Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2017-03-22 22:48:56 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LM: Lube gra dalej

Fot.: CEV

Kolejny polski zespół pożegnał się z Ligą Mistrzów. Po odpadnięciu ZAKSY, polscy kibice liczyli na to, że humory poprawi im bełchatowska Skra. Team pod wodzą trenera Blaina z podniesionym czołem przystąpił do dzisiejszej rywalizacji. Decydująca okazała się pierwsza partia, w której przyjezdni nie wykorzystali swoich szans. W drugim secie inicjatywę przejęli gospodarze i to oni mogli cieszyć się z awansu do dalszej rywalizacji w Lidze Mistrzów. Ekipa Skry na otarcie łez doprowadziła jeszcze do zwycięskiego tie-breaka.

Pierwszą partię skutecznym atakiem rozpoczyna Wlazły (0:1). Punktową zagrywkę dokłada Penchev, ale z prawego skrzydła nie myli się Sokolov (1:2). Bardzo dobrze spotkanie otwiera zespół Skry, który szybko buduje sobie przewagę (1:5). Błyskawicznie o przerwę zmuszony jest poprosić trener Blengini. Z trudnej sytuacji punktuje Kovar i gospodarze odrabiają straty (5:6). Na pierwszej przerwie technicznej oczko przewagi mają na swoim koncie gospodarze po błędzie dotknięcia siatki po bełchatowskiej stronie (8:7). Oba teamy nie szczędzą sobie mocnych ciosów wyprowadzanych ze skrzydeł (9:9). Polska ekipa wykorzystuje błędy po stronie Włochów i po kilku chwilach uzyskuje trzy punkty przewagi nad rywalem (10:13). Drużyna Lube nie pozwala na powiększanie się różnic punktowych i na tablicy wyników pojawia się remis (14:14). Na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii lepsi są przyjezdni z Bełchatowa (14:16). Po powrocie na plac gry nawiązuje się wyrównana walka (16:17). W ataku myli się Sokolov i w bardzo ważnym momencie bełchatowianie uzyskują dwa oczka przewagi nad rywalem (18:20). Błąd dotknięcia siatki przez Christensona sprawia, że Skra jest bardzo blisko zwycięstwa w tej partii (19:23). Gospodarze jeszcze nie odpuszczają i zaczynają odrabiać straty (23:23). Piłka setowa dla teamu Lube przychodzi wraz z dłuższą akcją zwieńczoną skutecznym atakiem z prawego skrzydła (24:23). Ostatecznie zmagania w tej partii kończą się blokiem na Winiarskim (26:24).

Drugą partię lepiej otwierają gospodarze (2:0). Sprytem popisuje się Christenson nie dając Skrze szans na wyrównanie wyniku (3:1). Ze środka drugiej linii punktuje Juantorena, a w kolejnej akcji błąd popełnia Uriarte (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej o dwa oczka lepsi pozostają siatkarze Lube (8:6). Pomimo wszelkich starań bełchatowianie nie potrafią doprowadzić do remisu (11:8). Zbyt duża ilość błędów własnych nie pomaga teamowi prowadzonemu przez trenera Blaina (14:10). Druga przerwa techniczna to aż pięć punktów przewagi na koncie gospodarzy po błędzie Kurka w przyjęciu (16:11). Przyjezdni wyglądają na pozbawieni choćby cienia nadziei na odwrócenie losów tej rywalizacji i przy stanie 18:12 o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec bełchatowskiej Skry. Wysokie prowadzenie gospodarzy pozwala im na swobodne prowadzenie gry (20:13). Blokiem zatrzymany jest Lisinać i włoska ekipa pewnie zmierza do zameldowania się w kolejnej fazie Ligi Mistrzów (22:14). Piłka setowa dla gospodarzy przychodzi wraz ze skutecznym atakiem w wykonaniu Juantoreny (24:16). Marzenia bełchatowian o awansie kończy Stanković (25:16).

Trzecią partię oba zespoły rozpoczynają od głębokich zmian w składzie. Set otwiera walka punkt za punkt (3:3). Ze swojej roli w dzisiejszym spotkaniu w pełni wywiązuje się Mariusz Wlazły, który jednak pozostaje nieco osamotniony (4:4). Gospodarze nie zwalniają tempa i robią wszystko, by zakończyć to spotkanie w trzech setach (7:6). Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to minimalna przewaga na koncie włoskiej ekipy po błędzie dotknięcia siatki bełchatowian (8:7). Przy stanie 9:11 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Blengini. Gospodarze nie stronią od błędów i od pewnego momentu o dwa oczka lepsi pozostają bełchatowianie (12:14). Na drugiej przerwie technicznej w dalszym ciągu nieco pewniej mogą czuć się goście. Po powrocie na plac gry i próbie odrobienia strat przez Włochów o przerwę zmuszony jest poprosić trener Blain (16:18). Do remisu doprowadza sprytnym zagraniem Cebulj (20:20). Obie drużyny prowadzą walkę punkt za punkt (22:22). Punktową zagrywką popisuje się Casadei (23:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze po kolejnym skutecznym zagraniu w wykonaniu Cebulja (24:23). Ostatecznie rywalizację w tej partii wieńczy udanym zagraniem [bKurek[/b] (26:28).

Od początku czwartego seta przewagę buduje Skra i przy stanie 2:5 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Blengini. Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga na koncie przyjezdnych z Bełchatowa po skutecznym ataku Bednorza (7:8). Ze środka drugiej linii punktuje Kurek i ekipa Skry utrzymuje na swoim koncie wcześniej wypracowaną przewagę (8:10). Bełchatowianie wykorzystują to spotkanie do szlifowania swoich własnych zagrań, wiedząc, że wygrana nic już w tej rywalizacji nie zmieni (12:15). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to cztery oczka więcej na koncie polskiej drużyny po tym, jak Casadei popełnia błąd w polu serwisowym (12:16). Przyjezdni są bardzo blisko doprowadzenia do tie-breaka (13:21). Blok rywali obija Winiarski, po czym w ataku myli się Bednorz (14:22). Piłka setowa dla gości pada po asie serwisowym Kłosa (14:24). Wysokie prowadzenie bełchatowskiej ekipy pozwala na spokojne doprowadzenie do piątej partii (15:25).

Po asie serwisowym Winiarskiego bełchatowianie mają na swoim koncie punkt przewagi (1:2). Obie ekipy prowadzą wyrównaną walkę w początkowej fazie seta (4:4). Dobrze w dzisiejszym spotkaniu radzi sobie Kurek (5:6). Przy zmianie stron w nieco lepszych nastrojach są bełchatowscy siatkarze, którzy dzięki dobrej zagrywce mają na swoim koncie (5:8). Przy stanie 7:10 przerwę dla swoich podopiecznych wykorzystuje trener Blengini. Po błędzie Kaliberdy w polu serwisowym bełchatowianie są już bardzo blisko zwycięstwa z ekipą Lube (11:13). Rywalizacja na włoskim parkiecie kończy się po ataku Kurka (13:15).



Cucine Lube Civitanova - PGE Skra Bełchatów 2:3 (26:24, 25:16, 26:28, 15:25, 13:15)

Składy zespołów:

Cucine Lube Civitanova: Sokolov, Juantorena, Kovar, Christenson, Candellaro, Stanković, Grebennikov (L) oraz Kaliberda, Cebulj, Casadei, Corvetta, Cester, Pesaresi (L);

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Lisinać, Kłos, Kurek, Penchev, Piechocki (L) oraz Winiarski, Szalpuk, Janusz, Gladyr, Bednorz;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane