Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-04-17 09:14:37 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Simone Giannelli: Wyjdziemy na boisko, żeby wygrać

Fot.: CEV

Włoski półfinał wyłonił drugiego finalistę Final Four rozgrywanego w stolicy Małopolski. Będzie nim Trentino Diatec, którego grę prowadzi niespełna 19-letni Simone Giannelli. Urodzony w Bolzano zawodnik pokazał się z dobrej strony w tym ważnym meczu. Już w niedzielę młodego gracza oraz jego klubowych kompanów czeka najtrudniejsza jak dotąd przeprawa w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. - Damy z siebie 100% naszych możliwości. Z pewnością będzie to dla nas trudna przeprawa, ale mam nadzieję, że wygramy - zdradził z nadzieją w głosie rozgrywający.

To twój debiut w Lidze Mistrzów, a wraz ze swoimi kolegami klubowymi dotarłeś do finału tych prestiżowych rozgrywek. Jak możesz podsumować spotkanie półfinałowe?

Simone Giannelli
: - W tym sezonie dużo czasu poświęciłem na treningi, żeby znaleźć się w tym turnieju. W półfinale zagraliśmy bardzo dobrze przeciwko wymagającemu rywalowi, jakim jest Macerata. Cieszy nas to, że zagraliśmy wszyscy razem w tym meczu jako zespół.

W spotkaniu o złoto, po drugiej stronie siatki staną wielkie gwiazdy. Pomimo tego, z wiarą w swój sukces wyjdziecie na parkiet?

- W niedzielę przyjdzie nam się zmierzyć z Zenitem Kazań, który na tę chwilę jest najmocniejszym zespołem na świecie. Nie czujemy jednak przed nimi strachu. Wyjdziemy na boisko, żeby wygrać. Damy z siebie 100% naszych możliwości. Z pewnością będzie to dla nas trudna przeprawa, ale mam nadzieję, że wygramy.

Jaki element gry będzie kluczowy w tym starciu?

- Wydaje mi się, że dyspozycja w polu serwisowym. Ekipa z Kazania bardzo dobrze i mocno zagrywa. Ich rozgrywający potrafi zgubić blok rywala przy własnym ataku.

To twoja pierwsza wizyta w Krakowie?

- Tak, jestem tutaj po raz pierwszy. Atmosfera na hali jest niesamowita. Do tej pory tylko raz grałem przed taką publicznością. To było w Japonii w trakcie Pucharu Świata.

Nie będziecie stawiani w roli faworyta w finale. Zadziała to na waszą korzyść?

- Trudno mi to stwierdzić. Wiem natomiast, że wyjdziemy na boisko po zwycięstwo i na pewno się nie poddamy.


* Rozmawiała i zebrała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane