Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-12-22 20:36:20 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LM: Kolejny tie-break dla Resovii

Fot.: Elżbieta Wilk

Po raz kolejny rzeszowianie zafundowali swoim kibicom huśtawkę nastrojów. Tak jak to miało miejsce w pierwszej kolejce tegorocznej Ligi Mistrzów tak i w tej wicemistrzowie Polski odnieśli zwycięstwo w pięciu setach. Tym razem podopieczni trenera Andrzeja Kowala podzieli się punktami z Berlin Recycling Volleys. Niemiecki zespół mógł ten pojedynek zakończyć już w czterech partiach, jednak w decydującym momencie zabrakło im "zimnej krwi". Drużyny zagrały dzisiaj bardzo dobrze w polu serwisowym oraz w zagrywce. Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Wouter Ter Maat, zdobywca 23 punktów. Po stronie miejscowych trudno było wskazać lidera. Grę "ciągnęło" trio: Schmitt, Perrin i Ivović (wszyscy uzbierali na swoim koncie po 13 "oczek"). Dzięki tej wygranej zawodnicy z Podkarpacia awansowali na pierwsze miejsce w grupie B.

Spotkanie lepiej rozpoczynają zawodnicy z Berlina, którzy po asie serwisowym Ter Maata obejmują prowadzenie 0:2. Rzeszowianie szybko biorą się za odrabianie strat, jednak popełniając błędy własne ciągle nie mogą dogonić rywala (2:5, 4:7). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarze Asseco Resovii nieco poprawili swoją skuteczność, co pozwoliło im zmniejszyć przewagę gości do jednego "oczka" (8:9). Czas dla trenera Serniottiego. Chwila oddechu wpłynęła pozytywnie na niemieckich graczy (9:11). W kolejnych akcjach zespoły toczą ze sobą zaciętą walkę, jednak w lepszej sytuacji jest drużyna Recycling Volleys (12:14, 14:16). Kiedy w ataku powstrzymany zostaje Możdżonek o czas prosi trener Kowal (14:18). Berlińczycy mając dość znaczną przewagę mogą spokojnie kontrolować to co dzieje się na boisku (18:21). Sytuacja ulega zmianie, gdy w polu serwisowym pojawia się Schmitt. Atomowe zagrywki Kanadyjczyka pozwalają Resovii zniwelować straty do jednego punktu (20:21). Ostatecznie jednak goście nie pozwalają wydrzeć sobie zwycięstwa, które pewnym atakiem przypieczętowuje Ter Maat (21:25).

Rzeszowianie podrażnieni porażką w pierwszym secie, tego rozpoczynają zdecydowali lepiej niż ich rywale. Dobra zagrywka i blok pozwalają im objąć przewagę 5:2. Berlińczycy nie zamierzają składać broni dlatego jeszcze przed przerwą techniczną doprowadzają do remisu 7:7. Po powrocie na boisko wicemistrzowie Polski wykorzystując kontry i oraz nieskuteczność rywala mogą wrócić na kilkupunktowe prowadzenie (10:7, 14:8). Widząc słabszy moment gry w swoim zespole trener Serniotti prosi o czas. W tym secie skuteczną bronią wicemistrzów Polski okazuje się blok (17:10). Zdecydowanie ten set należy do rzeszowian, którym wychodzi niemal każda akcja (21:12). Ostatecznie partię numer dwa atakiem ze środka drugiej linii kończy Perrin (25:15).

Tym razem początek należy do gości, którzy wykorzystując kontrataki budują dwupunktowe prowadzenie (1:3, 2:4). Błędy własne niemieckiej drużyny sprawiają, że szybko na tablicy mamy remis 4:4. Przed przerwą techniczną Berlińczykom udaje się ponownie odskoczyć rywalowi (6:8). Trudną akcję kończy Rossard, którzy niedawno pojawił się na boisku w miejsce Perrina, do tego przyjezdny dotykają siatki i na tablicy mamy wynik 10:11. Kolejne dwie punkty zdobywają jednak gracze Recycling Volleys, co sprawia, że o czas prosi trener Kowal (10:13). Siatkarze Asseco Resovii nie zamierzają składać broni i ponownie biorą się za odrabianie strat (14:15, 16:17). Skuteczny blok Rossarda daje gospodarzom upragniony remis 17:17. Przez kilka kolejnych minut drużyny toczą ze sobą zacięty bój (21:21). Schmitt zostaje zatrzymany przez podwójny blok i mamy 21:23. Ostatecznie ten set pada łupem gości, którzy wygrywają 23:25.

Gospodarze bardzo słabo rozpoczynają kolejną partię. Brak kończącego ataku sprawia, że goście obejmują prowadzenie 0:3. Bardzo szybko na boisku w miejsce Schmitt pojawia się Schoeps. Po chwili na tablicy mamy już 3:6. Pierwszy czas dla trenera Kowala. Ivović nie przyjmuje zagrywki, co daje siatkarzom z Berlina ósmy punkt, pozwalający zejść na przerwę techniczną (8:4). Problemy serbskiego przyjmującego sprawiają, że na boisko wraca Perrin. W kolejnych minutach utrzymuje się trzy, czteropunktowe prowadzenie Recycling Volleys (7:10). Wicemistrzowie Polski mimo trudnej sytuacji nie załamują rąk (12:13). Skuteczny atak Perrina sprawia, że na tablicy mamy remis 14:14. Tym razem na fali wznoszącej są rzeszowianie (19:16). Zawodnicy Asseco Resovii wyraźnie kroczą do przedłużenia tego spotkania (22:19). Ostatecznie seta autową zagrywką kończy Zhukouski. Podopieczni trenera Kowala wygrywają 25:22.

Tie-breaka lepiej otwierają rzeszowianie (2:0). Perrin popełnia błąd podwójnego dotknięcia piłki, co sprawia, do tego w kolejnej akcji zagrywką punktuje Kovacević i mamy remis 4:4. Szarpaną akcję wygrywają wicemistrzowie Polski, co pozwala im ponownie odskoczyć na dwa "oczka" (7:5). Sygnał do zmiany stron atakiem ze środka daje Schoeps (8:6). Siatkarze Asseco Resovii są w tym momencie nie do zatrzymania (12:8). Goście mimo prób nie są w stanie odwrócić wynik na swoją korzyść (14:12). Mecz kończy się błędem dotknięcia siatki przez niemiecki zespół. Rzeszowianie wygrywają 15:12, a całe spotkanie 3:2.


Asseco Resovia Rzeszów - Berlin Recycling Volleys 3:2 (21:25, 25:15, 23:25, 25:22, 15:12)

składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Lemański, Perrin, Ivović, Drzyzga, Schmitt, Możdżonek, Wojtaszek (libero) oraz Nowakowski, Tichacek, Dryja, Rossard

Berlin Recycling Volleys: Okolić, Marshall, Kromm, Vigrass, Zhukouski, Ter Maat, Perry (libero) oraz Kovacević, Kuehner, Carroll, Schott

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane