Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2015-12-02 19:24:49 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LM, gr. G: Resovia nadal niepokonana

Fot.: CEV

W przeciwieństwie do PlusLigi, rzeszowianie znakomicie radzą sobie w Lidze Mistrzów. W dzisiejszym spotkaniu pokonali oni pewnie Volley Asse-Lennik 3:0 i są jedyną niepokonaną drużyną w grupie G. Mecz od samego początku toczył się pod dyktando podopiecznych trener Andrzej Kowala. Skuteczne ataki i dobry serwis pozwoliły na budowanie przewagi, która umożliwiała kontrolowanie wydarzeń na boisku.

Spotkanie pewnym atakiem ze środka otwiera Dawid Dryja. Dobra gra blokiem pozwala Asseco Resovii objąć prowadzenie 4:0. Kiedy zagrywki środkowego rzeszowskiej drużyny nie przyjmuje Dirk Sparidans trener Johan Devoghel prosi o czas (5:0). Niemoc w zespole gości przerywa w końcu Seppe Baetens (5:1). Skuteczny atak Dmytro Pashytskyy'ego pozwala zawodnikom zejść na pierwszą przerwę techniczną (8:2). Kolejne minuty upływają na wymianach punkt za punkt, jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji są mistrzowie Polski (14:6). Po drugim regulaminowym czasie siatkarzom Volley Asse-Lennik udaje się odrobić kilka oczek (18:11). Po rzeszowskiej stronie panuje spokój. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala pewnie kroczą do zwycięstwa w tym secie (21:12). Ostatecznie premierowa odsłona spotkania kończy się autowym atakiem Robina Overbeeke. Zawodnicy z Podkarpacia wygrywają pewnie 25:16.

Druga partia rozpoczyna się od dwóch błędów rzeszowian, dzięki czemu belgijski zespół obejmuje prowadzenie 0:2. Problemy z przyjęciem ma Nikolay Penchev i goście dokładają kolejne "oczko" (1:4). Skuteczna kontra Bartosza Kurka sprawia, że mamy remis 5:5. Od tego momentu gra znacznie się wyrównała (7:7). Kiwka atakującego Asseco Resovii pozwala odskoczyć jego zespołowi na dwa punkty (10:8). Przyjezdni nie zamierzają się poddawać i szybko niwelują straty (10:10). Kolejna próba odskoczenia przesz rzeszowian sprawia, że trener Devoghel prosi o czas (15:12). Penchev kończy ze środka drugiej linii, co pozwala zejść zespołom na drugą regulaminową przerwę (16:12). Ten fragment seta to zdecydowana dominacja mistrzów Polski (19:13). Goście jak na razie mają spore problemy ze skończeniem ataku (21:13). Szkoleniowiec przyjezdnych chcąc ratować sytuację dokonuje zmian w składzie swojego zespołu. W końcówce gościom udaje się zdobyć kilka "oczek", jednak jest to za mało, żeby myśleć o przedłużeniu tej partii. Pewne zwycięstwo Asseco Resovii przypieczętowuje Kurek. Mistrzowie Polski wygrywają 25:18.

Pierwsze minuty trzeciego seta to wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3). Dobra zagrywka i blok pozwalają gospodarzom wyjść na prowadzenie 6:3. Bardzo szybko o czas prosi trener Devoghel. Atak rozgrywającego Franka Depestele niweluje straty siatkarzy Volley Asse-Lennik do jednego punktu (7:6). Tuż po przerwie technicznej przyjezdni doprowadzają do remisu 8:8. Kolejny raz w tym spotkaniu szczelny blok pozwala gospodarzom zbudować przewagę (11:9, 15:12). Po drugim regulaminowym czasie na boisku zarysowuję się coraz większa przewaga miejscowych (17:13, 20:15). Dla rzeszowian końcówka to tylko formalność (22:15). Blok Kurka na Adrianie Staszewskim daje siatkarzom w biało-czerwonych strojach pierwszą piłkę meczową (24:16). Spotkanie pewnym atakiem kończy atakujący mistrza Polski. Asseco Resovia wygrywa 25:18.



Asseco Resovia Rzeszów - Volley Asse-Lennik 3:0 (25:16, 25:18, 25:18)

składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Achrem, Kurek, Paszycki, Dryja, Drzyzga, Penczew, Wojtaszek (libero)

Volley Asse-Lennik: Depestele, Baetens, Staszewski, Fasteland, Overbeeke, Colson, Sparidans (libero) oraz Andringa, Cosemans, Pekmans

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane