Liga Mistrzów | 2015-12-15 22:31:55 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni Miguela Falaski wrócą do kraju z pełną pulą punktów. Ekipa Knack Roeselare bardzo niepwenie przystąpiła do dzisiejszego starcia, co skrzętnie wykorzystali siatkarze bełchatowskiej Skry. Po dwóch gładko wygranych setach przez Skrę, Belgowie nieco otrząsnęli się z letargu i trzecia partia padła ich łupem. W czwartej partii bełchatowianie przypieczętowali jednak swoje zwycięstwo, wygrywając całe spotkanie 3:1.
W pierwszej akcji błąd przyjęcia Michała Winiarskiego naprawiony zostaje przez Mariusza Wlazłego (0:1). Szybką odpowiedź po drugiej stronie siatki daje Paulides (1:1). Od początku tej partii trwa zacięta walka punkt za punkt (3:4). Dobra zagrywka bełchatowian sprawia, ze na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Miguela Falasci prowadzą już różnicą dwóch punktów (6:8). Zatrzymany blokiem Wrona oraz błąd w ataku Marechala bardzo szybko doprowadza do remisu (9:9). Przy stanie 10:9 czas postanowił wykorzystać szkoleniowiec teamu z Bełchatowa. Drużyny ponownie wracają do wyrównanej walki (12:12). Punktowa zagrywka Wrony przynosi dwa oczka przewagi bełchatowianom (12:14). Kolejne oczko dołożone przez przyjezdnych zmusza szkoleniowca gospodarzy do szybkiej reakcji (12:15). Druga przerwa techniczna daje bełchatowianom nieco więcej oddechu, i po skutecznym ataku Winiarskiego prowadzą 13:16. Po powrocie na plac gry bełchatowska Skra wrzuca piąty bieg i zaczyna uciekać rywalom z punktami (15:20). Skutecznym atakiem z prawego skrzydła popisuje się Verhanneman. Pięć punktów różnicy pomiędzy ekipami sprawia, że po raz kolejny przerwę wykorzystuje szkoleniowiec ekipy gospodarzy (17:22). Piłka setowa dla polskiego teamu pada po skutecznym ataku Wlazłego (17:24). Ostatecznie partia kończy się błędem Coolmana w polu serwisowym (19:25).
Błąd Marechala w polu serwisowym rozpoczyna zmagania w drugiej partii (1:0). Na początku tego seta żadna z ekip nie potrafi wypracować sobie najmniejszej przewagi (3:3). Dobra zagrywka Kłosa zniwelowana zostaje przez kiwkę Trinidada (5:5). Punktowa zagrywka Urirate wreszcie daje bełchatowianom dwa oczka przewagi nad rywalem (5:7). Na pierwszej regulaminowej przerwie po atak Wlazłego bełchatowianom udaje się utrzymać wypracowaną wcześniej przewagę (6:8). Wznowienie gry to powiększenie różnicy punktowej (6:10). Gospodarze dzisiejszego spotkania zaczynają wyglądać jakby błądzili we mgle, a bełchatowianie wykorzystują każdą nadarzającą się okazję (7:14). W tej sytuacji o czas prosi trener belgijskiej ekipy. Na drugiej przerwie technicznej Skra Bełchatów prowadzi już różnicą dziewięciu punktów po dobrej zagrywce Andrzeja Wrony (7:16). Wysoka przewaga polskiej ekipy pozwala trenerowi Falasce na dokonanie zmian w zespole (8:17). Dobrą dyspozycję po wejściu na boisko utrzymuje Gromadowski (9:19). Piłka setowa dla bełchatowian przychodzi bardzo szybko po pewnym ataku Wrony ze środka siatki. Dobra partia w wykonaniu bełchatowian kończy się zdobyciem punktu przez Winiarskiego z lewego skrzydła (15:25).
Podobnie jak poprzednie partie, również trzeci set rozpoczyna się od wyrównanej walki (3:2). Skuteczny atak Verhannemana ze środka drugiej linii daje gospodarzom dwa punkty przewagi (4:2). Dobra zagrywka w wykonaniu Mariusza Wlazłego bardzo szybko doprowadza do remisu (4:4). Pierwsza przerwa techniczna nieco więcej wytchnienia daje belgijskim siatkarzom, którzy po ataku ze środka siatki mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (8:6). Gospodarze robią wszystko, by zmazać plamę niesmaku pozostawioną po dotkliwej porażce w drugim secie i tym razem to bełchatowianie są zmuszeni do pościgu za rywalem (11:8). Druga regulaminowa przerwa to zachowane trzy punkty przewag na koncie gospodarzy (16:13). Po powrocie na plac gry widać, że belgijski team już na dobre pożegnał się z kryzysem, który przechodził od początku tego spotkania (18:15). Przy stanie 20:16 o przerwę dla swoich podopiecznych prosi nieco zaniepokojony całą sytuacją Miguel Falasca. Gra Skry nie ulega poprawie i bardzo szybko szkoleniowiec bełchatowian powtarza swój manewr sprzed kilku minut (22:16). Idąc za ciosem belgijscy siatkarze mają piłkę setową (24:19). Zmagania w tej partii kończą się skutecznym atakiem Tuerlinckxa (25:21).
Skuteczny blok bełchatowian otwiera czwartą partię (0:1). W kolejnej akcji punkt po dobrej zagrywce dokłada Marechal (0:2). Belgowie starają się dotrzymać kroku przyjezdnym z Bełchatowa (4:4). Przez blok ekipy Roeselare nie przebija się Wlazły, ale autorem skutecznego ataku w kolejnej akcji jest Karol Kłos (5:6). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga na koncie bełchatowian po skutecznym ataku Marechala (7:8). Po ciężkiej walce bełchatowianom udaje się wypracować nieco większą przewagę (8:11). Dłuższa wymiana zakończona skutecznym atakiem Paulidesa pobudza nastroje kibiców zgromadzonych w belgijskiej hali (11:12). Przy stanie 12:12 o czas bardzo szybko prosi Miguel Falasca. Powrót bełchatowskiej Skry do dwóch punktów przewagi zmusza do reakcji trenera teamu Knack Roeselare (12:14). Na drugiej przerwie technicznej zespół reprezentujący Polskę ma na swoim koncie dwa punkty więcej od gospodarzy po ataku Mariusza Wlazłego (14:16). Ryzyko Uriarte przy piłce na siatce opłaciło się bełchatowianom, którzy powiększają swoją przewagę i ponownie z przysługującej przerwy korzysta szkoleniowiec gospodarzy (14:18). Następuje powrót przyjezdnych do gry prezentowanej w drugiej partii (14:21). Piłka meczowa dla bełchatowskiej Skry pada po bloku na Tuerlinckxie (14:24). Całe spotkanie kończy się punktową zagrywką Kłosa (14:25).
Knack Roeselare – PGE Skra Bełchatów 1:3 (19:25, 15:25, 25:21, 14:25)
Składy zespołów:
Knack Roeselare: Tuerlinckx, Paulides, Trinidad, Verhanneman, Coolman, Van De Velde, Dejonckheere (L) oraz D’hulst, Dedeyne, Creus;
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Marechal, Uriarte, Kłos, Wrona, Winiarski, Piechocki (L) oraz Janusz, Gromadowski, Rodriguez, Milczarek (L);
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.