jest za niski na przyjmującego. Jego trener Vital Heynen widzi to inaczej: - Za dużo ludzi uważa, że fizyczne warunki robią różnice w siatkówce. Ja tak nie myślę. Zależy, co się za tym kryje.

Z 34 zwycięstwem do najlepszej szóstki Ligi Mistrzów

Jako wzór swojego czynu Heynen przywołuje film „Moneyball – sztuka zwycięstwa”, w którym Brad Pitt jako menadżer klubu baseballowego zmienia wszystko i wraz z drużyną złożoną z zawodników, którzy zostali przeoczeni lub wyrzuceni, ustanawia rekord ligi, wygrywając 20 meczów z rzędu. Friedrichshafen obecnie świętuje 33 wygrane z rzędu. Jeśli uda im się wygrać czwartkowy mecz rewanżowy przeciwko BR Volleys zaawansują do elitarnej najlepszej szóstki Europy.

- Vital ma duży dar wprowadzać na siatkarskie salony ludzi, których inni nie dostrzegają – mówi prezes BR Volleys, Kaweh Niroomand. Poza tym Heynen reprezentuje filozofię gry, która kontrastuje ze spektakularnym stylem ryzykownym, który praktykuje większość europejskich szkoleniowców. Koncept Belga nazywa się unikanie błędów. Jego drużyna wygrywa mecze dzięki dobremu przyjęciu i zdyscyplinowanej pracy w obronie. – Rzuca się w oczy to, co robi tam Heynen – dodaje były reprezentant Niemiec, a obecnie zawodnik Netzhoppers KW-Bestensee Björn Andrae. – Czasem pytam siebie, jak to jest możliwe, że czołowe drużyny nie potrafią podłożyć im nogi.

W ubiegłą środę BR Volleys było blisko dokonania tego. Dzięki mocnej zagrywce zbili z tropu VfB. Także w ataku i bloku berlińczycy zagrali lepiej. BR Volleys zdobyło 85 punktów dzięki swojej dobrej grze, a VfB – 72. Jednak Friedrichshafen popełniło 22 błędy, zaś berlińczycy – 34.

Trener wolałby pojedynek z Zenitem Kazań

Friedrichshafen dominuje w tym sezonie w Bundeslidze, w Lidze Mistrzów drużyna wygrała z Ankarą, Salonikami i fińskim klubem Sastamala. – Mnie bardziej interesuje czy będziemy w stanie zrobić to także w starciu z polskim klubem albo Zenitem Kazań – mówi Heynen, który w najbliższym sezonie poprowadzi Mistrzów Świata, Polaków. Zenit Kazań, gospodarz Final Four, gra chyba najbardziej agresywną siatkówkę na świecie. Niemal nie ma tam zawodnika, który mierzy mniej niż 2 metry. Heynen chętnie zmierzyłby się z olbrzymami. – Jeśli Berlin odbierze mi tę przyjemność, będę życzyć im powodzenia – dodaje.

Mimo trzech zwycięstw w tym sezonie Heynen nie lekceważy BR Volleys. Wie, że jego drużyna będzie mieć problemy, jeśli berlińczycy popełnią mniej błędów i wytworzą dużą presję. – To będzie najlepszy mecz Ligi Mistrzów w tym sezonie – takie oczekiwania ma Belg. Dzięki pewnej wygranej na wyjeździe (3:0 lub 3:1) BR Volleys zaawansuje dalej. Jeśli wygrają 3:2 – tak jak VfB w Berlinie – o awansie zadecyduje złoty set. – Jestem świadomy, że każda seria kiedyś się kończy – mówi Heynen. Menadżer Billy Bean, czyli Brad Pitt, w filmie „Moneyball” także doznaje porażki w rundzie pucharowej.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane