Liga Mistrzów | 2016-02-17 20:13:10 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Nieco osłabiona przystąpiła do dzisiejszego meczu Skra Bełchatów. Gnębiona lekkimi urazami i historiami chorobowymi ekipa gospodarzy musiała się trochę napocić, by ostatecznie zapisać na swoim koncie trzy cenne punkty. Rewanż w Turcji też nie będzie należał do najłatwiejszych spotkań.
Dobrze spotkanie zaczynają bełchatowianie, którzy od razu budują sobie dwa punkty przewagi (2:0). Swoich środkowych uruchamia Uriarte i punktuje Kłos, a na skrzydle skutecznie atakuje Rodriguez (4:1). Po bloku na Gromadowskim topnieje nieco różnica punktowa (4:3). Skuteczny blok tureckiego teamu pozwala na doprowadzenie do wyrównania (7:7). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga siatkarzy z Bełchatowa po błędzie gości w polu serwisowym (8:7). Po powrocie na plac gry zagrywkę psuje Lisinać (8:8). Brak obrony po bełchatowskiej stronie siatki sprawia, że o czas zmuszony jest poprosić Miguel Falasca (9:11). Bardzo długa wymiana kończy się skutecznym atakiem Ferreiry (9:12). Siatkarze Skry biorą się za odrabianie strat i doprowadzają do remisu po ataku Rodrigueza (12:12). Punkt przewagi gospodarzom przynosi skuteczne zagranie Gromadowskiego (13:12). Na drugiej regulaminowej przerwie po ataku Lisinaca ze środka siatki Skra prowadzi różnicą jednego punktu (16:15). Przy stanie 17:15 o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec gości. Przez blok Rodrigueza nie przebija się Nilsson i przewaga Skry urasta do trzech oczek (18:15). Z trudnej piłki punktuje Marechal na co odpowiedź ze środka siatki daje Dagci (20:17). Po ataku Kłosaze środka siatki bełchatowianie są w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:19). Partia kończy się asem serwisowym Conte (25:19).
Początkowa faza drugiej partii ma wyrównany przebieg (2:2). Żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (4:4). Wreszcie dwa punkty przewagi bełchatowianom daje skuteczny blok (6:4). Pierwsza przerwa techniczna to utrzymanie dwóch punktów różnicy na korzyść gospodarzy po błędzie Nilssona (8:6). Wznowienie gry przynosi ze sobą asa serwisowego Rodrigueza a swoją szansę w ataku wykorzystuje Marechal (10:6). O czas dla swojej ekipy zmuszony jest poprosić hiszpański szkoleniowiec ekipy z Ankary. Błędy po tureckiej stronie siatki pozwalają bełchatowianom powiększać swoją przewagę (13:8). W tureckiej ekipie nie brakuje jednak woli walki i przy stanie 15:13 na krótką chwilę rozmowy wzywa bełchatowian trener Falasca. Na drugiej regulaminowej przerwie bełchatowski team prowadzi różnicą trzech punktów po ataku Conte z prawego skrzydła (16:13). Od razu po wznowieniu gry czas wykorzystuje trener Benitez (17:13). Nieco dłuższa wymiana kończy się błędem Conte w ataku, a po kolejnym punkcie zdobytym przez turecki team do reakcji zmuszony jest trener Falasca (19:18). Atak Marechala w aut i na tablicy wyników pojawia się remis (20:20). Nieskuteczny blok Skry przynosi prowadzenie tureckiej ekipie (20:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są siatkarze Ziraatu po ataku Ferreiry (23:24). Sprytne zagranie Rodrigueza i tym razem szansę na skończenie tego seta mają gospodarze (25:24). Błąd Marechala kończy zmagania w tej partii (25:27).
Set numer trzy rozpoczyna się od wyrównanej walki (2:2). Dobra zagrywka Nilssona pozwala tureckiej ekipie na osiągnięcie dwóch punktów przewagi (2:4). Bardzo dobrym atakiem ze środka siatki popisuje się Lisinać, po czym myli się w polu serwisowym (5:6). Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę mają tureccy siatkarze po błędzie Rodrigueza w polu serwisowy (7:8). Po powrocie na plac gry punkt atakiem ze środka siatki zdobywa Kłos (8:8). Na boisku trwa zacięta walka punkt za punkt (9:9). Coraz częściej grę ze środka prowadzi Uriarte, próbując w ten sposób zdjąć nieco ciężar gry z barków swoich skrzydłowych (11:10). Przy stanie 13:10 o przerwę dla swojego zespołu prosi trener Ziraatu Ankara. Już na drugiej regulaminowej przerwie bełchatowianie osiągają pięć punktów przewagi po sprytnym zagraniu Rodrigueza (16:11). Znakomita obrona Uriarte zaprzepaszczona zostaje błędem z ataku (17:13). Bardzo dobrze po tureckiej stronie siatki spisuje się Ferreira (19:16). Od pewnego momentu przebieg tej rywalizacji kontrolują bełchatowianie i przy stanie 21:17 o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec ekipy przyjezdnych. Siatkarze Ziraatu podrywają się jeszcze do walki niwelując znacznie różnice punktowe i tym razem manewr z wykorzystaniem przerwy stosuje Miguel Falasca (21:19). Piłka setowa dla gospodarzy pada po ataku Rodrigueza z lewego skrzydła (24:20). Partia kończy się błędem tureckich siatkarzy (25:20).
Lepiej czwartą partię rozpoczynają goście, którzy po ataku Ferreiry prowadzą różnicą dwóch punktów (0:2). Pierwszy punkt dla bełchatowian zdobywa Conte (1:2). Dobra gra blokiem Turków i błędy po stronie bełchatowskiej Skry sprawia, że goście powiększają swoją przewagę (2:5). Gospodarze zdają sobie sprawę z wagi tej partii i bardzo szybko doprowadzają do remisu (6:6). Pierwsza przerwa techniczna nieco więcej wytchnienia przynosi przyjezdnym, którzy mają na swoim koncie jeden punkt przewagi po ataku Rauwerdinka ze środka drugiej linii (7:8). Po powrocie na plac gry toczy się walka punkt za punkt (10:10). Przez blok bełchatowian nie przebija się Ferreira, ale w kolejnej akcji naprawia swój błąd (12:13). Na drugiej regulaminowej przerwie dwa oczka więcej mają na swoim koncie siatkarze Ziraatu po skutecznym ataku Nilssona (14:16). Po powrocie na plac gry błąd popełniają gospodarze i od razu przerwę wykorzystuje szkoleniowiec bełchatowskiej Skry (14:17). Tureccy siatkarze nie zwalniają tempa i kontynuują swoją dobrą grę (16:20). Bełchatowski team jednak łatwo się nie poddaje i próbuje odwrócić losy tej partii na swoją korzyść (18:20). Szansę na doprowadzenie do remisu marnuje Rodriguez (20:22). Wreszcie wynik wyrównuje skuteczny atak Lisinaca ze środka siatki (22:22). Pierwsi szansę, by zakończyć tą partię na swoją korzyść mają bełchatowianie (24:23). Ostatecznie set kończy się ostrą wymianą ciosów i asem serwisowym Conte (27:25).
PGE Skra Bełchatów – Ziraat Bankasi Ankara 3:1 (25:19, 25:27, 25:20, 27:25)
Składy zespołów:
PGE Skra Bełchatów: Gromadowski, Conte, Rodriguez, Lisinać, Kłos, Piechocki (L) oraz Marechal, Stanković, Marcyniak, Wrona;
Ziraat Bankasi Ankara: Nilsson, Savas. Rauwerdink, Ferreira, Koc, Dagci, Kilic (L) oraz Gungor, Demir, Venno, Ugur;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.