Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-04-17 20:34:12 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LM: Zenit ze złotem

Fot.: CEV

Finał Ligi Mistrzów obfitował w wiele emocji. Oba teamy dostarczyły kibicom zgromadzonym w krakowskiej hali mnóstwo zwrotów akcji. Trentino miało swoją szansę, by wywieźć z Krakowa złote medale. Galaktyczną siłę pokazał jednak Zenit i po raz czwarty został triumfatorem Ligi Mistrzów.

Od razu dłuższa akcja na początku meczu, którą skutecznym atakiem kończy Tine Urnaut. Kolejny punkt dla Trentino zdobywa Djuric i włoski team prowadzi różnicą dwóch punktów (0:2). Pierwszy punkt dla rosyjskiej ekipy zdobywa Leon z lewego skrzydła. Nie do zatrzymania jest atakujący włoskiej ekipy, na co szybką odpowiedź daje Leon (2:4). Podopieczni trenera Stoycheva z otwartą przyłbicą przystąpili do walki z faworytem turnieju i cały czas utrzymują na swoim koncie kilka punktów przewagi (3:6). Pierwsza przerwa techniczna to cztery punkty więcej na koncie Włochów po błędzie Andersona w ataku (4:8). Po powrocie na plac gry Rosjanie próbują odrobić straty, ale w dalszym ciągu lepsi pozostają siatkarze Trentino (6:9). Na dobre zagranie w wykonaniu Djurica od razu odpowiada Mikhaylov, po czym zagrywkę psuje Leon (9:13). Dobry serwis Kobzara zmniejsza nieco różnice punktowe (12:14). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną swoich podopiecznych wzywa do siebie szkoleniowiec ekipy Trentino (13:15). Druga regulaminowa przerwa w tej partii więcej wytchnienia daje włoskim siatkarzom po zepsutej zagrywce Andersona (14:16). Obie ekipy nie szczędzą sobie wyprowadzania ostrych ciosów (15:17). Na boisku trwa zacięta walka o każdy punkt (18:19). Błąd przyjęcia po włoskiej stronie siatki doprowadza do remisu (19:19). W tej sytuacji o czas prosi Radostin Stoychev. Przytomność Kobzara na siatce sprawia, że w końcówce to siatkarze Zenitu mają na swoim koncie minimalną przewagę (20:19). Punkt więcej po stronie Trentino i czas wykorzystuje trener Alekno (20:21). Zacięta końcówka seta pierwszą piłkę setową przynosi włoskiej ekipie po ataku Djurica (23:24). Jeszcze czas dla ekipy z Kazania. Partia kończy się asem serwisowym Urnauta (23:25).

Dobra zagrywka Leona rozpoczyna zmagania w drugiej partii (1:0). Przy drugiej próbie Kubańczyk z polskim paszportem jednak się myli (1:1). Obie ekipy od początku tej partii toczą walkę punkt za punkt (4:3). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga na koncie rosyjskich siatkarzy (8:7). Po powrocie na plac gry błąd w polu serwisowym popełnia Leon, po czym to samo prezentuje Sole (9:8). Kolejnego asa serwisowego prezentuje dziś Van De Vorde, wyprowadzając swoją drużynę na minimalne prowadzenie (11:12). Błąd po rosyjskiej stronie siatki i punktowa zagrywka Giannelliego powiększają różnice punktowe do trzech oczek i o czas prosi nieco zirytowany Władimir Alekno (12:15). Druga przerwa techniczna to cztery punkty więcej na koncie Diatec Trentino (12:16). Kilka błędnych decyzji włoskich siatkarzy zmusza trenera Stoycheva do wykorzystania przysługującej mu przerwy (14:16). Włosi wiedzą, jaką stawkę ma ten set i kontynuują swoją dobrą grę (15:18). Przy stanie 16:18 ponownie swoich podopiecznych wzywa do siebie szkoleniowiec drużyny z Półwyspu Apenińskiego. Pomimo wysiłku Rosjan bliżej zakończenia tego seta na swoją korzyść są włoscy siatkarze (19:22). Piłka setowa dla ekipy Diatecu pada po dłuższej wymianie zakończonej przez Djurica (21:24). O druga przerwę prosi jeszcze trener Alekno. Ostatecznie partia kończy się skutecznym atakiem Urnauta (22:25).

Pierwszy punkt w trzecim secie zdobywa Leon atakiem z lewego skrzydła. W kolejnej akcji punktuje Anderson i Rosjanie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (2:0). Pierwszy punkt dla włoskiej ekipy zdobywa Sole, wyprowadzając atak ze środka siatki (2:1). Od początku tego seta rosyjski team utrzymuje na swoim koncie dwa punkty przewagi (6:4). Pierwsza regulaminowa przerwa daje możliwość wzięcia głębszego oddechu ekipie prowadzonej przez trenera Aleknę po punktowej zagrywce Mikhaylova (8:5). Rosjanie włączają swoją mocną zagrywkę i od razu o czas dla swoich podopiecznych prosi Radostin Stoychev (10:6). Punkt atakiem ze środka zdobywa Demakov, na co szybką odpowiedź daje Antonov (12:8). Dobra gra Rosjan zmusza trenera Trentino do wykorzystania kolejnej przerwy w krótkim odstępie czasu (15:10). Na drugiej przerwie technicznej przewaga rosyjskich gigantów to ciągle pięć punktów po kolejnym skutecznym ataku Demakova (16:11). Zenit pokazuje swoją prawdziwą twarz w tej partii i pewnie zmierza do przedłużenia losów tego finału (18:12). Rosyjscy siatkarze wykorzystują każdą okazję do powiększenia swojej przewagi (21:14). Piłka setowa dla podopiecznych Władimira Alekny pada po skutecznym ataku Leona (24:16). Trzeci set kończy się skutecznym atakiem Kubańczyka (25:17).

Błąd dotknięcia siatki po rosyjskiej stronie daje pierwszy punkt Włochom w czwartej partii. W kolejnej akcji błąd dotknięcia siatki popełnia Butko (0:2). Trzeci punkt dla Trentino zdobywa Antonov (0:3). W ekipie Zenitu punkt ze środka zdobywa Demakov. Zatrzymany blokiem jest Djuric i na tablicy wyników pojawia się remis po 3. Błąd Djurica daje rosyjskiej ekipie punkt przewagi (5:4). Pomiędzy ekipami nawiązuje się zacięta walka punkt za punkt (6:6). Pierwsza przerwa techniczna to dwa punkty przewagi na koncie Trentino po błędach w rosyjskiej ekipie (6:8). Po powrocie na plac gry po raz kolejny punktuje Leon. Nakręca się gra włoskich siatkarzy i przewagę Trentino powiększa Urnaut (7:10). Przerwę wykorzystuje trener Alekno. Przez blok przedziera się Anderson zmniejszając znacznie różnice punktowe i manewr z wykorzystaniem przerwy wykorzystuje Radostin Stoychev (11:12). Do remisu doprowadza skutecznym atakiem [bMikhaylov[/b] (12:12). Na drugiej regulaminowej przerwie w tym secie w zdecydowanie lepszej sytuacji są Rosjanie po błędzie we włoskich szeregach (16:13). Włosi dokładają wszelkich starań, by doprowadzić do remisu, ale nie pozwala im na to Leon (19:16). Bardzo ważną akcję skutecznym atakiem kończy Antonov (19:18). Dobra zagrywka daje siatkarzom Trentino możliwość wyrównania wyniku (19:19). O czas szybko prosi trener Alekno. Dobra zagrywka Leona i ten sam manewr stosuje Stoychev (21:19). Bardzo ciekawa końcówka czwartej partii (21:22). Piłka setowa dla Rosjan pada po błędzie Antonova w ataku (24:22). Włosi zatrzymują blokiem Andersona i doprowadzają do remisu (24:24). Do tie-breaka doprowadza błąd po stronie Trentino (27:25).

Decydująca partia finałowego spotkania Ligi Mistrzów rozpoczyna się od błędu Leona w polu serwisowym (0:1). W kolejnej akcji ze środka punktuje Gutsalyuk. Od razu rozpoczyna się ostra walka punkt za punkt (3:3). Dłuższą wymianę kończy Urnaut atakiem ze środka drugiej linii, po czym w polu serwisowym myli się Djuric (4:4). Przy stanie 4:6 czas wykorzystuje Alekno. Zmiana stron to minimalna przewaga na koncie siatkarzy Trentino (7:8). Oba teamy walczą dzielnie punkt za punkt (9:9). Błąd Djurica w ataku zmusza trenera Stiycheva do przywołania do siebie swoich podopiecznych (10:9). Skuteczny atak Mikhaylova daje jego ekipie dwa punkty przewagi w ważnym momencie seta (12:10). Pierwsi możliwość zakończenia całego starcia na swoją korzyść mają Rosjanie po błędzie Antonova w polu serwisowym (14:12). Finał kończy skuteczne zagranie Leona (15:13).


Zenit Kazań – Trentino Diatec 3:2 (23:25, 22:25, 25:17, 27:25, 15:13)

Składy zespołów:

Zenit Kazań: Mikhaylov, Kobzar, Ashchev, Gutsalyuk, Leon, Anderson, Verbov (L) oraz Poletaev, Butko, Salaprov (L), Demakov;

Diatec Trentino: Antonov, Gianelli, Sole, Djuric, Van De Vorde, Urnaut, Collaci (L) oraz Lanza, Mazzone T., Mazzone D., Bratoev;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane