Liga Mistrzów | 2016-02-18 16:40:09 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: skra.pl
- Ziraat to bardzo dobra drużyna, ale wydaje mi się, że w tym meczu nie grali swojej najlepszej siatkówki – ocenił pierwsze spotkanie 1/12 fazy play-off Ligi Mistrzów Facundo Conte.
- To było dla nas dobre przetarcie po meczu z LOTOS-em. Mecz w Gdańsku należy już do przeszłości, bo siatkówka nie daje szans, aby myśleć za wiele o ostatnim spotkaniu. Przeciwko tureckiej drużynie bardzo ważna była wygrana za trzy punkty i cieszę się, że tego dokonaliśmy. Na szczęście nie doszło do tie-breaka. Zwycięstwo na naszym terenie jest kluczowe, bo w meczu rewanżowym musimy wygrać tylko dwa sety. W Ankarze o wygraną nie będzie łatwo. Kilka razy grałem w Turcji, ale przyznam, że dla mnie miejsce rozgrywania spotkania nie ma znaczenia. Wręcz przeciwnie, lubię grać wtedy, gdy fani drugiej drużyny są przeciwko nam. To mnie motywuje, może nawet troszkę bardziej niż wtedy, gdy wszyscy są ze mną. To super uczucie, gdy Ty wygrywasz, a oni milkną – podsumował lider bełchatowskiego zespołu. Przyjmującemu PGE Skry należą się brawa, gdyż we wczorajszym meczu odczuwał jeszcze skutki choroby. Pomimo gorączki zdobył 18 punktów (12 w ataku, 3 zagrywką i 3 blokiem) – najwięcej z grona żółto-czarnych.
Mocnym ogniwem w ataku był również Israel Rodriguez, który przeciwko swojemu byłemu klubowi zdobył 16 „oczek” (13 w ataku, 2 blokiem i 1 zagrywką).
- Ten mecz był dla mnie szczególny, ponieważ miniony rok spędziłem właśnie w zespole z Ankary. Znam ich kilku zawodników, mam tam przyjaciół, ale to nie miało znaczenia. Liczyło się tylko zwycięstwo mojego obecnego zespołu. Jestem zadowolony, że mogłem pomóc w wygranej. Ziraat to dobra drużyna, mają doświadczonych graczy, ale my również. Ważna była gra blokiem (11:5 na korzyść bełchatowian), obrona oraz kontratak. W Ankarze będzie na pewno trudniej, ale z wygraniem dwóch setów, których potrzebujemy do awansu, nie powinno być problemu. Udamy się tam po wygraną – zapowiada Hiszpan.
W czwartym secie rywale prowadzili już 20:16, jednak bełchatowianie wzorem ostatnich pojedynków odrobili starty i zakończyli set zwycięstwem do 25, a cały mecz wygraną 3:1.
- To zawsze duża przyjemność grać w Polsce i występować przed taką publicznością, ale żałujemy, że w taki sposób przegraliśmy ostatnią partię. PGE Skra jest doświadczonym zespołem, który wykorzystał w tym meczu swoje szanse – zaznaczył kapitan Ziraatu, Hüseyin Koc.
- Mieliśmy w tym meczu swoje szanse, ale nie zagraliśmy dobrze skrzydłami, co zwykle jest naszą mocną stroną. Przegraliśmy swoją szansę na doprowadzenie do tie-breaka, ale wierzę, że ciągle możemy awansować do kolejnej rundy Ligi Mistrzów – podkreślił trener zespołu z Ankary, Fernando Muñoz Benitez.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 2 marca.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.