Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2017-12-07 17:05:50 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: VfB Friedrichshafen / inf. własna

Scott Kevorken: Każdego rywala traktujemy poważnie

Fot.: CEV

Scott Kevorken jest jednym z nowych zawodników VfB Friedrichshafen. Jednak amerykański zawodnik nie miał trudności z adaptacją. Kevorken natychmiastowo odnalazł się w drużynie Vitala Heynena i w ciągu czterech miesięcy stał się Häflerem. Przed ważnym czwartkowym meczem w ramach Ligi Mistrzów (7.12., 20:00) Scott Kevorken zdradził, dlaczego Ankara jest tylko jednym z wielu trudnych przeciwników, dlaczego, jego zdaniem, w tym roku VfB gra tak dobrze i jak to jest z jego marzeniem, aby kiedyś zagrać w profesjonalną siatkówkę w jego ojczyźnie.

Scotcie, pół roku temu zdradziłeś, że profesjonalna amerykańska liga byłaby Twoim marzeniem. Teraz może się ono zrealizować. Czy to oznacza, że wszyscy amerykańscy siatkarze wyjadą z europejskich lig?
- Ta informacja bardzo mnie zaskoczyła. W Stanach to wszystko dopiero się zaczyna i potrzeba jeszcze czasu, aby także w Europie amerykańską ligę zaczęto traktować na poważnie. Wiele osób uważa, że z niczego powstanie od razu w pełni profesjonalna liga, ale to wszystko potrzebuje czasu. Ale kto wie – jeśli w ciągu trzech lub czterech lat Amerykanie będą mieć wystarczająco sponsorów, będą mogli płacić przyzwoicie i być może wiele się zmieni. Na przykład oferty z USA będą mogli otrzymać europejscy siatkarze, nie tylko amerykańscy. To bardzo ekscytujące wydarzenie dla amerykańskiej siatkówki, ponieważ po raz pierwszy będzie profesjonalna siatkarska liga. Ale potrzeba jeszcze czasu.

To znaczy, że na razie zostaniesz z nami. To nas uspokoiło. W końcu bardzo dobrze zaaklimatyzowałeś się we Friedrichshafen i stałeś się już prawdziwym Häfler.
- Zgadza się. Po czterech miesiącach zaobserwowałem, że jako drużyna funkcjonujemy coraz lepiej. Z dnia na dzień czuję się coraz bardziej prawdziwym Häfler. I jest to dobra wiadomość.

Czy dlatego, że funkcjonujecie jako drużyna, wygraliście ten trudny mecz w Herrschingu?
- Tak. Właśnie dlatego, że w decydujących momentach graliśmy naszą siatkówkę, nas to wyróżniło.
Dobrze broniliśmy i graliśmy na równym poziomie. Uważam, że inne zespoły w takich trudnych momentach popełniają błędy, a my tak nie czyniliśmy. To, że wciąż potrafimy grać w naszym stylu, czyni nas drużyną.


Herrsching zagrywało mocno i powodowało problemy w przyjęciu. Czy jest to słabym punktem zespołu?
- I tak i nie. W przyjęciu graliśmy z Andreasem Takvam, który kilka miesięcy temu był środkowym. A Saskis, David i Markus muszą mu pomagać, aby znalazł zaufanie w swojej grze. Pracujemy nad tym każdego dnia, aby poprawić grę we wszystkich elementach.

Teraz Halkbank Ankara zagra w ZF Arenie. To będzie trzecia Liga Mistrzów w Twojej karierze. Jak duże jest poddenerwowanie?
- W turnieju gramy przeciwko najlepszym drużynom świata. Oczywiście udział w LM jest czymś wyjątkowym i naprawdę bardzo cieszę się na nadchodzące mecze. Kluczem w spotkaniach będzie wsparcie kibiców w meczach u siebie, ale także wspieranie siebie nawzajem. Musimy zagrać w naszym stylu i pokazać najlepszą siatkówkę w naszym wydaniu. To także jest powodem, dlaczego jesteśmy silni.

Ankara na wszystkich pozycjach ma topowych zawodników i jest faworytem w waszej grupie. Czy ten czwartkowy mecz będzie najtrudniejszym ze wszystkich dotychczasowych pojedynków w tym sezonie?
- Z pewnością będzie to najtrudniejsze spotkanie sezonu. Ale już mecz z Herrsching był najtrudniejszym meczem, wcześniej był ciężki pojedynek z Lüneburgiem. A po Ankarze najtrudniejszym przeciwnikiem będzie United Volleys. Taki jest sposób myślenia naszej drużyny. Wszystkich rywali traktujemy poważnie i na każdego przeciwnika przygotowujemy się indywidualnie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane