Liga Mistrzów | 2016-03-17 16:32:02 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów po zaciętym pięciosetowym spotkaniu pokonała w pierwszym meczu II rundy fazy play off Zenit Kazań 3:2. - To ważne zwycięstwo przed rewanżem w Łodzi - powiedział Mariusz Wlazły, atakujący drużyny z Bełchatowa.
Bełchatowianie początku meczu z mistrzem Rosji nie mogli zaliczyć do udanego. Jednak z czasem trwania spotkania polski zespół zaczął prezentować się coraz lepiej. Zawodnicy z Bełchatowa pomimo porażki 0:2, nie złożyli broni i walczyli do samego końca jak równy z równym. Ostatecznie piątą i zarazem ostatnią partię spotkania na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni Miguela Falaski.
- To bardzo ważne zwycięstwo z perspektywy tych dwóch meczów. W Kazaniu grało się nam bardzo ciężko. Pamiętam, że kilka lat temu w tej samej hali przegraliśmy z gospodarzami po walce w złotym secie. Co więcej odpadliśmy z rozgrywek na tym samym etapie, na którym teraz się znajdujemy. Ten środowy mecz daje nam pewną zaliczkę przed rewanżem w Łodzi. Jednak teraz trzeba ochłonąć i skupić się na przygotowaniach do kolejnych meczów. Dopiero za tydzień okaże się, czy będziemy cieszyć się z awansu do Final Four - powiedział Mariusz Wlazły.
I dodał - Zenit Kazań jest silną europejską drużyną. Mają bardzo dobrych i doświadczonych zawodników, którzy przyjechali do Kazania z równych krajów i tworzą oni fantastyczną atmosferę w zespole. Na pewno przyjadą do Polski, żeby się zrewanżować i awansować do Final Four.
PGE Skra zanim rozegra rewanżowe spotkanie w Lidze Mistrzów, w niedzielę na warszawskim Torwarze zmierzy się ze stołeczną Politechniką.
- Szybko musimy zapomnieć o meczu w Rosji i skupić się na spotkaniu w Warszawie. Dla nas to bardzo ważny mecz, do którego musimy się dobrze przygotować - zakończył Wlazły.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.