Liga Mistrzów | 2018-03-16 15:51:23 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów
- Zagrał fantastyczne zawody i skończył rywalom dużo trudnych piłek – mówił o Tsvetanie Sokolovie Grzegorz Łomacz. Atakujący Cucine Lube był najlepszym siatkarzem podczas pierwszego meczu playoff 12 Ligi Mistrzów.
- Dwa pierwsze sety były dla nas trudne. Zawodnicy z Bełchatowa zagrali bardzo dobrze, mocno serwowali, w ataku grali na wysokim procencie. To uniemożliwiło nam pokazanie naszej gry. Przy wyniku 0:2 powiedzieliśmy sobie, że nie mamy nic do stracenia. Musimy zagrać pewniej i spokojniej, naszą siatkówkę. Skoncentrowaliśmy się na wyeliminowaniu błędów. I udało się, byliśmy w stanie wrócić do walki, i wygrać to spotkanie. Świetnie się spisaliśmy – cieszył się zdobywca 27 punktów (22 atakiem, 3 zagrywką i 2 blokiem) i dodał, że jego zespołowi w zwycięstwie pomogły serwis i blok. - Myślę, że po drugim secie zagraliśmy dobrze w tych dwóch elementach. Także nasze przyjęcie dobrze funkcjonowało, trudne zagrywki PGE Skry utrzymywaliśmy w grze.
Rewanż odbędzie się 22 marca. Zdaniem Bułgara jeden punkt zdobyty przez bełchatowian nie pozbawia ich szans na awans.
- Oczekuję innego spotkania w rewanżu. PGE Skra przyjedzie do Włoch nie mając nic do stracenia. Mogą grać bez stresu i presji, na pewno dadzą z siebie wszystko szczególnie w ataku. Myślę, że rewanż może być trudniejszy niż pierwszy mecz – uważa Bułgar.
Zwycięzca dwumeczu zmierzy się w kolejnej rundzie z lepszym z pary Chaumont VB i Trentino Diatec. W pierwszym meczu lepsi okazali się mistrzowie Francji, którzy wygrali podobnie jak Cucine Lube po tie-breaku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.