Liga Mistrzów | 2017-11-20 13:23:46 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: BR Volleys / inf. własna
Zenit Kazań (Rosja), Jastrzębski Węgiel (Polska) i Spacer’s Tuluza (Francja) – te europejskie topowe drużyny przybędą do siatkarskiej mekki w sezonie 2017/2018. Losowanie fazy grupowej CEV Ligi Mistrzów, które odbyło się w Moskwie, zaowocowało bardzo ciekawą konstelacją dla BR Volleys i jego fanów. Nie tylko dlatego, że Mistrz Niemiec po raz kolejny zagra z prawdopodobnie najlepszą drużyną świata z Kazania, lecz także, bo dojdzie także do pojedynku przeciwko byłemu szkoleniowcowi Markowi Lebedowi. Po dwóch meczach wyjazdowych drużyna ze stolicy Niemiec 17 styczna 2018 roku podejmie francuski klub z Tuluzy.
Po raz kolejny przeciwko utytułowanej drużynie, szczęśliwe ponowne spotkanie i wielka niewiadoma – tak można streścić atrakcyjną grupę BR Volleys w ramach Ligi Mistrzów. W grupie D berlińczycy zagrają przeciwko jednemu z najbardziej znanych przeciwników, „rosyjskiemu olbrzymowi” – Zenitowi Kazań. Niemal cztery razy w ciągu ostatnich pięciu lat supergwiazdy z Wilfredo Leonem na czele były stacją końcową berlińczyków w prestiżowym turnieju (w 2013 i w 2014 roku w play-off najlepszej 12, zaś w 2015 i w 2017 roku w półfinale). Tegoroczny tryumfator Ligi Mistrzów jest oczywiście także w tym sezonie faworytem całych rozgrywek.
Ponadto berlińczyków czeka duży „pojedynek rodzinny” z Jastrzębskim Węglem, byłym zespołem trenera BR Volleys Luke’a Reynoldsa. Zespół z kapitanem niemieckiej reprezentacji Lukasem Kampą i byłym siatkarzem stołecznej ekipy Salvadorem Hidalgo Olivą prowadzony jest przez wieloletniego szkoleniowca BR Volleys Marka Lebedewa, z którym berlińczycy odnieśli wiele sukcesów. W ostatnim sezonie Jastrzębski Węgiel zajął trzecie miejsce w silnej polskiej PlusLidze. W tym roku obie drużyny zagrały ze sobą mecze towarzyskie, obie ekipy były w stanie wygrać po jednym spotkaniu. Jednak tym razem w bezpośrednich starciach nie chodzi o prestiż, lecz o cenne punkty w turnieju.
Trzecim przeciwnikiem w grupie D jest francuski wicemistrz Spacer’s Tuluza. Drużyna trenera Stephane Sapinarta po trzech latach wraca na arenę europejską, jednak w rodzimej lidze aktualnie radzi sobie dość ciężko. Ekipa złożona z międzynarodowych zawodników – Brazylijczyków, Szwedów, Belgów, Hiszpanów i Kanadyjczyków znajduje się aktualnie na przedostatnim miejscu w tabeli z jednym zwycięstwem i czterema porażkami na koncie.
Menadżer Kaweh Niroomand na losowanie zareagował z humorem. – Wydaje się, jakby CEV mogło wylosować nas i Kazań tylko w dwupaku. Oczywiście w tym sezonie ponownie będziemy próbować walczyć przeciwko prawdopodobnie najlepszej drużynie świata. Żadna drużyna w tej grupie nie odstaje, dlatego koniecznie w meczach domowych musimy skutecznie powalczyć, a potem zdobyć minimum dwa punkty na wyjeździe – powiedział Niroomand. Robert Kromm i spółka walkę o to rozpoczną już w grudniu: najpierw czekają ich dwa trudne mecze wyjazdowe w Jastrzębiu-Zdrój (05 – 07 grudnia) i w Kazaniu (19 – 21 grudnia). Pierwszy mecz domowy w ramach Ligi Mistrzów zagrają przeciwko Tuluzie 17 stycznia 2018 roku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.