Liga Mistrzów | 2016-11-16 19:26:33 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni trenera Blaina swoją przygodę z Ligą Mistrzów rozpoczęli od udanego, wyjazdowego meczu z zespołem PAOK Saloniki. W dzisiejszej konfrontacji bełchatowianie zdecydowanie zdominowali rywali m.in. w ataku, skutecznie kontrolując tym elementem wydarzenia na parkiecie. Na słowa pochwały zasłużył sobie także blok PGE Skry. Ekipie z Grecji, mimo wsparcia miejscowej publiczności, nie udało się wywalczyć zwycięstwa w żadnym z setów. O awansie do fazy grupowej zadecyduje rewanżowe spotkanie, które rozegrane zostanie niebawem w hali w Wieluniu.
Skutecznym atakiem Lisinaca ze środka siatki rozpoczyna się przygoda bełchatowskiej Skry z tą edycją Ligi Mistrzów. W kolejnej akcji punktuje Kurek (0:2). Pierwszy punkt dla gospodarzy pada po zepsutej zagrywce gości (1:2). Bełchatowianie od początku utrzymują na swoim koncie dwa punkty przewagi (3:5). Dobrze w spotkanie wprowadził się Bartosz Kurek, nie dając gospodarzom szans na wyrównanie stanu rywalizacji (5:7). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje skutecznym atakiem Sakoglu (8:9). Szybką odpowiedź daje jednak Szalpuk (8:10). Gospodarze nie rezygnują z gry środkiem i tym elementem zdobywają kolejny punkt (11:12). As serwisowy Sotiriou doprowadza do remisu (12:12). Podopieczni trenera Blaina nie deprymują się i błyskawicznie odbudowują swoją przewagę (12:15). Błędy po greckiej stronie siatki pozwalają przyjezdnym na powiększanie swojego rezultatu (12:16). Nieco nerwowości po stronie bełchatowskiej Skry sprawia, że na tablicy wyników błyskawicznie pojawia się remis a o czas zmuszony jest poprosić trener Blain (16:16). Po powrocie na plac gry sytuację uspokaja nieco Kurek kolejnym skutecznym atakiem (16:17). Skuteczny blok Szalpuka pozwala bełchatowianom na nieco spokojniejsze kontynuowanie gry (17:20). Zryw Greków w końcowej fazie seta deprymuje mocno bełchatowski team i po raz kolejny z przerwy korzysta trener Blain (20:23). Piłka setowa dla bełchatowian pada po błędzie gospodarzy (21:24). Partia kończy się udanym atakiem Szalpuka (22:25).
Drugą partię zdecydowanie lepiej rozpoczynają bełchatowianie, którzy bardzo szybko osiągają kilka punktów przewagi (1:4). Po skutecznym bloku Kłosa o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić szkoleniowiec gospodarzy (1:5). Po powrocie na plac gry grecka ekipa robi wszystko, by doprowadzić do wyrównanej rywalizacji, ale nie pozwala na to skuteczny atak Kurka po nieco dłuższej wymianie (4:7). Na pierwszej przerwie technicznej w tej partii bełchatowianie mają na swoim koncie trzy punkty więcej po skutecznym ataku Lisinaca ze środka siatki (5:8). Bełchatowska Skra wykorzystuje każdy błąd rywala i systematycznie powiększa dystans punktowy (7:12). W tej sytuacji ponownie interweniuje szkoleniowiec gospodarzy (7:12). Wydaje się, że wypracowana przewaga jest już na tyle bezpieczna, by spokojnie kontrolować dalsze losy partii (10:15). Dobrze w elemencie bloku radzi sobie Karol Kłos i na drugiej regulaminowej przerwie jego team utrzymuje dystans punktowy (11:16). Po powrocie na plac gry przez grecki blok nie przebija się Kurek, ale swój błąd naprawia w kolejnej akcji (12:17). Bełchatowianom pomagają błędy po stronie gospodarzy (13:20). Przy stanie 16:20 swoich podopiecznych przywołuje do siebie Phillipe Blain. Dobrą zagrywką popisuje się Lisinać (16:22). Piłka, dająca Skrze możliwość zakończenia tej partii swoim zwycięstwem pada po skutecznym ataku Kurka (17:24). Partia kończy się pewną wygraną bełchatowian (17:25).
Partię numer trzy od udanej akcji rozpoczynają bełchatowianie, na co szybką odpowiedź dają gospodarze (1:1). Siatkarze Paoku wykorzystują swoje szanse i osiągają jeden punkt przewagi (3:2). Bełchatowianie szybko doprowadzają do remisu (4:4). Na boisku toczy się walka punkt za punkt (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej oczko przewagi mają na swoim koncie bełchatowianie (7:8). Przez blok Skry przedziera się Sakoglu, ale błąd jego kolegi w polu serwisowym niweluje cały wysiłek (10:11). Dobry atak Pencheva z lewego skrzydła daje bełchatowianom okazję do zbudowania sobie dwóch punktów przewagi (12:14). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to tylko punkt więcej na koncie bełchatowskiej Skry (15:16). Grecy nie zamierzają jeszcze się poddawać i dzielnie dotrzymują kroku swoim rywalom (17:17). Bełchatowianie, zdając sobie sprawę z wagi tego spotkania, dążą do jego zakończenia w tej partii (17:19). Do końcowego sukcesu mocno przybliża bełchatowian Lisinać skutecznym atakiem ze środka siatki, co zmusza do reakcji szkoleniowca drużyny gospodarzy (20:22). Piłka meczowa dla przyjezdnych przychodzi wraz z kolejnym atakiem Lisinaca (20:24). Spotkanie kończy się błędem po stronie gospodarzy (20:25).
PAOK Saloniki – PGE Skra Bełchatów 0:3 (22:25, 17:25, 20:25)
Składy zespołów:
PAOK Saloniki: Petković, Sakoglu, Smaragdis, Sotiriou, Shafranovich, Takouridis, Gkaras (L) oraz Konstantinidis, Terzis, Pantakidis, Andreadis;
PGE Skra Bełchatów: Szalpuk, Kurek, Lisinać, Uriarte, Penchev, Kłos, Piechocki (L) oraz Janusz, Gladyr;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.