Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-04-17 18:22:18 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna

LM: Resovia poza podium

Fot.: CEV

Walka między Resovią Rzeszów a Lube Banca Marche Civitanova o najniższy stopień podium była niezwykle zacięta. Zebrani w krakowskiej hali kibice mogli być zadowoleni z poziomu gry prezentowanej przez oba zespoły. Po pięciosetowym boju ze zdobycia brązowego medalu cieszyła się drużyna z Włoch. Wśród gospodarzy na wyróżnienie zasługuje Bartosz Kurek, który zdobył dwadzieścia pięć punktów.

Pierwszy set pechowo rozpoczął się dla gospodarzy. Po zablokowaniu ataku Oliega Achrema rywale prowadzili 0:1. Bartosz Kurek również „nabił się” na dłonie blokujących Włochów (1:4). Drużyna gości utrzymywała kilkupunktowe prowadzenie. Blokując atak Russella Holmes’a Włosi dali sygnał pierwszej przerwy technicznej (4:8). Po powrocie na boisko rzeszowianie nie byli w stanie nadrobić strat. Libero Lube również zdobył punkt przebijając w obronie piłkę, która trafiła w narożnik boiska Resovii (8:11). W starciu dwóch środkowych – Marco Podrascanina i Holmes’a lepszy okazał się zawodnik pochodzący z Serbii. Dzięki temu jego team ponownie prowadził na przerwie technicznej (14:16). Włoska drużyna kontrolowała przebieg seta. Po ataku Klemena Cebulja z drugiej linii, Lube zanotowało dwudzieste pierwsze „oczko” (18:21). Osmany Juantoreny zakończył seta efektowym asem serwisowym 20:25.

Thomas Jaeschke rozpoczął drugą partię od asa serwisowego (1:0). Rzeszowianie szybko stracili trzypunktowe prowadzenie i po kolejnym skutecznym ataku z drugiej linii Osmany Juantorena Włosi prowadzili 5:6. Po regulaminowym czasie toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Po sprytnej kiwce za blok Bartosza Kurka Resovia wyrównała stan rywalizacji 13:13. W końcówce seta Lube udało się wypracować nieznaczną przewagę. Po sprytnym zagraniu Micaha Christensona drużyna gości prowadziła 19:21. W kolejnych akcjach Resovia doprowadziła do remisu po efektownym ataku Bartosza Kurka 21:21. Walka toczyła się do ostatniej piłki. Dzięki trudnej zagrywce Kurka, Klemen Cebulj nie był w stanie przebić się przez blok „pasiastych” kończąc drugi set na korzyść miejscowych (27:25).

Trzecią odsłonę spotkania rzeszowianie rozpoczęli z wysokiego „c”. Po ataku Dmytra Paszyckiego ze środka siatki prowadzili 2:1. Gospodarze przycięli skrzydła Osmany'ego Juantoreny, który dwukrotnie został zablokowany (7:4). Przerwa techniczna nastąpiła po punktowej zagrywce Fabiana Drzyzgi (8:4). Zawodnicy Resovii roztrwonili wypracowaną przewagę i po kolejnym zepsutym ataku trener Andrzej Kowal poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Po drugiej regulaminowej przerwie rzeszowianie ponownie wyszli na prowadzenie. W decydującej części seta Holmes zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (20:18). Dragan Stanković zakończył trzecią partię zagrywając z w siatkę 25:22.

Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej walki punkt za punkt. Włosi nie byli w stanie obronić ataku Bartosza Kurka, który tym samym zapisał dla swojego teamu czwarty punkt (4:3). Kolejne akcje nie potoczyły się po myśli gospodarzy. Po zablokowaniu Dmytra Paszyckigo rywale prowadzili 5:7. W kolejnej części seta rzeszowianom udało się odrobić straty i po zatrzymaniu Alessandro Fei w ofensywie prowadzili (12:11). W końcówce czwartej partii nie brakowało emocji. Lube postawiło ścianę której nie potrafili przebić zawodnicy z Rzeszowa raz za razem „nadziewając się” na blok rywali. Włosi wyrównali stan rywalizacji wygrywając 22:25.

Lube rozpoczęło tie-breaka od mocnego uderzenia. Po punktowej zagrywce Marko Podrascanina prowadzili 1:3. Trener Andrzej Kowal zażądał czasu, jednak nie zdekoncentrował on rywali, którzy kontynuowali marsz ku zwycięstwu. Zmiana stron nastąpiła po zablokowaniu ataku Bartosza Kurka (4:8). Na boisku pojawił się Dominik Witczak, który przełamał złą passę kończąc atak ze środa (8:12). Thomas Jaeschke przedłużył nadzieje gospodarzy na zwycięstwo skuteczną akcją w ofensywie. Kapitan rzeszowian – Olieg Achrem zakończył mecz zagrywając w aut (10:15). Brązowym medalistą Ligi Mistrzów została drużyna Cucine Lube Banca Marche Civitanova.

Asseco Resovia Rzeszów – Cucine Lube Banca Marche Civitanova 2:3 (20:25, 27:25, 25:22, 22:25, 10:15)

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Kurek, Jaeschke, Akhrem, Paszycki, Drzyzga, Holmes, Ignaczak (libero) oraz Tichacek, Dryja, Wojtaszek (libero), Penczew i Witczak;

Cucine Lube Banca Marche Civitanova: Fei , Juantorena, Stanković, Christenson, Cebulj, Podrascanin, Grebennikov (libero) oraz Priddy i Cester.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane