Liga Mistrzów | 2016-12-20 19:29:40 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Kolejną porażkę zanotowała na swoim koncie bełchatowska Skra w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. Po nieoczekiwanej przegranej z rumuńską ekipą dziś bełchatowianie nie sprostali wymaganiom teamu Azimut Modena. Przyjezdni od początku narzucili swój rytm gry, który jednak Skra była w stanie przełamać w drugiej partii, wygrywając 25:21. Ten zabieg nie udał się już jednak w kolejnej partii. W czwartym secie, przy wysokim prowadzeniu gości, ich gra nagle stanęła i gospodarze mieli jeszcze okazję przedłużyć losy dzisiejszej rywalizacji. Ostatecznie jednak komplet punktów za to spotkanie zapiszą na swoim koncie Włosi.
Skuteczny blok włoskiej ekipy rozpoczyna dzisiejszą rywalizację (0:1). W kolejnej akcji w polu serwisowym myli się Le Roux (1:1). Po krótkiej chwili goście uzyskują dwa punkty przewagi nad gospodarzami (1:3). Ekipa Modeny od pewnego momentu utrzymuje niewielką przewagę nad bełchatowianami (3:6). Blokiem zatrzymany zostaje Wlazły i o czas zmuszony jest poprosić trener Blain (3:7). Bełchatowski team, dzięki skutecznej zagrywce swojego atakującego niemal całkowicie niweluje różnice punktowe (6:7). Pierwsza przerwa techniczna to jednak dwa oczka więcej na koncie Modeny (6:8). Po dłuższej wymianie przez włoski blok nie przebija się Winiarski (7:10). Ten element zaczyna funkcjonować też u bełchatowian czego ofiarą staje się Vettori. do remisu doprowadza wreszcie Wlazły (11:11). Druga regulaminowa przerwa to trzy oczka więcej na koncie przyjezdnych po błędzie Szalpuka w ataku (13:16). Bełchatowianie próbują odrobić straty, ale w dalszym ciągu lepsi są goście (16:20). Błąd Pencheva daje przeciwnikom już pięć punktów przewagi (16:21). Ręce blokujących obija Vettori i Modena jest bardzo blisko końcowego sukcesu (18:23). Dobry atak Szalpuka i przerwę dla swoich podopiecznych wykorzystuje Roberto Piazza (20:23). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po zepsutej zagrywce Pencheva (20:24). Partia kończy się skutecznym zagraniem w wykonaniu Petrica (22:25).
Po zatrzymaniu Lisinaca przez Holta włoscy siatkarze mają na swoim koncie punkt przewagi (1:2). Dobra zagrywka Vettoriego pozwala przyjezdnym na zbudowanie dwóch punktów przewagi (4:6). Przy stanie 4:7 o czas prosi szkoleniowiec bełchatowian. Na pierwszej przerwie technicznej włoska ekipa utrzymuje wypracowaną wcześniej przewagę (6:8). W trudnej sytuacji radzi sobie Ngapeth, a w kolejnej akcji punktuje Penchev (9:10). Po obu stronach siatki pojawia się mnóstwo błędów w polu serwisowym (13:14). Na drugiej przerwie technicznej pomiędzy ekipami jest tylko punkt różnicy na korzyść przyjezdnych (15:16). Po powrocie na plac gry w swoich zagraniach gubi się Modena i na prowadzenie wychodzą siatkarze z Bełchatowa (17:16). Błyskawicznie swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Piazza. Gospodarze wykorzystują swoje okazje do powiększenia zdobyczy punktowej i po ataku Kłosa ze środka siatki ponownie reaguje szkoleniowiec włoskiej ekipy (20:17). Bełchatowianie zdają się kontrolować końcówkę tej partii (22:19). Piłka setowa dla bełchatowskiej Skry pada po ataku Wlazłego po bloku rywali (24:20). Zmagania w tej partii wieńczy błąd Le Roux w polu serwisowym (25:21).
Nieco dłuższą wymianę skutecznym atakiem na środku siatki kończy Lisinać (2:1). Wygrana w drugiej partii dodaje pewności siebie gospodarzom (3:2). Po bloku na Wlazłym na koncie Modeny są już dwa punkty przewagi (3:5). Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to trzy oczka przewagi po włoskiej stronie siatki (5:8). Błędy bełchatowian powiększają zdobycze punktowe na koncie Modeny i o czas zmuszony jest poprosić trener Blain (6:11). Włosi konsekwentnie powiększają swoją przewagę, wybijając z rąk bełchatowian jakiekolwiek argumenty na mogące zmienić losy tej partii (9:20). Piłkę po ataku w siatkę posyła Ngapeth, ale przewaga włoskiej ekipy w dalszym ciągu jest bardzo wysoka. Asem serwisowym popisuje się Janusz, po czym blokiem zatrzymany zostaje Vettori (14:22). Możliwość zakończenia tej partii na korzyść drużyny z Włoch przychodzi wraz ze skutecznym atakiem Vettoriego z prawego skrzydła (17:24). Partię kończy Ngapeth (17:25).
Od wyrównanej walki rozpoczyna się partia numer cztery (2:2). Po bloku na Ngapecie punkt przewagi mają bełchatowianie (3:2). Obie ekipy toczą walkę punkt za punkt (5:5). Dobrze na boisku spisuje się dziś Szalpuk, dopisując na konto Skry kolejny punkt (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej w nieco lepszej sytuacji są Włosi po bloku na Penchevie (6:8). Przez blok Wochów nie przebija się Wlazły i o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Blain (7:10). Kontrę, atakiem ze środka wykorzystuje Lisinać (8:10). Do remisu nie pozwala doprowadzić kolejny skuteczny blok w wykonaniu siatkarzy Modeny (11:13). Druga przerwa techniczna w secie numer cztery zdecydowanie więcej wytchnienia daje przyjezdnym po asie serwisowym Petrica (13:16). Bełchatowianom nie pomagają błędy własne (13:17). Holt ze środka atakuje rzadko, ale skutecznie (14:18). Przy stanie 14:20 kolejny raz na wydarzenia boiskowe reaguje szkoleniowiec gospodarzy. Bez litości są Włosi, którzy dobijają powoli ranną zwierzynę (14:22). Bełchatowianie próbują jeszcze cos wskórać w tej partii i po kilku udanych akcjach przerwę wykorzystuje szkoleniowiec ekipy Modeny (17:22). Włoski team popełnia całe mnóstwo błędów własnych, co sprawia, że różnice punktowe są znacznie zniwelowane i ponownie reaguje trener Piazza (20:22). Wynik wyrównuje Lisinać (22:22). Bliżsi zwycięstwa są jednak Włosi po bloku na Penchevie (22:24). Spotkanie wieńczy skuteczny blok przyjezdnych (22:25).
PGE Skra Bełchatów – Azimut Modena 1:3 (22:25, 25:21, 17:25, 22:25)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Szalpuk, Wlazły, Lisinać, Uriarte, Winiarski, Kłos, Piechocki (L) oraz Penchev, Kurek, Gladyr, Janusz, Milczarek (L);
Azimut Modena: Ngapeth, Orduna, Petrić, Vettori, Le Roux, Holt, Rossini (L) oraz Onwuelo, Salsi, Massari;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.