Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2016-03-03 18:31:32 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: LOTOS Trefl Gdańsk

Bartosz Gawryszewski: Rosyjscy fani nie dorównują naszym

Fot.: CEV

LOTOS Trefl Gdańsk meczem z Zenitem Kazań zakończył swój udział w tegorocznej Lidze Mistrzów. Był to debiutancki sezon gdańszczan w tych rozgrywkach i zdecydowanie sam awans do Playoff12 był bardzo dobrym rezultatem. - Jesteśmy w dwunastce najlepszych zespołów Europy, co jak na debiut w Lidze Mistrzów uważam za bardzo dobry wynik. Na pewno cały nasz start w tegorocznej edycji najsilniejszych klubowych rozgrywek to więcej pozytywów niż negatywów, a także bardzo dużo zebranego cennego doświadczenia – mówi kapitan zespołu, Bartosz Gawryszewski.

W Kazaniu kończycie przygodę z tegoroczną Ligą Mistrzów, ale występ w całych rozgrywkach zdecydowanie można zaliczyć do udanych.

Bartosz Gawryszewski: - Ciężko mówić o udanych występach po przegranym meczu. Nie przechodzi mi to przez gardło, ponieważ gra się po to, żeby wygrywać. Ale oczywiście trzeba się cieszyć z tego, co mamy – jesteśmy w dwunastce najlepszych zespołów Europy, co jak na debiut w Lidze Mistrzów uważam za bardzo dobry wynik. Na pewno cały nasz start w tegorocznej edycji najsilniejszych klubowych rozgrywek to więcej pozytywów niż negatywów, a także bardzo dużo zebranego cennego doświadczenia. Mecze, w których podejmowaliśmy rywali u siebie na pewno były też ucztą siatkarską dla kibiców. Z pewnością fantastyczna jest możliwość oglądania w Trójmieście takich zespołów, jak DHL Modena czy Zenit Kazań, które są naszpikowane gwiazdami. A jeśli na dodatek gra przeciwko nim swoja drużyna – i wygrywa, jak np. z Modeną – to są to historyczne momenty dla fanów i klubu.

Kibice drużyny z Kazania przeszkadzali Wam dzisiaj mocno w grze?

- Oczywiście było ich słychać, ale tutejsi fani nie dorównują naszym. Mamy prawdziwych kibiców, którzy często swoim dopingiem potrafią zdziałać cuda, tutaj – choć oczywiście szanuję każdego, kto był na meczu – chyba trochę takich brakuje.

Przylecieliście do Kazania w poniedziałek wieczorem, mieliście czas zobaczyć choć trochę miasto?


- Tylko z okien autobusu w drodze z lotniska do hotelu i z hotelu na halę. Przed nami najważniejsze w tym sezonie dwa miesiące, kolejne bardzo istotne spotkania, więc cały czas jesteśmy skupieni na pracy.


W kolejnej fazie rozgrywek Ligi Mistrzów Zenit Kazań zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów. Myślisz, że kazańczycy powtórzą swój ubiegłoroczny sukces, gdy zwyciężyli w tych rozgrywkach?


- Jest to bardzo groźna drużyna i na pewno taki jest jej cel. Ja jednak bardzo mocno trzymam kciuki za bełchatowian i życzę Skrze kolejnego awansu. Byłoby to coś świetnego dla całej polskiej siatkówki.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane