Liga Mistrzów | 2015-03-26 14:51:39 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl
Mistrz olimpijski z Londynu, środkowy Aleksander Wołkow nie pomoże Zenitowi Kazań w turnieju Final Four Ligi Mistrzów, który w sobotę i niedzielę rozegrany zostanie w Berlinie.
Były reprezentant Rosji doszedł do pełni sił po kontuzji kolana, ale czasem jeszcze bóle wracają. - Niestety, dopingować drużynę będę przed telewizorem - powiedział Wołkow. - Kolano już nie niepokoi. Wszystko jest w granicach normy. Równomiernie kontynuuję trening i leczenie. Przygotowuje się do kolejnego meczu z Dynamem Moskwa w półfinale Superligi.
Aleksander Wołkow podkreślił, że półfinałowy rywal Berlin Recycling Volleys nie posiada wielkich gwiazd. - Zespół zagra przed własną publicznością i jest to ważne - powiedział. - Z kolei Zenit jest uważany za głównego faworyta turnieju i związany z tym stres jest zawsze odczuwalny. Również trzeba pamiętać o dyspozycji dnia oraz zwykłym sportowym szczęściu, które jest ważne. Jednego dnia przeciwnikowi może wszystko wychodzić. Mimo to wierzę, że nasz klub stać na wygranie Ligi Mistrzów po raz trzeci - zakończył środkowy ekipy z Kazania.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.