Liga Mistrzów | 2016-01-25 12:37:45 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: skra.pl
- Przegraliśmy dwa mecze z Lube, ale trzeba walczyć dalej. Spotkanie z Duklą Liberec przed nami - mówi Marcel Gromadowski. Meczem z czeskim zespołem bełchatowianie zakończą fazę grupową Ligi Mistrzów.
Przed ostatnią serią spotkań z kompletem punktów prowadzi drużyna Cucine Lube Civitanova (15 pkt.), na pozycji wicelidera jest PGE Skra (9 pkt.), trzecie miejsce zajmuje Knack Roeselare (6 pkt.), a tabelę zamyka najbliższy rywal Skry - Dukla (bez punktu). O ile sytuacja w grupie PGE jest klarowna, to w klasyfikacji piątki najlepszych zespołów z drugich miejsc, które uzyskają awans do kolejnej rundy, podopieczni Miguela Falaski znajdują się pod kreską. Siatkarze VC Asse-Lennik, którzy otrzymali punkty bez gry (walkower Tomisu Constanta), przesunęli żółto-czarnych na szóstą pozycję. Jeśli jednak bełchatowianie wygrają z Duklą za trzy punkty, to uzyskają awans do kolejnej rundy, a Belgowie pożegnają się z Ligą Mistrzów.
- Mam nadzieję, że to będzie spotkanie, które da nam awans. Na to się nastawiamy. Chcemy pokazać dobrą siatkówkę, na pewno lepszą niż w meczu przeciwko Effectorowi. W każdym kolejnym meczu chcemy grać dużo lepiej i oby nam się to udało. Wierzę, że zdobędziemy ten awans i będziemy dalej walczyć - podkreśla Karol Kłos.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.