Liga Mistrzów | 2017-02-01 22:04:55 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Niestety rzeszowianie po raz drugi musieli uznać wyższość włoskiego zespołu. Siatkarze Cucine Lube Civitanova ponownie nie dali zbyt wielu szans rywalowi i w starciu z wicemistrzem Polski nie stracili nawet seta. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala dobrze rozpoczęli ten mecz. W pierwszym secie przez dłuższy czas byli na prowadzeniu, jednak końcówka należała do gospodarzy. Również druga i trzecia partia należała do miejscowych, którzy oddali przeciwnikowi po 16 punktów. Mocnym punktem Włochów była zagrywka. Ten element zdecydowanie utrudnił życie Asseco Resovii. Najlepszymi zawodnikami byli dzisiaj Cwetan Sokołow oraz Osmany Juantorena. Obaj gracze zapisali na swoim koncie po 15 "oczek".
Początek spotkania, to wyrównana walka po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Walkę na siatce wygrywa Rossard, dzięki czemu rzeszowianie mogą odskoczyć na dwa "oczka" (4:6). Podopieczni trenera Kowala nie mogą długo cieszyć się z korzystnego wyniku, bowiem do remisu doprowadza Juantorena (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarze Asseco Resovii ponownie budują przewagę (8:10, 10:12). Błąd wicemistrzów Polski i atak Sokołowa wyprowadza Lube na prowadzenie 14:13. Kolejne minuty upływają pod znakiem zaciętej walki obu zespołów (16:16). Jak an razie nie do zatrzymania jest dzisiaj Juantorena (18:16, 20:18). W końcówce Włosi zdecydowanie nabrali rozpędu i w ekspresowym tempie zwiększając przewagę (24:20). Ostatnie słowo w secie należy do Sokołowa (25:21).
Kolejną partię lepiej otwierają siatkarze Cucine Lube Civitanova (3:1, 5:2). Skuteczny atak Rossarda i blok na Juantorenie pozwala rzeszowianom zniwelować straty do jednego punktu (7:6). Kilka minut później Włochom ponownie udaje się powrócić na kilkupunktowe prowadzenie (11:7). As serwisowy Schmitta wlewa nadzieję w serca rzeszowskich kibiców na poprawę wyniku (13:11). To był jednak tylko epizod, gdyż w następne akcje należą do gospodarzy pojedynku (16:12, 19:13). Trener Kowal chcąc poprawić grę swojego zespołu wykorzystuje przerwę oraz dokonuje roszad w składzie, jednak te zabiegi nie przynoszą zamierzonych efektów (20:13, 22:14). Tym razem seta autowym atakiem kończy Perrin (25:16).
Pierwsze minuty trzeciej odsłony spotkania, to walka punkt za punkt po obu stronach siaki (3:3). As serwisowy Sokołowa wyprowadza Lube na prowadzenie 7:5. Niestety błędy własne nie poprawiają sytuacji Asseco Resovii (10:6). Jak na razie prowadzenie włoskiej drużyny wydaje się niezagrożone (13:8, 15:9). Po drugiej przerwie technicznej rzeszowianie blokują Cebulja, czym zmniejszyli swoje straty do czterech "oczek" (16:12). Momentalnie jednak serwisem odpowiada Sokołow (19:12). W końcówce punktową zagrywką popisuje się jeszcze Dryja, ale nie wpływa ona znacząco na wynik (21:16). Ostatnie trzy akcje meczu należą do gospodarzy, którzy ostatecznie wygrywają 25:16, a całe spotkanie 3:0.
Cucine Lube Civitanova - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:21, 25:16, 25:16)
składy zespołów
Cucine Lube Civitanova: Sokołow, Cebulj, Stankovic, Juantorena, Christenson, Candellaro, Grebennikov (libero)
Asseco Resovia Rzeszów: Drzyzga, Schmitt, Dryja, Perrin, Możdżonek, Rossard, Wojtaszek (libero) oraz Lemański, Nowakowski, Ivović, Schoeps, Tichacek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.