Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2014-12-04 12:18:13 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl

Mark Lebedew: Musimy sukcesywnie zbierać punkty

Fot.: Piotr Wolankiewicz

W czwartek o godz. 18 Asseco Resovia zmierzy się z mistrzem Niemiec ekipą Berlin Recycling Volleys. Wicemistrzowie Polski nie przegrali jeszcze w europejskich pucharach choćby seta i są zdecydowanym faworytem tego pojedynku z zespołem z Niemiec, który prowadzi Mark Lebedew (przed kilkoma laty II szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla).

- Spodziewamy się bardzo trudnego pojedynku – mówi Mark Lebedew, trener Berlin Recycling Volleys i dodaje: - Resovia jest jedną z czołowych drużyn w Europie, a do tego zagra we własnej hali, która jest dużym atutem tego zespołu. Resovia ma mocny zespół i ogólnie gra na bardzo dobrym poziomie. Ze względu na trudny kalendarz i wiele spotkań zarówno w PlusLidze i Lidze Mistrzów nie jest możliwe żeby cały czas utrzymać wysoki poziom gry. Nie uważam, żeby pierwsze porażki Resovii w tym sezonie miały jakiekolwiek znaczenie w pojedynku z nami. Gospodarze są z pewnością faworytami tej konfrontacji, ale nam nie brakuje wiary we własne możliwości i wiemy, że stać nas na wywalczenie w Rzeszowie przynajmniej jednego punktu. Naszym podstawowym celem w Lidze Mistrzów jest awans do fazy play-off, więc musimy sukcesywnie zbierać punkty – mówi australijski szkoleniowiec mistrzów Niemiec, którego uważa, że największym atutem Asseco Resovii jest silny i wyrównany skład.

- Oni dysponują mocnymi graczami na każdej pozycji. Tacy zawodnicy, jak Drzyzga i Schöps należą do klasy światowej, a ci, którzy zaczynają mecze na ławce rezerwowych mogliby być szóstkowymi graczami w innej mocnej drużynie europejskiej. Ciężko jest przygotować się do konfrontacji z zespołem, który dysponuje takimi możliwościami jeśli chodzi o zestawienie składu – mówi Mark Lebedew, który widzi szanse na odniesienie sukcesu w Rzeszowie. - Naszą największą siłą jest drużyna i bardzo liczymy na zespołową grę. Nasza drużyna ma już spore doświadczenie ze wspólnej gry w tym składzie i jako grupa osiągnęła też sukcesy. Nie brakuje nam ducha walki i umiejętności podnoszenia się z trudnych sytuacji – kończy Mark Lebedew, trener mistrzów Niemiec, którego żona jest Polką i pochodzi z Żor.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane