Liga Mistrzów | 2015-03-28 13:48:09 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna / cev.lu
Już o godzinie 20 zawodnicy PGE Skry Bełchatów w obecności tłumu kibiców oraz dziennikrzy z całej siatkarskiej Europy zmierzą z Asseco Resovią Rzeszów. Podopieczni Miguela Falaski chcą pokonac swojego odwiecznego rywala z PlusLigi, aby w niedzielnm finale sięgnąć po upragniony tytuł najlepszej klubowej drużyny w Europie. - Dodatkowo w półfinale tej ważnej imprezy zagramy z naszym arcytrudnym rywalem ligowym - mówił Ferdinnd Tillie, zawodnik PGE Skry.
- Oczywiście, że jestem podekscytowany. To moje pierwsze Final Four. Ponadto od dawna mówiono, że hala wypełni się do ostatniego miejca kibicami. Dodatkowo w półfinale tej ważnej imprezy zagramy z naszym arcytrudnym rywalem ligowym- przyznał podeskcytowany libero bełchatowskiej Skry. Podopieczni Miguela Falaski, przed przyjazdem do Berlina zanotowali srogą porażke z ekipą Lotou Trefla Gdańsk prowadzonego przez Andreę Anastaisego. - Wierzę, że powróciliśmy do naszej optymalnej formy. Wreszcie możemy intensywnie trenować, ponieważ przez ostatnie tygodnie mogliśmy tylko podróżować z czemu na mecz - stwierdził Tillie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.