Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2017-02-01 20:02:57 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. D: Bełchatowianie z ważną wygraną

Fot.: CEV

Podopieczni trenera Blaina mieli dziś jasno postawiony cel - zakończyć spotkanie z ACH Volley Ljubljana z kompletem punktów na koncie. Dwa wygrane sety pozwoliły mieć nadzieję, że bełchatowianie postawią kropkę na "i" w secie numer trzy. Role jednak nieco się odwróciły i tym razem prym wiedli przyjezdni ze Słowenii. Do czwartej partii bełchatowianie przystąpili mocno zdeterminowani i kontrolowali jej przebieg, nie pozwalając, by rywalizacja przeniosła się na tie-break. Czwarta partia wygrana przez bełchatowian 25:17 pozwoliła zapisać na konto Skry niezwykle cenne trzy punkty.

Spotkanie rozpoczyna się od błędu dotknięcia siatki przez Sterna (1:0). Bełchatowianie błyskawicznie budują sobie trzy punkty przewagi (3:0). Błędy popełniają przyjezdni i o pierwszą przerwę zmuszony jest poprosić szkoleniowiec słoweńskiej ekipy (4:0). Bełchatowianie nie zwalniają tempa i po ataku Winiarskeigo z prawego skrzydła oraz kolejnym błędzie rywali prowadzą już różnicą sześciu punktów (6:0). Pierwszy punkt dla Ljubljany zdobywa Armenakis (6:1). Na pierwszej przerwie technicznej ekipa Skry w dalszym ciągu utrzymuje wysokie prowadzenie (8:1). Po powrocie na plac gry goście w dalszym ciągu nie są w stanie przełamać swojej niemocy i kolejne punkty padają na konto bełchatowskiego teamu (10:1). Ze środka drugiej linii atakuje wreszcie Pokersnik, na co jednak szybką odpowiedź daje Wlazły (11:2). Słoweńcy próbują wprowadzić się do gry i zniwelować nieco różnice punktowe (13:5). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to utrzymanie dystansu punktowego po ataku Pencheva (16:8). Wznowienie gry to kontrolowanie przebiegu tej partii przez gospodarzy dzisiejszego spotkania (17:10). Na blok słoweńskiej ekipy nabija się Penchev, a kontrę wykorzystuje Armenakis i o czas zmuszony jest poprosić trener Blain (19:14). Serię gości przerywa wreszcie Gladyr atakiem ze środka (20:15). Nieudane przyjęcie Sterna przybliża gospodarzy do wygranej (23:17). Rywalizacja w tej partii kończy się błędem po stronie gości (25:17).

Drugą partię obie ekipy otwierają od wyrównanej walki. Po kilku chwilach słoweńska ekipa ma na swoim koncie dwa punkty przewagi (2:4). Przy stanie 2:5 o czas zmuszony jest poprosić trener Blain. Pierwsza przerwa techniczna to trzy oczka przewagi po stronie gości (5:8). Bełchatowska ekipa w dalszym ciągu nie potrafi dogonić rywala (8:10). Z gry środkiem nie rezygnuje Uriarte a asa serwisowego na drugą stronę siatki posyła Wlazły i o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec gości (10:11). Team Skry dotrzymuje kroku rywalom, nie pozwalając Słoweńcom na odbudowanie przewagi (11:12). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to powrót do trzech punktów przewagi po stronie przyjezdnych ze Słowenii po błędzie bełchatowian w przyjęciu (13:16). Gospodarze wykorzystują kontrę i zmniejszają znacznie dystans punktowy (15:16). Po bloku na Sternie na tablicy wyników pojawia się remis (16:16). Spryt Wlazłego sprawia, że team gospodarzy osiąga oczko przewagi nad rywalem (17:16). Dobra zagrywka w wykonaniu bełchatowskiej Skry daje okazję do zbudowania sobie kilku punktów przewagi (21:17). Do gry włącza się Bednorz, który zastępuje na parkiecie Winiarskiego (22:18). Blok gospodarzy obija Armenakis, po czym na drugą stronę siatki nie przebija się Wlazły i błyskawicznie o czas prosi trener Blain (22:21). Do remisu doprowadza as serwisowy Kozamernika (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są bełchatowianie dzięki dobrej zagrywce Winiarskiego (24:23). Partię wieńczy skuteczny blok gospodarzy (25:23).

Na udane zagranie Słoweńców szybką odpowiedź daje Wlazły atakiem z prawego skrzydła (1:1). Błąd dotknięcia siatki przez Gladyra daje przyjezdnym dwa punkty przewagi (2:4). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji są goście po bloku Pokersnika na Wlazłym (5:8). Gospodarze zaczynają popełniać błędy, co sprawia, że przewagę budują sobie siatkarze Ljubljany, a do szybkiej reakcji zmuszony zostaje szkoleniowiec bełchatowskiej ekipy (6:11). Skra przeżywa w tej partii lekki kryzys, co daje okazję przyjezdnym do rozwinięcia skrzydeł (7:15). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to aż siedem oczek przewagi przyjezdnych ze Słowenii po kolejnym skutecznym ataku Kozamernika ze środka siatki (9:16). Po powrocie na plac gry bełchatowianie w dalszym ciągu są daleko w tyle za dzisiejszym rywalem (10:16). Przy stanie 12:17 o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec gości. Wyrównanej walki nie pozwalają bełchatowianom nawiązać ich błędy własne (13:19). Ze środka punktuje Lisinać, ale to rywale są bardzo blisko przedłużenia losów dzisiejszej rywalizacji (16:22). Piłka setowa dla teamu Ljubljany pada po asie serwisowym Sterna (17:24). Przy stanie 20:24 o czas prosi jeszcze trener Kedacić. Partia kończy się wraz z błędem Bednorza w polu serwisowym (20:25).

Mocno poirytowani przebiegiem trzeciej partii bełchatowianie na początku seta numer cztery budują sobie dwa punkty przewagi (2:0). Dobrą dyspozycję utrzymuje Armenakis, który obija bełchatowski blok (5:4). Po bloku na Wlazłym na tablicy wyników pojawia się remis (5:5). Słoweńcy w kolejnej akcji zapisują na swoje konto punkt przewagi nad gospodarzami (5:6). Pierwsza przerwa techniczna nieco więcej wytchnienia daje jednak gospodarzom, wracającym do wcześniej wypracowanej przewagi (8:6). Słoweński blok obija Wlazły i bełchatowianie nie pozwalają rywalom na odrobienie strat (11:8). Podopieczni trenera Kedacica nie stronią od błędów, co też zmusza go do przywołania do siebie swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy (12:8). W dalszym ciągu bardzo dobrze na boisku radzi sobie Stern (13:11). Druga regulaminowa przerwa to trzy oczka przewagi po bełchatowskiej stronie siatki po długiej i ciekawej wymianie (16:13). Przy stanie 17:13 przerwę wykorzystuje trener gości. Bardzo długą wymianę kończy skutecznym atakiem Pokersnik (17:14). Przyjezdni popełniają coraz więcej błędów, a bełchatowianie są bliżej końcowego sukcesu (20:14). Rywale nie radzą sobie z zagrywką Wlazłego i gospodarzom brakuje już tylko dwóch punktów do zakończenia spotkania (23:16). Piłka meczowa przychodzi wraz z błędem po stronie gości (24:17). Rywalizację w Bełchatowie wieńczy skuteczny blok gospodarzy (25:17).


PGE Skra Bełchatów - ACH Volley Ljubljana 3:1 (25:17, 25:23, 20:25, 25:17)

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Uriarte, Lisinać, Gladyr, Winiarski, Penchev, Milczarek (L) oraz Bednorz, Kurek;

ACH Volley Ljubljana: Purić, Armenakis, Stern, Buculjević, Kozamernik, Pokersnik, Kovacić (L) oraz Flajs, Jurić;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane