Liga Mistrzów | 2015-04-03 09:18:32 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
Nie powiodło się rzeszowianom w najważniejszym meczu Final Four w Max Schmeling Halle w Niemczech. Przed zespołem z Podkarpacia niebawem kolejne wyzwanie - walka o trofeum PlusLigi. - Kazań był na ten moment poza zasięgiem. Czas koncentrować się na mistrzostwie Polski, a zatem na meczech, które pozostały nam do rozegrania w lidze - informuje Michał Żurek, libero drużyny Asseco Resovia Rzeszów.
Niedzielne starcie w Berlinie, które odbyło się w ramach finału Ligi Mistrzów, pozbawiło siatkarzy z Rzeszowa nadziei na historyczne złoto. Smutku z powodu zaprzepaszczonej szansy nie ukrywa m.in. Michał Żurek. - Szkoda, że bardziej nie powalczyliśmy w tym finale. Myślę, że wtedy emocje byłyby na pewno trochę inne. Niestety - nie postawiliśmy się i przegraliśmy do zera. Tak to właśnie wyglądało - komentuje libero. Czy to możliwe, że tak doświadczona ekipa jak Resovia, zwątpiła w swoje możliwości już po pierwszej przegranej z Zenitem do dwudziestu dwóch partii? - Nie, nie. Mamy w składzie takich zawodników - w tym mistrzów świata, których nie da się tak łatwo złamać. Nawet w trzecim secie mieliśmy swoje szanse, a że nie wykorzystaliśmy ich - tak to się skończyło. Po prostu - byliśmy słabsi. Kazań był na ten moment poza zasięgiem, nam natomiast zabrakło przyjęcia - podkreśla Żurek.
Do rywalizacji z Zenitem rzeszowianie przystąpili po uprzednim pokonaniu swoich rodaków z PGE Skry Bełchatów. Mecz ten zakończył się w zaledwie trzech setach. - Wygrany przez nas półfinał ze Skrą w Berlinie był bardzo ważny - nie wiadomo czy nie spotkamy się z nią w finale PlusLigi, dlatego patrząc od strony psychologicznej - takie zwycięstwo to była piękna sprawa. Z innych ważnych faktów - zapewniło nam ono medal. Szkoda w tym wszystkim Bełchatowa - wszyscy liczyliśmy na dwa polskie medale - mówi Michał Żurek, którego drużynę - zarówno w boju ze Skrą, jak i w starciu z Zenitem - wspierali niezmiennie liczni sympatycy zespołu, tworząc niezapomniane widowisko. - Spośród wszystkich siatkarskich klubów, nie ma drugich takich fanów, jakich mamy my - i wszyscy to doceniamy. Czapki z głów i wielkie podziękowania w stronę naszych kibiców - dodaje na zakończenie swojej wypowiedzi 26-letni zawodnik Asseco Resovii.
* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.