Liga Mistrzów | 2018-02-16 10:12:30 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
W 5. meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów PGE Skra Bełchatów wygrała 3:0 z niezwyciężonym dotąd Lokomotiwem Nowosybirsk i zapewniła sobie awans do dalszych gier. - Charakter drużyny pozostał i bardzo cieszy to, że w trudnych sytuacjach nie pękamy - powiedział środkowy wicemistrzów Polski po wtorkowym, spektakularnym zwycięstwie.
PLUSLIGA.PL: 13 asów serwisowych na 12 błędów w tym elemencie - to wynik Skry Bełchatów w spotkaniu z Lokomotywem Nowosybirsk. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze zagrywaliście…
KAROL KŁOS: Też nie pamiętam takich statystyk. Wiedziałem, że było dużo asów, ale nie spodziewałem się, że spisaliśmy się aż tak dobrze ( śmiech). Zagrywka otworzyła nam drogę do zwycięstwa, bo było też sporo trudnych serwów, po których rywale musieli grać wysoką piłką. Przed konfrontacją z Lokomotywem nasz trener wspominał, że nie jest to ekipa, która gra jakąś kosmiczną siatkówkę, a wręcz stwierdził, że na wysokiej piłce grają podobnie jak my. I że nie jest to rywal pokroju Zenitu Kazań, któremu wystarczy tylko mieć piłkę w górze i już jakoś sobie radzą.
Własna hala wam służy?
- Nie ujmuję nic Łodzi, ale w naszej hali z pewnością lepiej nam się zagrywa, co pokazywaliśmy w PlusLidze, kiedy wypracowywaliśmy sobie przewagę dobrym serwisem. Choć nie zawsze tak było. We wtorek jednak decydujący był nie tylko serw, bo praktycznie w każdym elemencie dobrze się spisaliśmy. Taką jesteśmy drużyną - jeśli czujemy się mocni w polu serwisowym, zagrywka nam „siedzi”, to wtedy i w innych elementach gra nam się lepiej. Trzeba podkreślić, że w rewanżu z Lokomotywem popełniliśmy bardzo mało głupich błędów, które wcześniej gdzieś tam się zdarzały - w dograniu piłki, obronie, asekuracji czy w ataku. We wtorek tego nie było.
Dobra gra była bardziej kwestią koncentracji czy motywacji?
- Koncentracja była wysoka, bo przeciwnik był z najwyższej półki. Na pewno też była to kwestia motywacji. Nie bez znaczenia był fakt, że rywale praktycznie mieli już zapewnione pierwsze miejsce w grupie C i za bardzo nie obawiali się o wynik. Z tego, co słyszałem, byli w jakimś tournee i tak naprawdę, we wtorek wyglądali tak samo, jak my kiedy przyjechaliśmy do Nowosybirska. Oni teraz mają duże zagęszczenie spotkań, my mieliśmy wtedy, a dodatkowo pojechaliśmy tam tuż po Klubowych Mistrzostwach Świata. Wtedy oni wykorzystali naszą słabość, teraz my ich gorszy dzień.
* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.