Liga Mistrzów | 2013-03-20 21:37:34 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Dziś prezentujemy Wam kolejną, drugą, część podsumowania siatkarskiej Ligi Mistrzów. Tym razem „na tapetę” wzięliśmy fazę play – off – 1/12 i 1/6 finału tego prestiżowego europejskiego turnieju.
Następna faza Ligi Mistrzów to faza play – off. Przez cały styczeń dwanaście drużyn walczyło ze sobą o awans do „ćwierćfinału” tego prestiżowego turnieju. Aby przejść do kolejnej części trzeba było wygrać dwa spotkania bądź.. złotego seta, od którego chce się teraz odejść. Na sześć par tylko w dwóch była konieczność skorzystania z tej formuły.
Obrońcy tytułu, którzy ze swojej grupy wyszli z pierwszego miejsca, zmierzyli się dwukrotnie z berlińskimi siatkarzami. I choć to Zenit Kazań był zdecydowanym faworytem w tym pojedynku, oba spotkania zakończyły się dopiero w tie – breaku, po bardzo zaciętej walce, która mogła przyprawić kibiców o zawał serca. Awans: Zenit Kazań
Dynamo Moskwa nie było stawianie w roli faworyta meczu z Trentino w 1/12 finału Ligi Mistrzów. Wielu bardziej liczyło na to, że siatkarze ze stolicy Rosji otrzymają „lanie” i pożegnają się z turniejem szybko. Jednak wygrali oni u siebie pierwszy mecz po dość zaciętym pojedynku i jadąc do Trentino liczyli także na zwycięstwo. Jednak włoscy siatkarze niesieni dopingiem swoich fanów pokonali podopiecznych Czerednika w trzech setach. O dalszym awansie którejś z tych dwóch zespołów zadecydował złoty set, w którym zdecydowanie lepszymi okazali się przyjezdni. Awans: Dynamo Moskwa
Polski reprezentant, ZAKSA Kędzierzyn – Koźle, trafił na dość „niewygodnego” przeciwnika. Podopieczni Castellaniego musieli dać z siebie wszystko, zarówno w meczu wyjazdowym, jak i tym rozgrywanym we własnej hali, bo belgijscy siatkarze stawiali bardzo trudne warunki gry. Pierwszy mecz brązowi medaliści Mistrzostw Polski wygrali w trzech setach, choć jak sami przyznawali – nie było łatwo. W drugim meczu zawodnicy Noliko Maaseik też nie poddali się łatwo, ale na szczęście ten dramatyczny mecz zakończył się zwycięstwem ZAKSY. Awans: ZAKSA Kędzierzyn – Koźle
PGE Skra Bełchatów, medalista Ligi Mistrzów sprzed roku, i tym razem nie miała szczęścia. Wprawdzie pierwszy mecz, na wyjeździe, bełchatowianie wygrali w czterech partiach, to już w drugim o zwycięstwo nie było tak łatwo. Turecki Arkasspor Izmir niesiony zwycięstwem w spotkaniu w Łodzi, odniósł także zwycięstwo w decydującej partii zwanej złotym setem. Bełchatowianie odpadli, już kolejny raz, w tej fazie rozgrywek Ligi Mistrzów. Awans: Arkasspor Izmir
Rzeszowianie mogli mówić o włoskim kompleksie. Najpierw trafili na bardzo silny zespół z Italii w grupie, by potem również z bardzo silnym zmierzyć się w 1/12 finału. Tym razem na drodze podopiecznych Kowala stanęła Lube Banca Marche Macerata. Siatkarze z Podkarpacia przegrali u siebie spotkanie, nie wygrywając choćby jednego seta. Na wyjeździe zaprezentowali się już nieco lepiej, a kiedy wygrali trzecią partię, kibice mogli uwierzyć, że mecz zostanie rozstrzygnięty w tie – breaku. Niestety, w czwartej partii Asseco Resovii nie udało się i Włosi mogli cieszyć się z awansu do kolejnej rundy. Awans: Lube Bance Marche Macerata
Inna włoska drużyna, Bre Banca Lannutti Cuneo, trafiła na wprost wymarzonego rywala. Przeciwnikiem jednej z najlepszych drużyn włoskiej Serie A1 była drużyna, która w przyszłości też może należeć do europejskiej czołówki – ACH Volley Ljublana. I choć to zespół z Półwyspu Apenińskiego był zdecydowanym faworytem w dwumeczu, to siatkarze ze Słowenii nie poddali się bez walki. W drugim meczu udało im się urwać jednego seta, choć ostatecznie to włoski zespół cieszył się z dalszego awansu. Awans: Bre Banca Lannutti Cuneo
Pierwsze dwa tygodnie lutego wyłoniły półfinalistów. W gronie najlepszej czwórki swój udział miał zapewniony gospodarz Final Four, czyli Lokomotyw Nowosybirsk.
Pierwszy dwumecz 1/6 finału to bratobójczy pojedynek, bowiem po dwóch stronach siatki stanęły drużyny z Rosji – Dynamo Moskwa i Zenit Kazań. Fani moskiewskiej drużyny pewnie byli pewni dalszego awansu swoich ulubieńców, którzy w poprzedniej fazie wyeliminowali najlepszą drużynę świata, co było niemałym zaskoczeniem. Niestety, ich pragnienia się nie spełniły. W obu meczach zdecydowanie lepiej zaprezentował się obrońca tytułu, który pokonał stołeczną drużynę bez straty seta. Awans do FF: Zenit Kazań
Polscy kibice od dawna marzyli o tym, żeby któraś z drużyn zagrała w finałowym turnieju, do którego doszłaby drogą sportową. Przed taką szansą stanęli kędzierzyńscy siatkarze. Na ich drodze, jak przed rokiem, stanął turecki klub, który w poprzedniej fazie wyeliminował bełchatowską Skrę. Podopieczni byłego szkoleniowca polskiej reprezentacji postanowili dać z siebie wszystko i sprostać oczekiwaniom swoich fanów, a także kibiców polskiej siatkówki w całym kraju. W pierwszym spotkaniu potrzebowali pięciu setów, aby wygrać pojedynek, a w drugim – czterech. To, o czym zapewne sami zawodnicy marzyli, stało się faktem. Awans do FF: ZAKSA Kędzierzyn – Koźle
Takich nieoczekiwanych zwrotów akcji w ostatnim spotkaniu 1/6 finału chyba nikt się nie spodziewał. Pierwsze spotkanie, które wygrała Lube Banca, wydawało się być rozstrzygające o awansie drużyny do finałowego turnieju. W drugim meczu siatkarze z Cuneo postanowili dać z siebie wszystko, aby potem nie żałować utraconej szansy. Zostawili serce na boisku, co sprawiło, że o awansie zadecydował złoty set, z którego obronną ręką wyszli zawodnicy Bre Banca Lannutti. Awans do FF: Bre Banca Lannutti Cuneo
Kolejna część już wkrótce..
* autorką tekstu jest Agnieszka Kaźmierska, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.