Liga Mistrzów | 2014-02-05 19:13:47 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Liga Mistrzów to ostra walka bez sentymentów. Los chciał, że dwie polskie ekipy musiały stoczyć bratobójczy pojedynek o awans do finałów rozgrywanych w tureckiej Ankarze. Spotkanie było też niezwykłym i trudnym przeżyciem dla sympatyzujących ze sobą kibiców obu klubów. Ostatecznie przed pojedynkiem na Podpromiu w lepszej sytuacji są siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy wygrali 3:0.
Spotkanie zaczyna się od osiągnięcia dwóch punktów przewagi przez gospodarzy tego spotkania. Pierwszy punkt dla rzeszowian pada po ataku Achrema z lewego skrzydła. Po asie serwisowym Veresa to przyjezdni mają jedno oczko więcej. Ostra wymiana po obu stronach siatki nie pozwala na odskoczenie punktowe któremukolwiek z zespołów (4:4). Atak Kubiaka ze środka drugiej linii na tablicy wyników po raz kolejny widnieje remis (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej po zagraniu Veresa po jastrzębskim bloku to podopieczni trenera Kowala są w nieco lepszej sytuacji, mając na swoim koncie dwa punkty przewagi nad rywalami (6:8). Po powrocie na plac gry rzeszowianie kontrolowali swoje prowadzenie, wyprowadzając udane zagrania z niemal każdej strefy boiska (8:10). Sprytne zagranie Gierczyńskiego przynosi jego ekipie 10 punkt, a po zablokowaniu ataku Konarskiego na tablicy wyników ponownie widnieje remis (11:11). Pewny atak Łaski nie daje rzeszowianom szans na powiększenie przewagi do trzech punktów (14:13). Druga przerwa techniczna, po bardzo zaciętej rywalizacji, przynosi przewagę gospodarzom po zagraniu blok-aut Kubiaka (16:14). Atak Konarskiego z prawego skrzydła, a zaraz potem brak obrony w rzeszowskich szeregach utrzymuje dwupunktową przewagę jastrzębian. Pomyłka Veresa zmusza trenera Kowala do przywołania do siebie swoich podopiecznych na krótką rozmowę (18:15). Wysoka dyspozycja Łaski pozwala jastrzębianom mieć nadzieje na szczęśliwe zakończenie zmagań w tej partii (20:17). Nieprawdopodobna wymiana po obu stronach siatki zakończona zostaje punktem dla rzeszowian (22:20). O czas postanowił poprosić Lorenzo Bernardi. W posiadaniu piłki setowej są gospodarze (24:20). Po bloku na Kubiaku drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (24:22). Partia kończy się skutecznym atakiem Łaski z prawego skrzydła (25:22).
Druga partia rozpoczyna się od bardzo długiej i zaciętej wymiany zakończonej na korzyść gospodarzy po sprytnym zagraniu Kubiaka. Mnożące się błędy rzeszowian zmuszają trenera Kowala do bardzo szybkiej reakcji (3:0). Pierwszy punkt dla przyjezdnych pada po skutecznym bloku na Łasce. Bardzo dużo błędów po stronie rzeszowian nieco osłabia wartość tego spotkania, w którym uwidacznia się wyraźna przewaga siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (6:1). Rzeszowianie zabrali się za odrabianie strat, ale na pierwszej przerwie technicznej to gospodarze mają cztery oczka więcej (8:4). Skuteczna zagrywka Nowakowskiego pozwala nieco zniwelować straty punktowe (8:6). As serwisowy Fabiana Drzyzgi sprawia, że gospodarze mają już tylko jeden punkt przewagi (9:8). Wykorzystana kontra przez Konarskiego daje remis po 10. Podwójny blok jastrzębian ponownie pozwala im wyjść na dwa punkty przewagi (13:11). Niewykorzystane przez rzeszowian kontrataki mocno się na nich mszczą, przynosząc kolejne punkty na konto gospodarzy (15:12). Atak Achrema po antence sprawia, że na drugiej przerwie technicznej siatkarze Jastrzębskiego Węgla powracają do wysokiego prowadzenia (16:12). Po powrocie na plac gry przyjezdni próbują zniwelować straty i tym razem przerwę wykorzystuje trener Bernardi (16:14). Obie ekipy toczą walkę punkt za punkt, ale więcej korzyść wynoszą z niej siatkarze Jastrzębskiego Węgla (18:16). Nieporozumienie po stronie gospodarzy sprawia, że rzeszowianie wychodzą z dużych opresji i doprowadzają do remisu po 18. W walce punkt za punkt o oczko lepsi są podopieczni trenera Bernardiego (20:19). Błąd Kubiaka w końcówce partii i na prowadzeniu są siatkarze Resovii (21:20). Przy stanie 22:21 o czas dla swojego zespołu prosi trener Kowal. Punktowa zagrywka Kubiaka mocno przybliża jego drużynę do wygrania w tej partii (24:21). Set kończy się skutecznym atakiem Pajenka ze środka siatki (25:22).
Trzecią partię od skutecznej kontry rozpoczynają rzeszowianie. W kolejnej akcji skutecznym zagraniem popisuje się Schops (0:2). Pierwszy punkt dla jastrzębian zdobywa Łasko atakiem z prawego skrzydła. Kilka błędów i to przyjezdni mają trzy punkty więcej na początku tej partii (1:4). Potrójny blok jastrzębian niweluje straty punktowe (4:5). Atak Veresa w aut sprawia, że na tablicy wyników widnieje remis (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej jedno oczko więcej mają przyjezdni (7:8). Po wznowieniu gry gospodarze bardzo szybko wyrównują wynik. Udana kiwka Kubiaka i to jego team osiąga jeden punkt przewagi. Zagranie blok-aut Łaski nie daje rzeszowianom szans na odbudowanie swojej przewagi (11:10). Od pewnego momentu trwa zacięta walka o każdy punkt. Punktowe ataki raz z jednej, raz z drugiej strony sprawiają, że na drugiej przerwie technicznej jedno oczko więcej mają przyjezdni po zagraniu Perłowskiego ze środka siatki (15:16). Błąd Wojtaszka w przyjęciu kończy się dwoma punktami więcej na koncie przyjezdnych (16:18). Gospodarze jednak bardzo szybko doprowadzają do remisu po 18. Przy stanie . 18:19 czas postanowił wykorzystać trener Bernardi. Zablokowany atak Schopsa sprawia, że gospodarze są o krok bliżej od zakończenia tego spotkania na swoją korzyść (20:19). W bardzo trudnej sytuacji swojego środkowego postanawia wykorzystać Tichacek (21:20). Błąd Łaski w ataku przynosi remis po raz kolejny w tym meczu. Niesamowita końcówka w wykonaniu obu drużyn dostarcza kibicom wielu silnych emocji (23:23). Pierwszą piłkę setową na wagę wygrania tego spotkania jastrzębianie zapewniają sobie po skutecznym bloku na Schopsie (24:23). Spotkanie kończy zwycięstwem Jastrzębskiego Węgla po błędzie Achrema (25:23).
Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:22, 25:22, 25:23)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Kubiak, Wojtaszek (L) oraz Bontje, Popiwczak, Marechal, Malinowski;
Resovia Rzeszów: Konarski, Nowakowski, Achrem, Drzyzga, Kosok, Veres, Penchev (L), Masłowski (L) oraz Perłowski, Schops, Tichacek;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.