Liga Mistrzów | 2015-11-17 16:10:45 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Dzisiaj w hotelu Holiday Inn w Łodzi odbyła się konferencja prasowa przed meczem PGE Skry Bełchatów z Cucine Lube Civitanova. W spotkaniu wzięli udział trener Miguel Falasca oraz siatkarze Andrzej Wrona i Karol Kłos.
Miguel Falasca: Liga Mistrzów to oczywiście bardzo trudne rozgrywki, bierze w nich udział wiele dobrych drużyn, ale nasze cele pozostają niezmienne. Chcemy wykonać nasz plan krok po kroku. Dlatego w pierwszej kolejności zawsze myślimy o zbliżającym się meczu. Oczywiście Lube jest bardzo silnym rywalem i spodziewamy się bardzo trudnego meczu. Włoska drużyna składa się z wielu bardzo dobrych zawodników. Jedynym utrudnieniem jest fakt, że mają nowego rozgrywającego. Jednak gdy wszyscy zawodnicy Lube są zdrowi, ich atutem są przede wszystkim jakość gry, umiejętności i doświadczenie.
Andrzej Wrona: Lube to zupełnie inna drużyna niż kilka miesięcy temu. W składzie włoskiego zespołu nastąpiły zmiany na kluczowych pozycjach. Nasze wcześniejsze pojedynki nie będą miały żadnego znaczenia. To nowy sezon i nowe wyzwanie. Zaczynamy z tego samego poziomu. Jest to oczywiście bardzo dobra drużyna, która ma w swoim składzie wiele gwiazd. Jednak wielkich drużyn nie buduje się na pstryknięcie palcem. Mam nadzieję, że fakt, iż jesteśmy w podobnym składzie już od trzech lat, udowodnimy na boisku, że jesteśmy lepszym kolektywem i lepszą drużyną, a przy okazji sprawimy frajdę naszym licznie przybyłym kibicom. O takich porażkach jak podczas ostatniego turnieju Final Four nie wolno zapominać. Musimy je mieć w pamięci, żeby nas motywowały do jeszcze cięższej pracy i żebyśmy wiedzieli, jakich błędów nie popełnić w tym sezonie. Nie możemy wybiegać za daleko w przyszłość i myśleć o kolejnym turnieju finałowym, bo po drodze mamy dobrych rywali, których nie będzie łatwo pokonać. Tak jak powiedział trener, lepiej jest skupić się na każdym kolejnym kroku, a naszym najbliższym przeciwnikiem jest zespół z Włoch.
Karol Kłos: Mecze w Atlas Arenie kojarzą mi się bardzo dobrze. Świetnie graliśmy w niej podczas Mistrzostw Świata, dlatego podchodzę do najbliższego spotkania z pewnym sentymentem. To również w tej hali awansowaliśmy do Final Four. Niestety na turnieju w Berlinie otrzymaliśmy lekcję. Cieszyliśmy się z udziału, ale byliśmy jedyną drużyną, która wracała z niczym. Pamiętamy o tym. Chcielibyśmy powtórzyć ten awans, ale do tego jeszcze daleka droga. Najpierw trzeba zagrać kilka dobrych spotkań, zaczynając od jutra. Mam nadzieję, że zagramy dobre spotkanie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.