Liga Mistrzów | 2017-03-01 17:58:31 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Ekipa z Kędzierzyna-Koźla wyruszyła do Stambuł, aby tam zmierzyć się z ekipą BBSK. W pierwszym starciu tych dwóch drużyn, górą okazał się zespół Ferdinando De Giorgiego. Podopieczni włoskiego szkoleniowca również na wyjeździe chcieli utrzymać swoją dobrą passę w tegorocznej Lidze Mistrzów. Trener mistrza Polski desygnował do gry siatkarzy, którzy rzadziej pojawiają się w pierwszej szóstce. Pomimo wyrównanej gry zwycięsko z tej rywalizacji wyszli tureccy gracze. Pierwsze skrzypce w ataku w ekipie Stambuł BBSK zagrał Antonin Rouzier(25 pkt.), który dwoma asami serwisowymi zakończył mecz w czwartej partii.
Spotkanie w Stambule od skutecznej kiwki z pierwszej piłki punkt zdobył rozgrywający miejscowych - Arslan Eksi (1:0). W kolejnych akcjach trwała zacięta walka punkt za punkt, którą z jednopunktowym prowadzeniem sprowadziła obydwie ekipy na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po chwili przy zagrywce Kamila Semeniuka, zadziałał dobrze blok naszych rodaków, dzięki czemu na tablicy wyników widniało dwupunktowe prowadzenie ZAKSY (9:11). Kolejne dobre akcje po stronie siatkarzy z Kędzierzyna dało im na drugiej przerwie technicznej prowadzenie aż czterech „oczek” (12:16). Po czasie imponującym atakiem ze skrzydła popisał się Kamil Semeniuk (12:17). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił trener tureckiej ekipy. Następnie dwoma asami serwisowymi popisał się Antonin Rouzier (15:17). W kolejnej akcji dwublokiem skutecznie zagrali miejscowi (17:18), po czym Stambuł doprowadził do wyrównania (18:18). Tym samym o czas poprosił trener Ferdinando De Giorgi. Mocne zagrywki Nicolasa Marechala wyprowadziły ekipę gospodarza na dwupunktowe prowadzenie (20:18). W samej końcówce zepsuta zagrywka Dominika Witczaka dała miejscowych pierwszą piłkę setową (24:22), po czym atakiem ze środka popisał Łukasz Wiśniewski (24:23). Pommimo Marko Matić zakończył ta część spotkania (25:23).
Pierwsze akcje drugiego seta pokazały remis na tablicy wyników (2:2). Po chwili siatkarze gospodarza rywalizacji, popełnili dwa błędy własne na miarę przewagi ZAKSY (2:4), jednak ta sytuacja nie trwała długo ponieważ miejscowi szybko doprowadzili do remisu (4:4). Na pierwszą przerwę techniczną obydwie ekipy sprowadził skuteczny atak na skrzydle Kamila Semeniuka (6:8). Po czasie mocnym zbiciem na skrzydle, w trakcie kontry, popisał się Dominik Witczak (6:9). Wkrótce prowadzenie miejscowych powiększył atakiem ze środka Łukasz Wiśniewski (7:11). W kolejnych akcjach kędzierzynianie nie mieli litości dla swojego rywala, punktując turecką ekipę mocnymi atakami oraz skutecznymi serwisami (8:14). Następnie na drugą przerwę techniczną obydwie ekipy sprowadził Dominik Witczak, za sprawą punktu zdobytego bezpośrednio z pola zagrywki (9:16). Po chwili dobrym atakiem na skrzydle popisał się Antonin Rouzier (14:!8), po czym mocnym zbiciem piłki na skrzydle zapunktował Rafał Buszek (16:22). W końcówce przesunięta krótka na linii Pająk-Wiśniewski dała przyjezdnym pierwszą piłkę setową (16:24), po czym Kamil Semeniuk atakiem ze środka z drugiej linii sprowadził obydwie ekipy na trzecią partię (16:25).
Kolejny część rywalizacji turecko-polskiej rozpoczęła się od prowadzenia drużyny ZAKSY (1:2), po czym skuteczny blok Witczak-Czarnowski zatrzymał na skrzydle atak rywala (1:3). Po chwili błędy własne przyjezdnych doprowadziły do wyrównania wyniku (4:4). Z kolei już na pierwszej przerwie technicznej miejscowi uzyskali dwa „oczka” przewagi, dzięki zatrzymanej na siatce akcji w wykonaniu Dominika Witczaka (8:6). W kolejnych akcjach utrzymywał się dystans dwóch punktów między obydwoma ekipami (9:11). Następnie atak Witczaka i dwublok ZAKSY doprowadziły do wyrównania (11:11). Po trzech wygranych z rzędu akcjach zespół z Kędzierzyna schodził z prowadzeniem jednego „Oczka” na drugą przerwę techniczną (15:16). Po czasie ponownie dobrze w ataku spisał się Kamil Semeniuk, a szkoleniowiec miejscowych poprosił o kolejną przerwę na żądanie (15:17). W końcówce ekipa mistrza Polski utraciła prowadzenie na rzecz rywala, przez autowy atak Rafała Buszka (21:20). Kolejny błąd w ataku kędzierzynian, dała BBSK pierwszą piłkę setową (24:21), zaś skuteczny atak w kontrze przyjezdnych przedłużył grę w tym secie (24:22). Z kolei pomyłka w polu serwisowym w wykonaniu Mateusza Bieńka dała dwusetowe prowadzenie tureckiej ekipie (25:22).
Czwartą część spotkania BBSK z ZAKSĄ rozpoczęłą się od remisu (3:#), po czym błędy popełnione przez miejscowych dały dwa "oczka” przewagi przyjezdnym (3:5). Po chwili komentarze imponującym atakiem popisał się Kamil Semeniuk (4:7). Ten sam młody utalentowany siatkarz sprowadził obydwie ekipy na pierwszą przerwę techniczną(5:8). W kolejnych akcjach trwała wyrównana walka punkt za punkt, która utrzymywała prowadzenie polskiej ekipy (9:12). Następnie przy zagrywce Antonina Rouziera na tablicy wyników pojawił się remis (13:13). Trzy kolejne akcje ponownie wyprowadziły na prowadzenie drużynę ZAKSY (13:!6). Po chwili ponownie na tablicy wyników widniał remis (16:16), po czym błąd w ataku popełnił Rafał Buszek (18:17). Następnie miejscowi wyszli na dwupunktowe prowadzenie (20:18), a Ferdinando De Giorgi poprosił o przerwę na żądanie. Następnie ZAKSA wyrównała wynik (20:20), po czym błąd dotknięcia siatki wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie (21:22). Błąd Eksiego w rozegraniu piłki dał piłkę setową polskiej ekipie (23:24). Pierwszą piłkę meczową dla Turków zdobył asem serwisowym Rouzier, który tym samym zagraniem zakończył mecz (26:24).
Stambuł BBSK – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:23, 16:25, 25:22, 26:24)
Składy zespołów:
Stambuł BBSK: Rouzier, Hayirli, Eksi, Matić, Marechal, Cin, Mert (L) oraz Peksen, Le Goff
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Witczak, Buszek, Wiśniewski, Semeniuk, Pająk, Czarnowski, Banach (L) oraz Zatorski (L), Bieniek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.