Liga Mistrzów | 2016-12-06 19:08:02 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Nie tak miała wyglądać rumuńska przygoda Skry w Lidze Mistrzów. Nieoczekiwanie bełchatowianie przegrali swój pierwszy mecz z ekipą Craiovej. Już pierwszy set, zwycięski dla miejscowych po niezwykle emocjonującej końcówce, zwiastował mnóstwo emocji i pokazał, że Rumuni potrafią grać w siatkówkę. Również druga partia padła łupem gospodarzy. Siatkarze Skry wyglądali, jakby nie zdążyli dojechać na ten mecz. Role odwróciły się nieco w trzecim secie wygranym przez bełchatowian. Wydawało się, że podopieczni trenera Blaina wrócili na właściwe tory, jednak rumuńska rzeczywistość okazała się niezwykle brutalna i bełchatowianie zameldują się w kraju bez punktów.
Pierwszą partię dzisiejszego spotkania zadecydowanie lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy uzyskują trzy punkty przewagi nad bełchatowianami (6:3). Taki stan rzeczy utrzymuje się także na pierwszej przerwie technicznej i bełchatowianie w dalszym ciągu muszą gonić rywali (8:5). As serwisowy Kurka znacznie niweluje różnice punktowe (11:10). Błędy przyjezdnych nie pozwalają im na dotrzymanie kroku rywalowi (14:11). Brak bloku po bełchatowskiej stronie siatki sprawia, że gospodarze mają na swoim koncie dwa punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej (16:14). Bełchatowianie niemalże natychmiast odrabiają straty i po ataku Kurka na tablicy wyników pojawia się remis (16:16). Punkt przewagi gości i do szybkiej reakcji zmuszony jest szkoleniowiec gospodarzy (16:17). Chwila nieuwagi teamu miejscowych sprawia, że ekipa Skry powiększa swoją przewagę (16:19). Gospodarze nie zamierzają się jednak łatwo poddać i próbują dotrzymać kroku rywalom (20:21). W końcówce partii swoich podopiecznych wzywa do siebie trener polskiej drużyny (22:22). Wyrównana i twarda walka w najważniejszej fazie seta więcej szczęścia przynosi gospodarzom, którzy kończą partię na swoją korzyść po bloku na Kurku (30:28).
Drugą partię podobnie jak poprzednią lepiej rozpoczynają gospodarze (2:0). Bełchatowianie wyglądają na lekko pogubionych, a team z Rumunii zaczyna nabierać wiatru w żagle (4:2). Wreszcie z prawego skrzydła autorem skutecznego ataku jest Kurek, po chwili dokładając punkt z zagrywki (5:5). Bełchatowianie popełniają cale mnóstwo dziwnych błędów, co pozwala gospodarzom na utrzymanie wypracowanej wcześniej przewagi, którą utrzymują na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po wznowieniu gry Craiova w dalszym ciągu pozostaje lepsza na boisku (10:8). Swoje ponadprzeciętne umiejętności na środku siatki prezentuje Lisinać (11:10). Bełchatowianie nie chcą pozwolić rywalom na ucieczkę punktową (14:13). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to ty tylko oczko więcej na koncie bełchatowian po błędzie w szeregach gospodarzy (15:16). Po powrocie na plac gry nieco dłuższą wymianę błędem kończy Szalpuk (16:16). Również w tej partii zanosi się na wyrównaną końcówkę (20:20). Swoją szansę wykorzystują gospodarze i po ataku ze środka siatki mają na swoim koncie przewagi (21:20). Jeszcze w końcówce przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje szkoleniowiec Craiovej (23:23). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze (24:23). Ostatecznie zmagania w tej partii kończą się pojedynczym blokiem na Kurku (25:23).
Od trzeciej partii na placu gry melduje się Wlazły. Początek seta to zbudowanie niewielkiej przewagi przez bełchatowski team, ale dobra zagrywka gospodarzy doprowadza do remisu (4:4). Szczęście jest po stronie Skry i pomiędzy ekipami utrzymują się dwa punkty przewagi (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej bełchatowska Skra prowadzi różnicą trzech oczek (5:8). Od pewnego momentu na tablicy wyników utrzymują się trzy oczka różnicy pomiędzy drużynami (10:13). Gospodarze, mając na uwadze dwie poprzednie wygrane partie, robią wszystko, by całe spotkanie zakończyło się jak najszybciej. Na wyrównanie stanu rywalizacji nie pozwalają jednak przyjezdni, którzy w dalszym ciągu są lepsi. Druga regulaminowa przerwa to dwa oczka więcej na koncie bełchatowian (14:16). Skutecznym atakiem punkt zdobywa Wlazły i o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec ekipy gospodarzy (15:19). Wartość widowiska obniżają znacznie zepsute zagrywki (17:22). Swoją cegiełkę dokłada także Szalpuk (17:23). Piłka setowa dla bełchatowskiej Skry pada po (19:24). Partia kończy się zwycięstwem Skry po błędzie gospodarzy, które przedłuża dzisiejszą rywalizację (19:25).
Pierwszy punkt w secie numer cztery zdobywają gospodarze (1:0). Bełchatowianie ponownie wracają do dużej ilości własnych błędów i Craiova błyskawicznie zyskuje trzy punkty przewagi i o czas zmuszony jest poprosić trener Blain. Pierwsza przerwa techniczna to cztery oczka więcej na koncie gospodarzy (8:4). Atak Wlazłego w aut mocno powiększa różnice punktowe pomiędzy ekipami i to gospodarze są w zdecydowanie lepszej sytuacji w tej partii (10:4). Blokiem zatrzymany zostaje Penchev i dystans punktowy znacznie się powiększa. Przy stanie 14:7 o czas zmuszony jest poprosić mocno poirytowany całą sytuacja trener Blain. Bełchatowianie zaczynają odrabiać straty i w tej sytuacji swoich podopiecznych przywołuje siebie szkoleniowiec ekipy gospodarzy (15:13). Do remisu doprowadza skutecznym atakiem Wlazły (15:15). Na drugiej regulaminowej przerwie w tym secie o oczko lepsi są siatkarze Craiovej (16:15). Wznowienie gry to kolejne skuteczne zagranie atakującego polskiej ekipy (16:16). Niewykorzystane szanse bełchatowian mocno się dziś na nich mszczą i dwa punkty przewagi znów mają na koncie gospodarze (18:16). Szczęście po stronie rumuńskich siatkarzy (20:19). Ręce blokujących obija Wlazły, nie pozwalając na „ucieczkę” punktową ekipy po drugiej stronie siatki (20:20). Skuteczny atak rumuńskiego środkowego mocno przybliża jego drużynę do końcowego sukcesu (23:21). Piłka meczowa dla gospodarzy pada po kolejnym skutecznym ataku (24:21). Spotkanie kończy się obiciem bełchatowskiego bloku i niespodzianka stała się faktem (25:22).
S.C.M. "U" Craiova - PGE Skra Bełchatów 3:1 (30:28, 25:23, 19:25, 25:23)
Składy zespołów:
S.C.M. "U" Craiova: Ene, Gil, Lica, Stulenkow, Bala, Bartha oraz Maries (L) oraz Georgescu, Jordanow, Todor, Suson, Olteanu;
PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Lisinać, Penchev, Kurek, Kłos, Szalpuk, Piechocki (L) oraz Milczarek (L), Bednorz, Wlazły, Janusz;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.