Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2015-12-02 16:10:42 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl

Mariusz Marcyniak: Mariusz Wlazły wszystko rozstrzygnął

fot.: Krzysztof Wilk

Mecz z Knack Roeselare był dla Mariusza Marcyniaka pierwszym, który rozpoczął w wyjściowej szóstce PGE Skry i pierwszym przed publicznością w Atlas Arenie. - Kilka lat temu siedziałem na trybunach i kibicowałem chłopakom – wspomina.

- To był mój debiut w pierwszym składzie PGE Skry. Jestem oczywiście bardzo szczęśliwy, chociaż szkoda, że wszystko odbyło się w takich okolicznościach, kiedy dwóch naszych środkowych ma problemy z kontuzjami. Cieszę się, że mogłem ich godnie zastąpić i że wygraliśmy spotkanie. Pierwsze dwa sety były naprawdę wyrównane, dlatego tym bardziej cieszymy się, że udało się je wygrać. Przy stanie 24:24 w drugim secie Mariusz Wlazły wszedł na zagrywkę i wykonał dwa dobre serwisy. Przez całą partię walczyliśmy o każdy punkt, a na koniec Mariusz wszystko rozstrzygnął. W trzeciej partii odskoczyliśmy już na początku, dlatego też łatwiej, luźniej nam się grało. Zawsze tak jest, kiedy ma się przewagę pięciu czy sześciu punktów. Wiemy, o co gramy, pojedziemy do Belgii i postaramy się wygrać – zapowiada środkowy, dla którego był to również debiut przed łódzką publicznością.

- Kilka lat temu byłem na meczu w Atlas Arenie, siedziałem gdzieś na trybunach i kibicowałem chłopakom. Wtedy dopingowałem z tysiącami ludzi, a teraz grałem i sam mogłem dać trochę radości tym, którzy przyszli nas wspierać – zakończył Marcyniak.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane