Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2013-03-17 13:45:25 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / cev.lu

LM: Zenit Kazań z brązem, ZAKSA czwartą drużyną Europy

Fot. Michał Sobczak

Zenit Kazań nie dał większych szans ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle i w spotkaniu o 3. miejsce pokonał zawodników Daniela Castellaniego 3:1. Ubiegłoroczni triumfatorzy Ligi Mistrzów zagrali pewniej od kędzierzynian. ZAKSA miała duże kłopoty w przyjęciu, co przekładało się na całą grę zespołu z Opolszczyzny. Podopieczni Vladimira Alekno bezlitośnie wykorzystywali błędy popełniane przez rywali, dzięki czemu zdobyli brązowy medal. Najwięcej punktów w dzisiejszym meczu zdobył Antonin Rouzier (15). O jedno "oczko" mniej zapisał na swoim koncie atakujący Zenitu - Maxim Mikhaylov.

Zdeterminowana ZAKSA rozpoczęła spotkanie o brązowy medal Ligi Mistrzów od mocnego uderzenia. Po kapitalnych atakach Antonina Rouziera i Felipe Fontelesa na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:5, co wyraźnie nie podobało się szkoleniowcowi Zenitu Kazań, Vladimirowi Alekno. Ubiegłoroczni triumfatorzy nie potrafili złapać właściwego rytmu gry, zaś ZAKSA powiększała swoją przewagę (12:8). Wreszcie kilka dobrych akcji Rosjan sprawiło, że udało im się zniwelować prowadzenie rywali do jednego "oczka". Daniel Castellani błyskawicznie zareagował, biorąc czas. Vladimir Alekno dodatkowo zdecydował się zmienić słabo grającego Matthew Andersona. Amerykanin został zastąpiony przez Yury Berezhko. Doświadczony przyjmujący wniósł wiele dobrego do gry Zenitu. Również dzięki niemu miejscowi dogonili rywali z Kędzierzyna i objęli prowadzenie (16:18), którego nie oddali już do końca tej partii. Ku niezadowoleniu polskich kibiców, przy piłce meczowej dla Zenitu Antonin Rouzier zaserwował w siatkę i ZAKSA przegrała 25:22.


Przegrana w inauguracyjnej partii podziałała na ZAKSĘ niczym płachta na byka. Podrażnieni zawodnicy Daniela Castellaniego doskonale rozpoczęli drugiego seta i w świetnych humorach schodzili na drugą przerwę techniczną, prowadząc wyraźnie - 8:4. Zenit próbował gonić przeciwników z Polski, jednak nie potrafił rozszyfrować zagrań Pawła Zagumnego. Dzięki jego świetnym wystawom i potężnym atakom Antonina Rouziera ZAKSA utrzymywała czteropunktową przewagę. Siatkarze z Kazania nie mieli zamiaru się poddawać, jednak popełniali zdecydowanie więcej błędów, które wykorzystywali zawodnicy z Opolszczyzny. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:12. Po wznowieniu gry obudził się Maxim Mikhaylov. Zenit zniwelował część strat do ZAKSY (22:19). Alekno w końcówce postanowił wprowadzić do gry Kolodinskiego i Lee. Wymieniona dwójka zmieniła Apalikova i Vermiglio, lecz Włoch błyskawicznie powrócił na boisko. Ostatecznie w tym secie to ZAKSA okazała się lepsza, a wynik seta ustalił potężnym atakiem z drugiej linii Felipe Fonteles (25:22).


Trzecią partię Zenit Kazań rozpoczął z Davidem Lee w składzie, który zmienił Apalokova. Amerykański środkowy dał kapitalną zmianę. Ubiegłoroczny triumfator Ligi Mistrzów bardzo szybko objął prowadzenie 7:1, głównie dzięki szczelnemu blokowi Lee oraz potężnym i świetnym technicznie atakom Maxima Mikhaylova. ZAKSA nie potrafiła sobie z tym poradzić. W grze kędzierzynian coś się zacięło. Jedynie Antonin Rouzier był w stanie punktować. Na pierwszej przerwie technicznej Zenit prowadził 8:2. Zawodnicy Daniela Castellaniego mozolnie po przerwie odrabiali straty, w pewnym momencie było już 11:8. Wynik ten zaniepokoił Vladimira Alekno i zmusił rosyjskiego trenera do przerwania gry. Półminutowa przerwa dała oczekiwany rezultat. Zenit na drugiej przerwie technicznej prowadził 16:12, a ZAKSA nie zdołała się do niego zbliżyć do końca seta, którego zakończył atakiem po bloku Maxim Mikhaylov (25:20).


Zenit poczuł, że może jeszcze coś zdziałać na tegorocznej Lidze Mistrzów. Bardzo zdeterminowani Rosjanie szybko zabrali się do pracy. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już trzema "oczkami". Bardzo dobrze spisywał się wciąż David Lee. Ta zmiana była zdecydowanie najlepszą i najważniejszą w całym meczu o 3. miejsce. ZAKSA nie potrafiła zatrzymać amerykańskiego środkowego, jego uderzenia ze środka przyprawiały o ból głowy kędzierzyńskich obrońców. W drużynie z Kędzierzyna wkradła się nerwowość, Felipe Fonteles otrzymał żółtą kartkę za dyskusje z sędziami. To podcięło skrzydła ekipie Daniela Castellaniego. W drużynie rosyjskiej kapitalnie grał Evgeny Sivozhelez. Przyjmujący był praktycznie nie do zatrzymania. Jego wspaniałe zbicia sprawiły, że Zenit prowadził już 19:12. ZAKSA wiedziała, że nie będzie w stanie odrobić tak dużej straty do świetnie dysponowanych Rosjan i w czwartym secie przegrała 17:25.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Zenit Kazań 1:3 (22:25, 25:22, 20:25, 17:25)

Składy drużyn:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle:
Rouzier, Zagumny, Wiśniewski, Fonteles, Ruciak, Gladyr, Gacek (L) oraz Możdżonek, Pilarz, Witczak, Kapelus i Mineiro

Zenit Kazań: Anderson, Apalikov, Vermiglio, Sivozhelez, Abrosimov, Mikhaylov, Babichev (L) oraz Kolodinskiy, Berezhko, Lee i Obmochaev (L)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane