Liga Mistrzów | 2016-03-17 13:02:56 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
W środę PGE Skra Bełchatów w świetnym stylu pokonała po bardzo wyrównanym spotkaniu Zenit Kazań 3:2. - To ważny krok w kierunku Final Four - powiedział Andrzej Wrona, środkowy zespołu z Bełchatowa.
Bełchatowianie w dwóch pierwszych partiach spotkania w Kazaniu musieli uznać wyższość gospodarzy, którzy w decydujących momentach potrafili zachować więcej zimnej krwi. Jednak w kolejnych trzech setach walczyli z mistrzem Rosji jak równy z równym. To co najważniejsze w tie-breaku ani przez chwilę nie zwolnili ręki w ataku, ani w polu serwisowym.
- Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Zenit Kazań jest jedną z najsilniejszych drużyn na świecie. Pierwsze dwa sety środowego meczu były tego potwierdzeniem. Jednak potrafiliśmy im się przeciwstawić. Do końca walczyliśmy o każdy punkt, dzięki czemu zwyciężyliśmy. Trzeba jednak pamiętać, że to był dopiero pierwszy mecz. W Łodzi gra rozpocznie się od nowa - powiedział Miguel Falasca, trener PGE Skry Bełchatów.
Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że zwycięstwo w Kazaniu przybliża ośmiokrotnego mistrza Polski do awansu do Final Four tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. - Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, bo to jest ważny krok w kierunku Final Four, do którego chcemy awansować. Wygrana 3:2 na wyjeździe przeciwko takiej drużynie jest dobrym wynikiem - wyznał Andrzej Wrona.
I dodał na koniec - Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że jeśli doprowadzimy do zaciętej końcówki w secie, to będziemy mieli przewagę nad drużyną z Kazania. Rosjanie nie przegrali w tym sezonie żadnego meczu, więc jest to dla nich pewnie nowa sytuacja. W Łodzi będziemy mieli nad nimi psychologiczną przewagę, bo już raz ich pokonaliśmy. Nasi przeciwnicy nie będą czuć się już tak pewnie, jak przed pierwszym spotkaniem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.