Liga Mistrzów | 2015-03-27 09:22:46 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
- Jeśli Rzeszów zagra tak jak w Nowosybirsku, to naprawdę mogą sprawić niespodziankę, bo moim zdaniem zagrali tam najlepszy mecz sezonu - mówi przed Final Four Ligi Mistrzów trener Jastrzębskiego Węgla, oceniając szanse PGE Skry Bełchatów i Asseco Resovii Rzeszów w berlińskim turnieju.
Rzeszowska żądza zwycięstwa
[]q- Asseco Resovia Rzeszów jest aktualnie w bardzo dobrej dyspozycji. I nie mówię tego dlatego, że wygrali z nami rywalizację półfinałową w PlusLidze. Podczas tych trzech meczów widziałem po twarzach wszystkich zawodników Resovii, że są gotowi do gry. W ich oczach była pasja, chęć walki. Tego wszystkiego nie widziałem ostatnio w oczach siatkarzy bełchatowskiej Skry. Definitywnie nie. Może dlatego, że po prostu są zmęczeni. Do tego mają jeden wielki problem - kontuzję Michała Winiarskiego, który moim zdaniem jest niezwykle istotnym ogniwem tej drużyny. „Winiar” nie jest zwykłym graczem, to zawodnik, który może zrobić różnicę. Jestem jednak przekonany, że polski półfinał będzie zaciętym i bardzo intensywnym widowiskiem.
- W drugim półfinale sytuacja wydaje się bardziej klarowna. Sądzę, że Kazań nie wypuści z rąk wielkiej szansy.[/q]
W finale szanse pół na pół
- W finale każdemu z zespołów daję pięćdziesiąt procent szans na końcowy sukces. Oglądałem rywalizację play off rosyjskiej ekipy z Halkbankiem Ankara. U siebie wygrali gładko, ale na wyjeździe mieli spore kłopoty i ostatecznie przegrali w tie breaku. A przecież Halkbank w obydwu pojedynkach wystąpił bez swojego najlepszego zawodnika, Juantoreny.
- Mimo to sądzę, że Zenit Kazań plasuje się odrobinę wyżej pod względem poziomu, niż pozostali uczestnicy Final Four. Gdyby był to typowo rosyjski zespół, mogłaby ich pogrążyć presja. Ale spójrzmy kto tam gra - Leon, Salparow, Anderson, Marouf…Rosjan jak na lekarstwo. To naprawdę bardzo mocny zespół, poszczególni gracze mogą zdecydować o wyniku w pojedynkę.
Przed rywalizacją Rzeszowa z Lokomotiwem Nowosybirsk powiedziałem w jednym z wywiadów, że szanse obu drużyn oceniam pół na pół. Teraz, przed ewentualnym starciem finałowym siatkarzy Andrzeja Kowala z Zenitem mówię dokładnie to samo. Choć uważam, że rosyjski team ma większy potencjał, to w tego typu rywalizacji nie tylko potencjał ma znaczenie. Jeśli Rzeszów zagra tak, jak w Nowosybirsku, to naprawdę mogą sprawić niespodziankę, bo moim zdaniem zagrali tam najlepszy mecz sezonu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.