Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2017-12-05 20:56:21 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: BR Volleys / inf. własna

Kluczowy mecz na starcie Ligi Mistrzów

BR Volleys jest już gotowy na inaugurację Ligi Mistrzów w Jastrzębiu (Polska). Czy Mistrz Niemiec może sprawić sobie i swoim kibicom prezent mikołajkowy w środowy wieczór (6 grudnia o 20:30) zależy od tego czy kapitan Robert Kromm i spółka utrzymają nerwy na wodzy w hali z żywiołowymi kibicami i czy zagrają na wysokim poziomie. W każdym razie berlińczyków na starcie rozgrywek prestiżowego turnieju czeka duża przeszkoda.

- W tej trudnej grupie koniecznie musimy skutecznie grać w meczach u siebie i z meczów wyjazdowych należałoby wywieźć minimum jeden punkt – mówił menadżer BR Volleys Kaweh Niroomand zaraz po rozlosowaniu fazy grupowej tegorocznej Ligi Mistrzów. Pierwszą ważną okazję, aby wywalczyć cenne punkty, będą mieli berlińczycy już w inauguracyjnym pojedynku przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Podobne zdanie ma także trener Luke Reynolds, który w ubiegłym sezonie był w sztabie szkoleniowym trzeciego zespołu ostatnich Mistrzostw Polski: - Oczywiście już na początku rozgrywek zagramy kluczowe starcie. Byłoby szalenie ważne, gdyby udałoby się ugrać tam coś.

Z pewnością Australijczyk w tyle głowy ma świadomość, że w tak ciężkiej grupie D klub z Berlina może powalczyć maksymalnie o drugie miejsce, tuż za ekipą pełną gwiazd – Zenitem Kazań. Mimo dotychczasowego takiego sobie sezonu BR Volleys ma nadzieję, że w meczu z topowym klubem PlusLigi będzie mógł zagrać na podobnym poziomie, co rywal. Oba zespoły od dawna mają motywację nie tylko w sportowym wymiarze tego spotkania: - Historie i relacje między klubami, trenerami i zawodnikami niosą ze sobą szczególne znaczenie. W środę każdy będzie chciał rozpocząć rozgrywki najlepiej jak to możliwe i wygrać ten mecz – mówi Reynolds, który jest tego świadomy przed pojedynkiem ze swoim australijskim kolegą po fachu Markiem Lebedewem.

Obie ekipy w ostatniej kolejce w swoich ligach zyskały na pewności siebie dzięki wygranej 3:1 w meczu u siebie. Jastrzębski Węgiel pokonał GKS Katowice i obecnie plasuje się na czwartym miejscu w tabeli, BR Volleys niedawno pokonało AlpenVolleys Haching i znajduje się na trzecim miejscu w siatkarskiej Bundeslidze. Jak ciężkie zadanie czeka berlińczyków na Górnym Śląsku, Reynolds wie z własnego doświadczenia: – Liczę się z pełną halą, w której maksymalnie słyszy się słowa osoby obok. Aż 4000 osób zadba o ogromny hałas. Na szczęście jest wątpliwe, aby było to znane innym europejskim drużynom, tak jak zespołowi z Robertem Krommem na czele. W przedsezonowych przygotowaniach BR Volleys zagrało dwa mecze towarzyskie, których bilans wyniósł 1:1.

W szczególności w drugim pojedynku można było kontrolować siłę ataku polskiej drużyny, pochodzącą od atakującego Macieja Muzaja i przyjmującego Salvadora Hidalgo Olivy (grał w BR Volleys w latach 2009 – 2011). Aby powtórzyć to w środowy wieczór, trener Reynolds musi skorzystać ze swojej wiedzy wewnętrznej taktyki w bloku berlińczyków, ponieważ po drugiej stronie siatki za rozegranie odpowiada nikt inny jak reprezentant Niemiec i wicemistrz Europy, Lukas Kampa. Jeśli 32-latek wyjdzie w składzie i BR Volleys uda się ustabilizować grę w obronie, trener pobawi się grą swojego zespołu: – Dla mnie było to niczym spełnienie marzeń. Mój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów – i to przeciw takiej ekipie. To będzie świetny mecz, na końcu którego być może zrobimy mikołajkowy prezent naszym wiernym kibicom.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane