Liga Mistrzów | 2017-01-19 22:04:03 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Rzeszowianie odebrali dzisiaj od zespołu Cucine Lube Civitanova bolesną lekcję siatkówki. Włosi trzeci mecz w Lidze mistrzów wygrali nie tracąc przy tym nawet seta. Rzeszowianie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Druga i trzecia partia obnażyły słabe strony wicemistrza Polski. Problemy z przyjęciem wpłynęło na problemy ze skończeniem ataku, a to budowało prowadzenie gości. Niekwestionowanym bohaterem dzisiejszego pojedynku był Osmany Juantorena, który zgromadził na swoim koncie 15 punktów. Właśnie serwis przyjmującego sprawił najwięcej kłopotów podopiecznym trenera Andrzeja Kowala. Już za dwa tygodnie oba zespoły zmierzą się w rewanżowym pojedynku.
Początek spotkania, to wyrównana gra po obu stronach siatki (4:4). Wojtaszek nie przyjmuje zagrywki Stankovicia, co sprawia, że goście odskakują na dwa "oczka" (5:7). Po pierwszej przerwie technicznej Włosi mając przewagę mogą kontrolować, to co dzieje się na boisku (8:10, 11:13). Po stronie rzeszowian dobrymi atakami popisuje się Schmitt, jednak jak na razie nie przenosi się to na odrabianie strat (12:14, 14:17). Trener Kowal widząc sytuację swojego zespołu dokonuje kolejnych zmian w składzie. Zawodnicy Cucine Lube Civitanova nie zwracając uwagi na problemy rywali spokojnie dążą do zwycięstwa w premierowej odsłonie meczu (14:20). Poprawa gry rzeszowian następuje w momencie, gdy w polu serwisowym pojawia się Schmitt. Jego zagrywka utrudnia przyjecie przyjezdnych, co przekłada się na skuteczne kontrataki wicemistrzów Polski (18:21, 19:21). Końcówkę lepiej rozgrywa drużyna z Włoch i to jej zawodnicy mogą cieszyć się z wygranej 22:25.
Pierwsze minuty drugiej partii, to koncert zepsutych zagrywek (1:2, 2:3). Rzeszowianie próbują podbijać ataki rywali, jednak jak na razie nie potrafią utrzymać piłki w grze (4:6). Na środku skutecznie Stanković i mamy pierwszą przerwę techniczną (5:8). Kolejne błędy w polu serwisowym znacznie utrudniają siatkarzom Asseco Resovii odrabianie strat (7:10). Widząc słabszy moment gry swojego zespołu trener Kowal prosi o czas. Po powrocie na boisko coraz bardziej uwidacznia się dominacja Włochów (9:14, 11:16). Candellaro posyła asa serwisowego, co zwiększa prowadzenie gości do siedmiu punktów (11:17). Im bliżej końca seta, tym coraz bardziej sypie się gra Asseco Resovii (13:21, 13:23). Perrin popełnia błąd, a to daje zwycięstwo gościom 13:25.
Perrin obija blok rywali, czym na początku seta daje rzeszowianom prowadzenie 3:1. Swoje punkty dokładają Nowakowski oraz Rossard i na tablicy mamy wynik 6:3. Włosi nie zamierzają długo czekać i od razu biorą się za odrabianie strat. W ekspresowym tempie robi się remis 6:6. Po przerwie technicznej siatkarze Cucine Lube Civitanova starają się odskoczyć wicemistrzom Polski (8:10, 10:12). Punktową zagrywką popisuje się Juantorena, a straty Asseco Resovii wzrastają do czterech "oczek" (11:15). Po drugiej przerwie technicznej gra gospodarzy całkowicie się załamuje (11:19, 11:21). Kolejne niewymuszone błędy przekreślają ich szanse na przedłużenie pojedynku (11:22). Mecz kończy bohater przyjezdnych Juantorena (14:25).
Asseco Resovia Rzeszów – Cucine Lube Civitanova 0:3 (22:25, 13:25, 14:25)
Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Lemański, Ivović, Rossard, Drzyzga, Schmitt, Wojtaszek (libero) oraz Jaeschke, Tichacek, Możdżonek, Perrin, Winters, Schoeps.
Cucine Lube Civitanova: Sokołow, Candellaro, Juantorena, Stanković, Kovar, Christenson, Grebennikow (libero) oraz Kaliberda, Cebulj, Pesaresi (libero)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.