Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-04-18 22:06:42 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Bartosz Kurek: Popełniliśmy za dużo błędów

Fot.: Magdalena Gajek

Mecz o brązowy medal w krakowskiej Tauron Arenie z trybun oglądało 13 tysięcy kibiców. Z całych sił dopingowali oni swoich ulubieńców w wyrównanym spotkaniu przeciwko Cucine Lube Civitanova, jednak to były klub Bartosza Kurka schodził jako zwycięski z parkietu w niedzielne późne popołudnie. - Nie ma się co oszukiwać - ja i moi koledzy zagraliśmy słabszy mecz - skomentował starcie przeciwko włoskiej ekipie 27-letni gracz klubu ze stolicy Podkarpacia.

Asseco Resovia Rzeszów w walce o trzecie miejsce tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zmierzyła się z Lube Volley. Po zaciętej pięciosetowej batalii siatkarze trenera Andrzeja Kowala musieli uznać wyższość ekipy z Półwyspu Apenińskiego. - Nie ma się co oszukiwać - ja i moi koledzy zagraliśmy słabszy mecz - przyznał lider swojego zespołu, Bartosz Kurek. - Spotkanie przeciwko Lube mieliśmy w swoich rękach, z kolei w półfinale nie do końca byliśmy panami losu na boisku - mówił siatkarz drużyny z Podkarpacia.

Pomimo wyrównanej walki to zespół Gianlorenzo Blegniniego mógł cieszyć się z trzeciej pozycji, jaką zajął w trakcie krakowskiego turnieju. Gdzie zatem rzeszowianie mogą szukać przyczyny tej porażki? - Początkowo to my dyktowaliśmy warunki, jednak w pewnym momencie popełniliśmy za dużo błędów - zdradził atakujący Asseco, po czym kontynuował: - Tyle „czap” i pomyłek w ataku, ile popełniliśmy w tym meczu, zazwyczaj nam się nie zdarza - stwierdził Bartosz Kurek, który zakończył turniej zorganizowany w Tauron Arenie z dorobkiem 41 punktów.


* Zebrała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane