Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2014-02-06 18:30:06 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: plusliga.pl

Michał Łasko: Jeszcze nic nie wygraliśmy

fot.: Sylwia Kuś

- Mecz był bardzo ładny. O wyniku decydowały detale, a konkretnie błędy zawodników Resovii - tak skomentował pierwszą odsłonę walki o Final Four Ligi Mistrzów Michał Łasko, kapitan Jastrzębskiego Węgla. Jego zespół pokonał Asseco Resovię 3:0.

Przed pierwszym spotkaniem o Final Four Krzysztof Gierczyński powiedział, że mecz otwarcia będzie miał bardzo istotny wpływ na całą rywalizację. Tak było istotnie?

- Był ważny, ale nie zgadzam się z tym, że miał kluczowy wpływa na całą rywalizację, bo i tak trzeba wygrać w Rzeszowie. W Lidze Mistrzów obowiązuje taka formuła, że jak wygrasz pierwszy mecz, a przegrasz drugi, to w sumie nic nie osiągnąłeś. Zdajemy sobie sprawę, że w środę wykonaliśmy krok do przodu - zagraliśmy dobrą siatkówkę, nabraliśmy trochę pewności, ale też wiemy, że za tydzień na pewno nie będzie to ta sama Resovia. W środę rywale nam pomogli nie raz, popełniając błędy w ważnych momentach. Jestem przekonany, że w Rzeszowie wybiegną na boisko bardziej skoncentrowani, bardziej zmotywowani przed własną publiką. Statystyka mówi, że na „Podpromiu” na razie to oni wygrywają i my musimy tę statystykę odwrócić.

Walce o tak wielką stawkę towarzyszą ogromne emocje, nerwy, co było widać na boisku. Zgodzi się pan, że o wyniku zdecydowały także emocje, które pana drużyna dużo lepiej opanowała?

- W tym roku mamy znacznie mniej problemów w tej materii, niż w latach poprzednich - to jest ewidentne (śmiech). Pod było faktycznie nerwowo, ale to były takie nerwy, które kończą się po pięciu minutach. Najbardziej zdenerwowany był chyba sędzia. Poprosiłem go w pewnym momencie, żeby zrozumiał jaka jest stawka meczu i żeby się nie wkurzał. Każdemu zdarza się popełnić błąd, arbitrowi także.

Co pan i pana koledzy powiecie sobie w szatni we wtorek po południu, przed wyjściem na boisko?

- To samo, co przed pierwszym pojedynkiem - że gramy na „maksa”, bo chcemy pojechać do Ankary. Awans do Final Four byłby naprawdę dużym sukcesem. Sam fakt, że polski zespól znajdzie się w najlepszej czwórce Ligi Mistrzów oznacza, że polska klubowa siatkówka stoi na bardzo wysokim poziomie. Dla nas, dla Jastrzębskiego Węgla byłaby to realizacja jednego z przedsezonowych celów. Jesteśmy jeden mecz od tego.


* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej na www.plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane