Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-12-08 20:36:17 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LM: Podział punktów w Libercu

Na zakończenie zmagań polskich zespołów w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów siatkarze Asseco Resovii w pięciu setach pokonali Duklę Liberec. Rzeszowianie mogli to spotkanie zakończyć dużo wcześniej. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala bardzo dobrze zagrali w dwóch pierwszych setach i wygrana za trzy punkty była na wyciągniecie ręki. Od trzeciej partii na boisku znacznie skuteczniej spisywała się drużyna z Czech. Wicemistrzowie Polski zostali zdominowani przez rywali. O losach pojedynku musiał ostatecznie zdecydować tie-break. Najskuteczniejszym graczem był dzisiaj John Gordon Perrin (25 pkt.). Po drugiej stronie siatki bardzo dobrze zaprezentował się Polak, Adrian Patucha (19 pkt.).

Początek spotkania należy zdecydowanie do rzeszowian. Dwa skuteczne zagrania Wintersa dają siatkarzom Asseco Resovii prowadzenie 1:3. Swoje punkty dokłada inny z Kanadyjczyków, Perrin i na tablicy mamy wynik 2:5. Zawodnicy Dukli jak na razie nie mogą znaleźć sposobu na grę rywala, dlatego ich straty sięgają pięciu "oczek" (4:9). Dodatkowo zadania gospodarzom nie ułatwiają błędy własne w ataku (5:11, 9:16). Po drugiej stronie siatki wicemistrzowie Polski mając dość bezpieczną przewagę mogą spokojnie kontrolować, to co dzieje się na boisku (11:18, 13:20). W końcówce podopieczni trenera Andrzeja Kowala pewnie kroczą, do zwycięstwa w premierowej partii (13:22). Ostatecznie ostatnie słowo należy do Dryi, który daje swojej drużynie wygraną 14:25.

Pierwsze minuty drugiego seta to zdecydowanie wyrównana gra po obu stronach siatki (2:2). Znakomite zagrywki Stolca sprawiają, że rzeszowianie mają problemy z przyjęciem, a to przekłada się na skuteczne kontry drużyny gospodarzy (6:3). Goście nie chcąc pozwolić, aby rywal zbudował większą przewagę szybko biorą się za odrabianie strat (7:6). Skuteczny blok Tichacka i Lemańskiego sprawia, że siatkarze Asseco Resovii doprowadzają do remisu 8:8. Od tego momentu nieco lepiej zaczynają radzić sobie podopieczni trenera Kowala (9:11). Szkoleniowiec gospodarzy widząc problemy swojego zespołu prosi o czas. Patucha powstrzymuje Wintersa, czym zmniejsza straty Liberca do jednego punktu (11:12). W kolejnych minutach siatkarze po obu stronach siatki wymieniają się ciosami, jednak w lepszej sytuacji są wicemistrzowie Polski (14:16, 15:18). Kiedy set zaczął wkraczać w decydującą fazę rzeszowianie włączają wyższy bieg i zdecydowanie odskakują przeciwnikom (15:23). Partię pewnym atakiem ze środka kończy Lemański. Asseco Resovia wygrywa 18:25.

Nie mając nic do stracenia gracze z Liberca kolejną odsłonę spotkania rozpoczynają z wysokiego "c" (3:1). Tym razem rzeszowianie mają problemy ze skończeniem własnego ataku (7:3). Trener Kowal jeszcze przed przerwą techniczną prosi o czas. As serwisowy Wintersa zmniejsza straty gości do dwóch punktów (8:6). Siatkarze Dukli nie zamierzają jednak pozwolić, aby rywale się rozegrali (11:8). Szczęśliwym asem serwisowym popisuje się Perrin, co sprawia, że na tablicy mamy remis 11:11. Od tego momentu gra znacznie się wyrównana (14:14, 17:17). Bardzo długą akcję, obfitującą w obrony kończy Lemański (18:19). Gospodarze nie rezygnują jednak z walki o przedłużanie tego meczu, w czym duża zasługa Patuchy (22:19). Rzeszowianie mimo prób nie są w stanie odrobić strat, dlatego muszą uznać wyższość graczy z Liberca, którzy wygrywają 25:21.

Czwarty set rozpoczyna się lepiej dla rzeszowian (1:3). Gospodarze w krótkim czasie dorabiają straty i na tablicy mamy wynik 4:4. Skuteczny blok siatkarzy z Liberca daje im na pierwszej przerwie technicznej prowadzenie 8:5. Po powrocie na boisko gracze Asseco Resovii w ekspresowym tempie zmniejszają dystans między zespołami (8:8). Chwilę później Czesi za sprawą Patuchy odskakują na dwa "oczka" (12:10). Polski atakujący dokłada również zagrywkę i mamy już 14:11. Podopieczni trenera Kowala ponownie w tym secie muszą gonić wynik (17:15, 19:16). W decydującej fazie seta kontrolę całkowicie przejęli gospodarze, którzy niemal każdą akcję zamieniają na punkt (22:18). Rzeszowianie jednak nie załamują rąk i za wszelką cenę starają się odwrócić losy partii. Dobry, podwójny blok oraz błąd Patuchy sprawiają, że na tablicy mamy remis 22:22. Pomimo ambitnej walki wicemistrzowie Polski przegrywają 25:23.

Początek tie-breka to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3). Zagrywki Stolca nie przyjmuje Depowski i na tablicy mamy wynik 5:3. Depowski oraz Dryja powstrzymują Patuchę, co sprawia, że jest remis 5:5. Przed zmianą stron punktuje Perrin (7:8). Kolejne minuty gry to ponownie zacięta walka o każde "oczko" (10:10, 12:12). Dryja popisuje się pojedynczym blokiem, czym daje swojej drużynie pierwszą piłkę meczową (13:14). Po drugiej stronie jednak nie myli się Patucha (14:14). W końcówce więcej zimnej krwi zachowują rzeszowianie, którzy po bloku Perrina wygrywają 15:17, a całe spotkanie 2:3.


Dukla Liberec - Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (14:25, 16:25, 25:21, 25:23, 15:17)

składy zespołów:

Dukla Liberec:
Stanek, Janouch, Stolc, Patucha, Leikep, Spravka, Kopacek (libero) oraz Galabov, Vesely

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Lemański, Perrin, Schoeps, Dryja, Winters, Wojtaszek (libero) oraz Możdżonek, Ivović, Depowski, Schmitt, Nowakowski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane