Liga Mistrzów | 2016-03-01 20:35:27 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Już w poniedziałkowe popołudnie siatkarze PGE Skry zameldowali się w Ankarze, gdzie w środę zmierzą się w rewanżowym meczu 1/12 fazy play-off Ligi Mistrzów z miejscowym Ziraatem Bankasi.
- To niebezpieczny zespół. Nie można im pozwolić się rozegrać, zwłaszcza u siebie. Tu są bardzo niebezpieczni. Wiemy, że w Turcji zawsze gra się ciężko - niezależnie od klasy przeciwnika, ale będziemy chcieli im się przeciwstawić, osiągnąć przewagę i doprowadzić ją do końca. Mamy świadomość, że to nie jest słaba drużyna, lecz taka, która też aspiruje do wysokich celów. Będziemy mieć się na baczności i postaramy się, żeby w nasze szeregi nie wdarło się rozluźnienie – mówi Mariusz Wlazły, który w pierwszym meczu przeciwko Ziraatowi nie mógł pomóc drużynie. Problemy kapitana PGE Skry rozpoczęły się właśnie przed spotkaniem w Łodzi.
- Zdrowie ostatnio nie dopisywało, ale starałem się zrobić wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do pełnej dyspozycji. Stan mojego zdrowia pozwala mi już trenować. Myślę, że jestem dobrze przygotowany do tego, żeby rozegrać mecz – dodaje atakujący.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.