Liga Mistrzów | 2013-03-19 20:58:23 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. własna
Trzynasta edycja prestiżowego europejskiego turnieju siatkówki już za nami. Przez kilka miesięcy towarzyszyło nam mnóstwo emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Czas zatem na podsumowanie zmagania w ramach fazy grupowej. Zapraszamy do lektury pierwszej części podsumowania Ligi Mistrzów siatkarzy.
W tegorocznej, „pechowej”, edycji Ligi Mistrzów wystartowało 28 drużyn – 20 zakwalifikowało się bezpośrednio, a 8 otrzymało tzw. „dziką kartę” od Europejskiej Konfederacji Siatkówki (CEV). Zespoły zostały podzielone na 7 grup, w której grały po 4 drużyny w systemie każdy z każdym po 2 mecze – jeden u siebie i jeden wyjazdowy.
W grupie A zagrały drużyny z Rosji (Zenit Kazań), Belgii (Knack Roeselare), Niemiec (VfB Friedrichshafen) oraz Austrii (Hypo Tirol Volleyballteam). Rozgrywki w tej grupie zostały zainaugurowane spotkaniem pomiędzy faworytem tegorocznej edycji i obrońcą tytułu sprzed roku, czyli drużyną z Kazania, a belgijskim Knack Roeselare. Siedem spośród dwunastu meczów zakończyło się w trzech partiach, jedno w czterech, a cztery w tie – breaku. Zwycięzcą grupy okazał się Zenit Kazań, który w sześciu spotkaniach nie stracił ani jednego seta. Tabela: 1. Zenit Kazań (18 punktów, 18 – 0), 2. Knack Roeselare (9 pkt, 11 – 12), VfB Friedrichshafen (5pkt, 9 – 16), Hypo Tirol Volleyballteam (4 pkt, 7 – 17)
Do grupy B trafiły zespoły z Rosji (Lokomotyw Nowosybirsk), Niemiec (Berlin Recycling Volleys), Czech (VK Jihostroj České Budějovice) oraz Czarnogóry (Budvanska Rivijera Budva). Pierwszy mecz w tej grupie to pojedynek pomiędzy Lokomotywem Nowosybirsk a Budvanską Rivijerą Budva. Zespoły z Niemiec i Rosji były zdecydowanymi faworytami w tej grupie. Co ciekawe, czarnogórska drużyna we własnej hali zagrała bardzo wyrównane spotkanie z Mistrzem Niemiec, BR Volleys. Pojedynek ten zakończył się dopiero w tie – breaku. Na dwanaście rozegranych meczów pięć skończyło się w trzech partiach, tyle samo w czterech, a dwa w pięciu. Tabela: 1. Lokomotyw Nowosybirsk (15 punktów, 16 – 5), 2. Berlin Recycling Volleys (11 pkt, 14 – 10), 3. VK Jihostroj České Budějovice (7 pkt, 9 – 13), Budvanska Rivijera Budva (3 pkt, 6 – 17)
W grupie C nie zabrakło polskiego akcentu. Wśród czterech drużyn, które tam trafiły, była kędzierzyńska ZAKSA. Rywalami brązowego medalisty Mistrzostw Polski była najlepsza drużyna świata, Itas Diatec Trentino, a także Tours VB i Crvena Zvezda Belgrad. Zarówno włoski, jak i francuski klub, nie należeli do najłatwiejszych rywali polskiego przedstawiciela w tych prestiżowych rozgrywkach. I to właśnie drużyna z Opolskiego zainaugurowała rozgrywki Ligi Mistrzów w tej grupie. Jej rywalem byli siatkarze z Tours VB. Bezkonkurencyjną drużyną w grupie C okazało się włoskie Trentino, które zajęło w niej pierwsze miejsce, nie tracąc ani jednego punktu. Tabela: 1. Itas Diatec Trentino (18 punktów, 18 – 2), 2. ZAKSA Kędzierzyn – Koźle (12 pkt, 13 – 7), 3. Tours VB (6 pkt, 7 – 12), 4. Crvena Zvezda Belgrad (0 pkt, 1 – 18)
W grupie D można było podglądać walkę drużyn z Włoch, Niemiec, Słowenii i Belgii. Najsilniejszą drużyną, a zarazem faworytem tej grupy, byli siatkarze Lube Banca Marche Macerata. Inauguracją rozgrywek w grupie były dwa mecze: pierwszy, to pojedynek między ACH Volley Ljublana a Generali Haching Unterhaching oraz pomiędzy Lube Banca Marche Macerata a VC Euphony Asse – Lennik. Niespodzianką grupy D była porażka włoskiego teamu w spotkaniu przeciw jedynemu reprezentantowi Słowenii w tych prestiżowych rozgrywkach. Zespół ze stolicy Słowenii pokonał w czterech partiach jedną z czołowych drużyn zarówno włoskich rozgrywek, jak i Europy. Na dwanaście rozegranych spotkań siedem zakończyło się w trzech partiach, cztery w czterech setach, a tylko jeden w tie – breaku. Tabela: 1. Lube Bance Marche Macerata (15 punktów, 16 – 13), 2. ACH Volley Ljublana (13 pkt, 14 – 8), 3. Generali Haching Unterhaching (8 pkt, 10 – 13), 4. VC Euphony Asse – Lennik (0 pkt, 2 – 18)
W grupie E również nie zabrakło polskiego akcentu, a nawet dwóch. Po pierwsze – w tej grupie kibice mogli podglądać występy bełchatowskiej Skry, w-ce mistrza kraju, a po drugie – grupowym rywalem drużyny z Łódzkiego było Dynamo Moskwa, czyli nowy klub Bartosza Kurka. Spotkania pomiędzy tymi drużynami mogły elektryzować fanów, zwłaszcza tych bełchatowskiego zespołu. Nie możemy jednak ukrywać, że to polski klub był faworytem tej grupy, z której zresztą wyszedł z pierwszego miejsca, tracąc ledwie trzy sety. W sześciu spotkaniach do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było tylko trzech partii, w pięciu – czterech, a tylko w jednym – pięciu. Tabela: 1. PGE Skra Bełchatów (18 punktów, 18 – 3), 2. Dynamo Moskwa (12 pkt, 14 – 8), 3. Tomis Konstanta (4 pkt, 5 – 15), 4. Fenerbahçe Grundig Stambuł (2 pkt, 6 – 17)
W grupie F zagrały dwa zespoły, o których nie można mówić, że należą do europejskiej czołówki. Są to oczywiście drużyny z Bułgarii i Hiszpanii, choć 6 lat temu siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego zdobyli tytuł Mistrza Europy. Mecz, który otworzył zmagania w tej grupie, to pojedynek belgijsko – hiszpański, czyli między Noliko Maaseik a CAI Teruel. I choć raczej Belgowie nie byli murowanym faworytem w tej części rozgrywek, zwłaszcza że w grupie mieli dobrze nam znany turecki zespół Arkasspor Izmir, to udało im się wygrać wszystkie mecze. Mecze w tej grupie były chyba jednymi z najbardziej zaciętych w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Tylko cztery mecze zakończyły się w trzech setach, cztery wyłoniły zwycięzcę w czterech partiach i w czterech do zakończenia spotkania potrzebny był tie – break. Tabela: 1. Noliko Maaseik (17 punktów, 18 – 3), 2. Arkasspor Izmir (11 pkt, 15 – 12), 3. Marek Union Ivkoni Dupnica (5 pkt, 8 – 16), 4. CAI Teruel (5 pkt, 7 – 17)
Grupa G to ostatnia grupa w tej części Ligi Mistrzów. Wśród drużyn, które tutaj się znalazły nie zabrakło ostatniego polskiego przedstawiciela – mistrza kraju, Asseco Resovii Rzeszów. Rywalami najlepszej polskiej drużyny były zespoły z Francji, Rumunii i Włoch. Zdecydowanym faworytem tej grupy była drużyna z Italii, ale także rzeszowianie, którzy poradzili sobie w tej fazie dobrze. Mecz pomiędzy drużyną z Rumunii i Włoch rozpoczął zmagania w tej grupie. Faworyci spotkań nie zawiedli. I tak aż osiem spotkań rozstrzygnęło się w trzech setach, trzy w czterech partiach i tylko jedno w tie – breaku. Tabela: 1. Bre Banca Lannutti Cuneo (18 punktów, 18 – 2), 2. Asseco Resovia Rzeszów (12 pkt, 13 – 7), 3. Arago de Séte (5 pkt, 7 – 14), 4. Remat Zaláu (1 pkt, 3 – 18)
Kolejna część podsumowania już wkrótce..
* Autorką tekstu jest Agnieszka Kaźmierska, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.