Liga Mistrzów | 2015-11-19 11:35:19 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
PGE Skra Bełchatów w drugiej kolejce Ligi Mistrzów przegrała w łódzkiej Atlas Arenie z Cucine Lube Civitanova 1:3. - Mieliśmy kilka szans, ale ich nie wykorzystaliśmy - mówił po spotkaniu libero bełchatowian Kacper Piechocki.
W ostatnich meczach PGE Skry Bełchatów nie wystąpił pan z powodu choroby. Ciężko było wrócić na boisko po przerwie?
Kacper Piechocki: - Wracam do treningów i jestem gotowy do gry. Cieszę się, że dostałem szansę w tym spotkaniu. Szkoda, że przegraliśmy, ale na pewno nie pokazaliśmy się ze złej strony. Myślę, że jesteśmy wstanie wygrać z taką drużyną jak Cucine Lube Civitanowa.
Najbardziej chyba szkoda przegranego pierwszego seta. Odrobiliście stratę sześciu punktów, ale dwa błędy w końcówce zadecydowały o przegranej.
- To są niuanse. W każdym przegranym secie mieliśmy możliwość wygrania. W czwartym wypracowaliśmy początek partii dla siebie, potem nastąpił przestój i niestety przegraliśmy. Podobnie było w trzeciej odsłonie. To był wyrównany mecz, ktoś jednak ten mecz musiał przegrać. Na pewno nie jesteśmy gorszą drużyną od włoskiej. Nie możemy być zadowoleni z wyniku. Jesteśmy w stanie grać lepiej.
Od początku sezonu wasza forma faluje. Kiedy przyjdzie ta najlepsza?
- Na treningach ciężko pracujemy, aby ta forma przyszła. W każdym kolejnym meczu prezentujemy się lepiej. To nie jest tak, że przegraliśmy przez to, że nasza gra była fatalna. Pokazaliśmy naprawdę dobrą siatkówkę. Musimy po prostu wyeliminować przestoje i wtedy możemy myśleć o wygranej.
*więcej na: pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.